Przyjazdowi prezydenta USA Donalda Trumpa do Polski towarzyszy euforia pomieszana z zatroskaniem. Bo z jednej strony niby szczególne wyróżnienie pośród sojuszników, dowód  uznania i poparcia, ale z drugiej oczekiwanie na jakieś „duże”, potem „wielkie”, a w końcu po właściwym dostosowaniu angielskich słów do polskiego kontekstu – „ważne” przemówienie na jednym z placów Warszawy. Wystąpienie niosące […]

Minister Macierewicz ma rację, że mamy identycznych wrogów. Nie dodaje, oczywiście, że tych samych wrogów, których mają PiS i Trump, ma też Władimir Putin – pisze Peter Strzelecki Rieth, publicysta The Imaginative Conservative, komentując ostatnie wypowiedzi Antoniego Macierewicza. Odnośnie najnowszego felietonu Pana Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza dotyczącego wizyty Pana Prezydenta Donalda Trumpa zwrócić należy uwagę, […]

Były duszpasterz Narodowych Sił Zbrojnych krytycznie patrzył na posoborowe zmiany w liturgii i demaskował antyliturgiczne tendencje reformatorów. Odnośnie zagadnienia samej reformy katolickiej liturgii po Soborze Watykańskim Drugim, ks.prof. Michał Poradowski przytacza w swojej książce „Kościół od wewnątrz zagrożony” definicję Mszy św. z Konstytucji „Sacrosanctum Concilium”, która podaje: „Zbawiciel nasz, podczas Ostatniej Wieczerzy, tej nocy, kiedy […]

Przyjęcie euro zrujnowało gospodarki państw południowej Europy, pogrążając je w kryzysie, z którego nie potrafią wybrnąć do dziś. Mimo to, cały legion polityków i publicystów w Polsce namawia nas na rezygnację z suwerenności monetarnej i przyjęcie wspólnej waluty. Opiniotwórczy niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, powołując się na notatkę z poufnej narady w Brukseli, poinformował, że […]

Piotr Tyma ewidentnie nie śledzi na bieżąco naszego portalu.

Cóż bowiem stanie się, jeśli ci, którzy się odwołali do nieba, dojdą do konkluzji sprzecznej ze zdaniem większości, a nawet przytłaczającej większości społeczeństwa? Jeśli większość nie chce wcale obalić ani zamordować władcy, lecz pragnie zachować status quo i nie widzi w nim „długiego ciągu nadużyć, wykrętów i podstępów, zmierzających w jednym tylko kierunku”, a ten który nimi rządzi nie wydaje im się ani lepszy ani gorszy niż należałoby tego oczekiwać na tym grzesznym padole?

Zychowicz, przeciwny konfrontacji z Rosją i Niemcami jednocześnie, uznaje jednak Republikę Federalną nie tylko za „najważniejszego obecnie sojusznika”, ale i za „partnera”(!) Ten jego wniosek właściwie wyczerpuje temat związków publicysty i historyka z realizmem. Jeśli bowiem Niemcy robią dokładnie to samo, o co obwinia się Rosję, a jednocześnie stosują szereg narzędzi dodatkowo uszczuplających naszą suwerenność, to stawianie Federacji Rosyjskiej w roli wroga numer jeden jest składaniem hołdu nie tradycji realizmu, a będącej jej przeciwieństwem tradycji mesjanizmu i prometeizmu.

Sporo katolików głosowało na PiS w przeświadczeniu, że partia ta zajmie się obroną wartości katolickich. Jak okiem sięgnąć planeta Ziemia w ostatnich latach odnotowała gwałtowny zwrot do swojego stanu początkowego, opisanego w Księdze Rodzaju, czyli bezładu. Zaledwie kilka dni zajęło ongiś Stwórcy, by ten chaos uporządkować, ale człowiek, z powodów bliżej nieokreślonych i domagających się teologicznego uzasadnienia, od wieków mozoli się nad tym, by ten proces odwrócić. [...]

Partia Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc metaforycznie, próbuje od niemieckiego hegemona uzyskać chociaż zgodę na odgrywanie „Mazurka Dąbrowskiego” podczas zwijania polskiej suwerenności. Jest to rzeczywiście pewna różnica jakościowa w stosunku do Platformy Obywatelskiej, która na tę samą okoliczność miała jedynie będącą oficjalnym hymnem UE „Odę do radości”.

Polska z natury rzeczy nie może prowadzić dziś żadnej "polityki kresowej" - przekonuje Tomasz Gabiś. Każda polska polityka musi być z definicji "kresowa", o ile sformułowanie "polska polityka" ma zachować jakiś sens - odpowiada Tomasz Kwaśnicki.

Entuzjaści Ukrainy w Polsce podkreślają, że różnice interpretacji historii to jedyne, co nas z Ukraińcami dzieli. Była to być może rzeczywiście ostatnia reduta obrony interesu Polski w relacjach z hojnie obdarowywanym przez nas sąsiadem. Jak się okazało, i tę oddano bez żadnego oporu - pisze Tomasz Jasiński.

Biorąc pod uwagę całokształt, rozproszonych co prawda, ale spójnych wynurzeń wysoko postawionego urzędnika polskiego MSZ, „uleganiem rosyjskiej propagandzie” jest ni mniej, ni więcej jak głosowanie na Akcję Wyborczą Polaków na Litwie pod przewodnictwem Waldemara Tomaszewskiego. Tzw. polonizacja natomiast ma być wstępem do wpisania ogółu społeczności polskiej na Wileńszczyźnie w nurt ugodowy wobec państwa litewskiego.

W artykule „W imieniu narodu – w imieniu Bandery” lwowski historyk, dr Wasyl Rasewycz podważa prawo szefa UIPN Wołodymyra Wiatrowycza i jemu podobnych do prowadzenia polityki historycznej Ukrainy.

Jak słusznie zauważył jeden z prawicowych polityków Henri Guaino, we Francji panuje swoista omerta. „Kiedy mówisz o narodzie jesteś nacjonalistą; kiedy mówisz o imigracji jesteś ksenofobem; kiedy mówisz o islamie jesteś islamofobem” - pisze Katarzyna Jagodzińska.

Z publicystyki Żurawskiego vel Grajewskiego wyłania się więc obraz Polski albo po frajersku wyzbywającej się swoich atutów, albo zależnej od tego, co zrobi takie mocarstwo jak Litwa. Jedynym konsekwentnym rozwiązaniem byłoby tu chyba włączenie Polski do Republiki Litewskiej – bo skoro i tak nie mamy nic do powiedzenia w stosunkach dwustronnych, to niech chociaż państwo litewskie nas obroni.

Le Pen chce „przywrócić porządek we Francji w ciągu pięciu lat”. Pierwszym ku temu środkiem jest „zwrócenie francuskiemu narodowi suwerenności monetarnej, ustawodawczej, terytorialnej, ekonomicznej i militarnej” - pisze Katarzyna Jagodzińska.

Kijów jest całkowicie nieprzygotowany na scenariusz, który może zniszczyć Ukrainę przy małych kosztach dla Putina: zwrot Donbasu przez Rosję - pisze prof. Alexander Motyl na łamach „Foreign Policy”. - Cokolwiek Kijów postanowi, Ukraińcy muszą zdecydować, co uważają za ważniejsze: niepodległość czy terytorialną integralność.

Jeśli przeanalizujemy „twórczość” Wasyla Kwasnowśkiego, to jej leitmotivem jest jaskiniowy antysemityzm oraz, używając jego własnego języka, „zoologiczna” ksenofobia – pisze dr Wasyl Rasewycz, historyk i redaktor naczelny portalu Zaxid.net o odznaczeniu Wasyla Kwasnowśkiego Orderem Wolności przez prezydenta Ukrainy.

„Więcej broni to mniej bezpieczeństwa, a więcej ofiar?”; „Grożą nam takie strzelaniny, jak w USA?”. Prezes Fundacji Ad Arma, Jacek Hoga specjalnie dla Kresów.pl obala 8 mitów dotyczących większego, legalnego dostępu do broni palnej.

Nazwijmy rzecz po imieniu – giedroycizm, prometeizm i cała praktyka III RP w polityce wschodniej zbankrutowała intelektualnie i moralnie. Ich przedstawiciele już nic nowego do dyskursu nie wniosą, choć mogą jeszcze obstawiać kadrowo instytucje publiczne, w tym media. Poza tym, ich czas właściwie dobiegł końca – pisze Marcin Skalski.

Ostatnie dane pokazują, że masowa imigracja Ukraińców do pracy w Polsce stała się faktem. Z czasem najpewniej będzie ich coraz więcej - sprzyjają temu m.in. kluczowi politycy rządu PiS, a część ekspertów twierdzi, że dla Polski, naszej gospodarki i demografii nie ma już alternatywy. Czy rzeczywiście? Kresy.pl pytają o opinię ekspertów: dra Marcina Kędzierskiego i dra Cezarego Mecha.

- Ślązacy to wspólnota regionalna. Tutaj mieszkają ludzie, którzy się uważają za Polaków i tacy, którzy się za nich nie uważają. I jedni i drudzy mają prawo do nazywania się Ślązakami. Ja sam jestem Ślązakiem z dziada pradziada. Natomiast w momencie, w którym uznamy, że Ślązacy to mniejszość, to wszyscy uważający się za Polaków automatycznie zostaną wyrzuceni poza nawias śląskości. Takie są tego konsekwencje – podkreśla w rozmowie z Kresami.pl śląski historyk, Wojciech Kempa.

Prawo i Sprawiedliwość przedstawia się Polakom jako partia, której głównym celem jest upodmiotowienie państwa polskiego w stosunkach międzynarodowych i zapewnienie mu pełnej suwerenności. Jednak stanowisko jego czołowych polityków w bardzo konkretnych, ale też fundamentalnych dla naszej podmiotowości kwestiach, z tymi szczytnymi deklaracjami nic wspólnego nie ma.

Jan Piekło, nowy ambasador Polski na Ukrainie, jeszcze nie objął placówki w Kijowie, a już zaczął stawać na głowie, by zdyskredytować w oczach Ukraińców polską pamięć historyczną. Nie oszczędził on także najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego pt. „Wołyń”, który entuzjastycznie zmuszone były przyjąć nawet środowiska giedroyciowskie.

Nawet pobieżna analiza tego co się w stosunkach między Polską a Litwą w ciągu tych dwudziestu pięciu lat działo skłania mnie do postawienia tezy, że rozwiązanie polskich samorządów, dokonane wprawdzie przez Wilno, ale przy pełnym, demonstracyjnym poparciu Warszawy, biorąc pod uwagę tego rozwiązania konsekwencje dla Polaków na Litwie, było swoistym mordem założycielskim polsko-litewskiego strategicznego partnerstwa. I ten mord założycielski to strategiczne partnerstwo cementuje. Nie objawiła się jeszcze w Polsce siła polityczna, która by tak rozumiane polsko-litewskie strategiczne partnerstwo zakwestionowała - pisze Adam Chajewski.

W Wilnie i Lwowie, a teraz już nawet Kijowie, niczego się tak nie obawiają, jak taktycznego choćby porozumienia polsko-rosyjskiego, ułożenia modus vivendi w Europie Wschodniej. Aktualnie polskie i rosyjskie interesy nie znoszą się wzajemnie na Litwie czy Ukrainie, chyba że Rosja zechce te kraje w całości połknąć. Na to się jednak nie zanosi, więc Litwini i Ukraińcy skutecznie wyzyskują polski strach przed Rosją, szantażując nas Putinem – pisze Marcin Skalski.

Nie ma prawdopodobnie w najnowszej, postzimnowojennej historii Europy polityka, którego postać została by w powszechnej świadomości zmistyfikowana w takim stopniu, jak postać Slobodana Miloševicia. Niemal równo dekadę po śmierci ostatniego przywódcy Jugosławii przyczynek do jego prawdziwej historii został ukryty głęboko między 2590 stronami wyroku Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii. Został przy tym zasadniczo przemilczany przez zachodnie media, które miały o Miloševiciu tak wiele do powiedzenia w ciągu kilkunastu lat jego rządów.

Siła Ameryki w tej postaci, jaką znaliśmy, już nie istnieje – pisze Barry Gewen „National Interest”.

Putin porusza się w tradycji realizmu. W tej kwestii Rosja rzeczywiście wyprzedza USA, ponieważ Ameryka przywiązana jest do nierealistycznego nawyku dzielenia świata na sojuszników i wrogów, ograniczając współpracę do tych pierwszych i pozostawiając tym drugim tylko przestrzeń do konfrontacji, sankcji i izolacji - pisze Paul Pillar w amerykańskim „The National Interest”

Kolejne kraje, w tym Turcja, krok za krokiem popychane są do współpracy eurazjatyckiej, a nie euroatlantyckiej. Wszystko przez skrajnie głupią politykę Zachodu - twierdzi czeski publicysta.

Będziemy „first to fight”, będziemy wyspą Prawdy i Dobra w otaczającym nas oceanie zła tak długo, jak historia i polityka nie upomną się o swoje – a więc póki nie przypomną nam, że nie zachowuje niepodległości ten, kto lekkomyślnie szafuje własną krwią w obronie innych, a dopiero potem swojej własnej. Ten, kto zwycięża jedynie moralnie, rzucając się w środek ogniska, aby podtrzymać ogrzewający innych płomień.

Wąskie grona osób mieniących się ekspertami mogą sobie organizować konferencje, sympozja i innego rodzaju spędy, a i tak dynamika społeczna jest nieubłagana. Polacy nie kupują kiczowatego „pojednania”, bo już na odległość zalatuje od niego fałszem - pisze Marcin Skalski.

Publicyści głównego nurtu po raz kolejny przypominają sobie o Polakach na Wileńszczyźnie. Znów nie mają nic dobrego do powiedzenia rodakom i o rodakach. Ich wypowiedzi w tej kwestii mogą być kanwą dla szerszej refleksji do tego jak warszawskie elity definiowały i definiują naszą wspólnotę polityczną i jej interesy.

Kwestia syryjska jest w relacjach między Władimirem Putinem a Recepem Tayyipem Erdoganem na tyle ważna, że w czasie ostatniego spotkania tych przywódców 9 sierpnia, poświęcono jej całą osobną sesję z udziałem rosyjskich wojskowych oraz szefa tureckich służb specjalnych Hakana Fidana.

Po długim oporze Amerykanie doszli do porozumienia z Moskwą. Może to osłabić pozycje islamskich "powstańców", w szczególności "Dżabat an-Nusra", dając decydującą przewagę reżimowi Baszara al-Asada i jego sojuszników.

W przyszłości USA staną się relatywnie bardziej potężne niż wcześniej, ale korzyści z tego będą mieć coraz mniejsze – pisze Robert Kaplan w "The National Interest".

Francuska dyplomacja tonie w służalczości wobec Berlina i Waszyngtonu – pisze Nicolas Dupont-Aignan w "Le Figaro".

„Państwo ukraińskie dąży do rozszerzenia kultu OUN-UPA na całe społeczeństwo” – pisze na łamach „Naszego Dziennika” Ewa Siemaszko.

Nie od dziś wiadomo, że przy każdym najmniejszym przejawie kultu UPA, Bandery i Szuchewycza na Kremlu strzelają korki od szampana. Jest więc zadaniem polskich ukrainofilów, by przekonali swoich przyjaciół znad Dniepru, jakie jest jedyne właściwe wyjście z tej sytuacji – pisze Marcin Skalski.

Ostatnie artykuły Piotra Skwiecińskiego poświęcone polskiej polityce wschodniej można określić jednym słowem: rejterada. Teksty te są zapisem jednej z najbardziej spektakularnych ideowych kapitulacji, z jakimi mieliśmy okazję zetknąć się w III RP.

Wojna między Rosją a USA jest dziś bardziej prawdopodobna niż w jakimkolwiek innym momencie po zakończeniu zimnej wojny – pisze Matthew Rojansky w "World Politics Review".

Niepokoje w Turcji i zbliżenie Putina z Erdoganem sprawiają, że Gruzja musi zachować czujność.

Jeśli pamięć o Wołyniu w stosunkach z Ukrainą, uwolnienie ludności polskiej na Wileńszczyźnie od dyskryminacji, warunkowane poprawą sytuacji miejscowych Polaków odprężenie w stosunkach z Białorusią, nie mówiąc już o relacjach z Moskwą, mają być zakładnikiem jedności „wschodniej flanki” – to tym gorzej dla tej ostatniej. Oznacza to, że partycypowanie w ładzie euroatlantyckim na dotychczasowych warunkach odbywało się kosztem polskiej racji stanu - pisze Marcin Skalski.

ISIS nie chce zabijać dla samego zabijania. Chce pokazać sytej i zeświecczonej Europie, na ile jej pretensje do życia w dobrobycie są pozbawione podstaw – pisze Ori Goldberg w "Israel Hayom".

Tylko w ciągu dwóch tygodni rosyjskiemu prezydentowi udało się zapobiec dyskwalifikacji reprezentacji olimpijskiej kraju i wmieszać się w wybory prezydenckie w USA.

Na początku lipca Sojusz Północnoatlantycki zorganizował szczyt w Polsce oraz wysłał tysiące żołnierzy pod granice Rosji. Kilku wschodnich członków organizacji na własne ryzyko próbuje powrócić do klimatu zimnej wojny – pisze Roland Hureaux w "Atlantico".

"Zdobędziemy wasz Rzym, połamiemy wasze krzyże, a wasze żony uczynimy naszymi niewolnicami" – głosi w jednym ze swoich odezw oficjalny przedstawiciel ISIS Abu Mohammad al-Adnani. Zapowiada on wprost, że Watykan wpadnie w ręce dżihadystów.

Terroryści z ISIS, którzy dokonywali zamachów w Paryżu i w Brukseli, zostali zastąpieni przez freelanserów z toporami i ciężarówkami. Tak w Izraelu, jak i w Europie, sfrustrowani młodzi ludzie poprzez machanie nożem podwyższają swój społeczny status chcąc zostać bojownikami – pisze Anshel Pfeffer w izraelskim "Haaretz".

Aktualne staje się pytanie, czyją politykę będzie realizować Jan Piekło jako przedstawiciel państwa polskiego, o ile uchwały wołyńskie są dla obecnej władzy jakkolwiek wiążące. A może właśnie o to chodzi, by wiążące nie były? Wobec tego głównym zadaniem Jana Piekło byłaby pacyfikacja skutków uchwał wołyńskich w Kijowie, które przyjęto wyłącznie na użytek polskiego odbiorcy – pisze Marcin Skalski.

Agresywna, arogancka, stosująca dyskurs wykluczenia, a ponadto dyletancka, mająca skłonność do mijania się z prawdą i zawdzięczająca swoją pozycję noszonemu po ojcu nazwisku, a nie osobistym kompetencjom. Agnieszka Romaszewska śmiało zasługuje na miano Dawida Wildsztajna w spódnicy - pisze Marcin Skalski.

Wśród wielu przymiotów i zalet, których odmówią Jarosławowi Kaczyńskiemu jedynie jego najbardziej zaślepieni wrogowie, na pewno nie znajduje się jego stosunek do sprawy żydowskiej. Potwierdziły to słowa prezesa PiS wygłoszone 27 czerwca na uroczystościach w Białymstoku, poświęconym zamordowanym przez Niemców Żydom po zajęciu miasta w 1941 roku przez nazistów.

„Nieznajomość podstawowych faktów, wysłuchanie tylko jednej strony, pewność siebie, brak pokory i w końcu napisanie na tej podstawie tekstu sugerującego polskiemu rządowi kierunek działań. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało – tak właśnie wygląda najnowszy tekst Katarzyny Gójskiej-Hejke na tematy ukraińskie, opublikowany w Gazecie Polskiej” – pisze w tekście „Przeprośmy „Ukraińców” za to, że żyjemy” na łamach portalu Prawy.pl red. Aleksander Szycht.

Szwedzi rozpatrują scenariusz ekstremalny – rosyjską agresję i okupację części swojego terytorium.

Zimny prysznic w Warszawie – piszą Łotysze o ostatnim szczycie NATO.

Na szczycie w Warszawie dominowała praktyka nad ideologią. Ale za fasadą jedności można zauważyć pęknięcia – pisze "The Economist".

Jeśli przyjdzie prawdziwa wojna i jeśli przerzucimy naszych żołnierzy do republik bałtyckich, to znajdą się oni w śmiertelnej pułapce – pisze David Wood w "The Huffington Post".

Nie ma takiej rzeczy, za którą nie stałaby putinowsko-neostalinowska, totalitarna, imperialistyczna Rosja. Jeśli zaś są takowe, to nie ma z kolei takiej rzeczy, na której Rosja by nie korzystała.

W ostatnim czasie w części mediów, w opinii społecznej oraz wśród zachodnich rządów pojawiło się przekonanie o szybkim zwycięstwie nad Państwem Islamskim. Ale czy rzeczywiście zagrożenie ze strony Daesh zostało zneutralizowane?

Petro Poroszenko stwierdził, że wszystkie cele, które postawiła sobie ukraińska delegacja przed warszawskim szczytem, zostały osiągnięte.

Wielkie wojskowe manewry i wzmocnienie zgrupowania wojsk na wschodniej flance NATO są wyrazem nowej, groźnej strategii USA – pisze Michael T. Klare w amerykańskim "The Nation".

Zważywszy na to, co wyprawia PiS, jak o „bratobójczej wojnie” bredzi wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, jak marszałek Sejmu Marek Kuchciński nie chce zwołać posiedzenia parlamentu na 11 lipca, by uczcić zamordowanych Polaków, jak konsultuje on kroki podejmowane przez władze Rzeczypospolitej z Kijowem, zarzut wobec partii rządzącej o prowadzenie „polityki banderowskiej” jest uprawniony – pisze Marcin Skalski.

Bezpieczeństwo Europy gwarantuje nie Unia Europejska, ale NATO. A Sojusz Północnoatlantycki po Brexicie stanie się silniejszy.

Rząd i wielu obywateli Serbii popierają wstąpienie ich kraju do Unii Europejskiej. Ale rośnie liczba tych, którzy zwracają sie do tradycyjnie przyjaznej Rosji. Proeuropejskie nastroje spadają, głównie wśród młodzieży i mieszkańców wsi.

Ukraińscy nacjonaliści chcieli dobrze, ale nie mieli wyjścia – Niemcy i Sowieci zniszczyli państwo polskie, więc dokonanie ludobójstwa na Polakach było dla UPA jedynym wyjściem. Dziejowa konieczność po prostu zmusiła OUN-UPA do wycięcia w pień stu tysięcy Polaków. Zresztą, łatwo nam dziś mówić. Gdybyśmy byli ukraińskimi nacjonalistami, będąc zarazem świadkami napaści Sowietów na Polskę, to pewnie i nam samym nie zadrgałyby siekiery w rękach. Tych właśnie stwierdzeń zabrakło mi we wczorajszym sejmowym wystąpieniu wiceministra kultury Jarosława Sellina z PiS, który niepotrzebnie wygłupiał się na mównicy, klucząc w labiryncie własnych myśli.

Ofiary wołyńskie nie mają lekko. Wprawdzie śmierć poniosły ponad 70 lat temu i to z cudzej ręki, ale każdy jest kowalem swojego losu. Nikt nie kazał Polakom na Wołyniu ginąć równo 73 lata przed szczytem NATO w Warszawie. Powiedzmy sobie też otwarcie, że na godne upamiętnienie również trzeba sobie zasłużyć - co innego zginąć z ręki banderowca, a co innego Niemca lub Sowieta. A już najlepiej to być Żydem i zginąć w pogromie ubeckim („kieleckim”), wtedy to właściwie nieważne, kto i kiedy zabija, bo prezydent RP i premier i tak pofatygują się bez zbędnego ponaglania na stosowne uroczystości.

Sojusznicy z NATO powinni współpracować z Rosją, tam gdzie to możliwe, i przeciwstawiać się jej, tam gdzie to konieczne – pisze w amerykańskim "Newsweeku" Anders Fogh Rasmussen.

Państwo Islamskie jest w odwrocie w Syrii i Iraku. Ale nie oznacza to, że problem został rozwiązany. Przeciwnie – problem narasta – ocenia austriacka gazeta "Die Presse".

NATO stało się instrumentem Ameryki w eskalacji groźnego konfliktu z Rosją – pisze Stephen Kinzer na łamach "The Boston Globe".

Nie widzę powodu, by kimś tak przenikliwym jak Przemysław Żurawski vel Grajewski nie podzielić się z naszymi braćmi Litwinami. Byłby to skrajny egoizm i kolejna przyczyna konfliktu między naszymi narodami, na których korzysta putinowska neoimperialna Rosja.

„Ci, którzy upierają się, żeby polska polityka zagraniczna była oparta na sojuszach dyktowanych nam przez doraźny interes imperium amerykańskiego w naszym regionie, mogą znaleźć się w podobnym błędzie jak ci, którzy próbowali całą polską politykę wewnętrzną podporządkować dyktatowi Brukseli, za plecami której zawsze stoi przecież Berlin” – mówi Kresom.pl Grzegorz Braun.

Od dawna uważam, że tolerowanie banderyzmu przez Polskę to tzw. sojuszniczy wymóg ze strony Imperium Dobra, któremu nie są potrzebne awantury na „wschodniej flance”. Dla nadwiślańskich elit, których polskimi nazywać nie sposób, taka daleko posunięta tolerancja wobec uszczuplania własnej suwerenności przez Kijów to koszt, jaki są one w stanie zapłacić za protekcję i obronę przed strasznym Putinem.

W rozmowie z Kresami.pl Rafał Ziemkiewicz komentuje wyniki referendum w Wielkiej Brytanii, w tym możliwy przez to wzrost roli Niemiec i ich wpływu na Polskę, a także to, czy za jakiś czas może dojść do tzw. Polexitu.

„Trzeba z Chińczykami rozmawiać konkretnie: o znoszeniu blokad na mleko, jabłka itd. To są kwestie znacznie ważniejsze od geopolitycznych ogólników o budowie Nowego Jedwabnego Szlaku. Kreśli się wielkie wizje, a liczy się konkret. A tym są właśnie takie certyfikaty czy ułatwienia dla naszych przedsiębiorców, żeby mogli wejść na chiński rynek i tam ekspandować. To najlepszy sposób na dalszy rozwój Polski” – mówi Kresom.pl dr Michał Lubina.

Jeśli list ukraińskich polityków, duchownych, liderów opinii publicznej miał na celu przekazanie Polakom, że uhonorowanie ofiar OUN-UPA będzie przez Kijów postrzegane jako zabieg polityczny, to pozostaje przejść nad tym do porządku dziennego. W rzeczywistości nie mamy wiele do stracenia, relacje polsko-ukraińskie to historia systematycznego frajerstwa, bo tylko tak można określić rażącą asymetrię na niekorzyść Polski. Gdy odsłaniane są kolejne pomniki Szuchewycza, gdy UPA honoruje już sam prezydent Poroszenko, nikt nie ma zamiaru pytać nas o opinię. Z ukraińskiego punktu widzenia jest to podejście zdrowe, tym bardziej, że Polacy na nie przyzwalali - pisze Marcin Skalski.

Można być krytycznie nastawionym do Prawa i Sprawiedliwości i nowego rządu za poszczególne kierunki polityki Beaty Szydło, a właściwie Jarosława Kaczyńskiego. Jednak głosy jakie wydają z siebie ich krytycy przy okazji programu 500+ to kakofonia polskiej partyjnej wojny plemiennej, ordynarnej zawiści, klasowych uprzedzeń i liberalnych miazmatów. Tymczasem program ten jest pierwszym realnym krokiem polityki społecznej w III RP.

Dopóki historia dzieli Polskę i Ukrainę, dopóty nie może być mowy o prawdziwym porozumieniu i współpracy. O tym zdaje się zapominać rząd PiS, który brnie w pułapkę pomocy Ukrainie – pisze poseł Piotr Zgorzelski z PSL.

Dwóch byłych prezydentów Ukrainy Leonid Krawczuk i Wiktor Juszczenko, hierarchowie ukraińskich Kościołów: grekokatolickiego Swiatosław i prawosławnego Filaret tudzież grono intelektualistów wystosowali apel do polskich władz, nawołując w nim Polaków o powstrzymanie się od nierozważnych deklaracji związanych z rocznicą „tragedii wołyńskiej” - pisze publicysta czołowego portalu Polaków na Litwie L24.lt Tadeusz Andrzejewski.

Jedna z audycji na antenie znanej nowojorskiej stacji radiowej WNYC została poświęcona działalności szefa ukraińskiego IPN, Wołodymyra Wiatrowycza, wybielającego ukraiński nacjonalizm. Negacjonista wołyński i jego działalność spotkały się ze zdecydowaną krytyką zarówno zaproszonego do studia profesora historii, jak i dziennikarza prowadzącego program.

Postać Romana Dmowskiego stała się już na tyle rozpoznawalna i symboliczna, że na jego autorytet powołują się nawet ludzie stojący na ideowych antypodach wobec twórcy polskiego ruchu narodowego. Jednym z nich jest Tomasz Sakiewicz.

79zł

KUP TERAZ

as

PORTAL KRESY.PL POTRZEBUJE TWOJEGO WSPARCIA