Dnia 27 maja bieżącego roku na łamach portalu Kresy.pl została opublikowana obszerna analiza pióra Marcina Skalskiego, w której autor wykazywał brak spójnego stanowiska polityków Konfederacji w sprawie zjawiska masowej imigracji zarobkowej do Polski oraz marginalny sposób traktowania tego zagadnienia. Wielokrotnie ponawiane próby kontaktu z biurem prasowym Konfederacji oraz Ruchu Narodowego spełzły na niczym. Mimo zapowiedzi, do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy stanowiska Konfederacji w omawianej sprawie. Artykuł wywołał jednak gorący sprzeciw polityków Ruchu Narodowego. Narodowcy wysłali nam swoje stanowisko, które publikujemy poniżej w całości. Ze względu na rażące nieścisłości oraz wprowadzające w błąd sformułowania, zdecydowaliśmy się opatrzyć tekst komentarzem autora, pod którego adresem Ruch Narodowy kieruje swoje zarzuty.

Sprostowanie do materiału prasowego pt. Konfederacja milczy o masowej imigracji do Polski autorstwa red. M. Skalskiego z 28.05.2021 r.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

1. Redaktor Marcin Skalski na łamach portalu „Kresy.pl” w artykule „Konfederacja milczy o masowej imigracji do Polski” stawia szereg nieprawdziwych zarzutów wobec Ruchu Narodowego, jak i Konfederacji, jakoby partie te miały porzucić temat masowej, niekontrolowanej imigracji.

Pierwszy zarzut stawiany przez Redaktora Skalskiego skierowany jest do posła Krzysztofa Bosaka. Clou zarzutu dotyczy tego, że poseł Bosak miał co prawda wypowiadać się negatywnie o masowej imigracji, ale nie poszły za tym żadne poselskie działania: ani jedna interpelacja, ani jedno zapytanie poselskie, ani jedno przemówienie z mównicy. Ten sam zarzut jest stawiany posłowi Robertowi Winnickiemu. Analogicznie zostali zaatakowani Krzysztof Tuduj, Krystian Kamiński i Michał Urbaniak. W rzeczywistości posłowie narodowego skrzydła Konfederacji korzystali z dostępnych im poselskich narzędzi.

Posłowie Ruchu Narodowego w ramach Konfederacji złożyli do tej pory 8 interpelacji dotyczących tematu imigracji do Polski. Interpelacje dotyczą przetargu na obsługę wniosków wizowych dla obywateli Ukrainy (nr 23536), imigracji zarobkowej w Polsce (nr 19544), unijnego Nowego Paktu w sprawie Migracji i Azylu (nr 18433 i 18434), zatrudniania obcokrajowców na obszarach specjalnych stref ekonomicznych (nr 6255), ulgi prorodzinnej dla obcokrajowców zatrudnionych na terytorium RP (nr 6113), pracowników transgranicznych wykonujących zawody medyczne oraz zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej (nr 6064), obciążenia FUS świadczeniami dla obywateli ukraińskich (nr 351). Wszystkie interpelacje wyrażają krytyczne stanowisko wobec masowej imigracji do Polski.

2. Przemówienia dotyczące imigracji do Polski to kolejny element działań posłów RN skierowanych przeciwko masowemu i niekontrolowanemu przypływowi ludności do naszego kraju. Przemówienia wygłaszali z ramienia Ruchu Narodowego wszyscy jego posłowie – Robert Winnicki, Krystian Kamiński, Krzysztof Tuduj, Michał Urbaniak i Krzysztof Bosak.

Poseł Robert Winnicki zabrał głos z mównicy w lipcu 2020 roku w czasie pierwszego czytania ustawy o zmianie ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw. Prezes RN mówił: ,,Nowelizacja ustawy o cudzoziemcach to dobry moment, żeby zapytać, dlaczego w tej Izbie przez ostatnich 5 lat nie było debaty na temat polskiej polityki migracyjnej, nie było żadnej poważnej refleksji na temat najważniejszego procesu, zmiany populacyjnej, która odbywa się, szczególnie intensywnie od 2014 r., na terenie naszego kraju. Skala migracji w ostatnich latach jest bezprecedensowa, i nie chodzi tu, jak się powszechnie uważa, wyłącznie o migrację z kierunku ukraińskiego czy białoruskiego czy też pracowników sezonowych. Mamy do czynienia ze stałym napływem imigrantów z Azji, bliskiej, dalekiej, z Azji Środkowej, z Nepalu, Indii, Bangladeszu. Te liczby w związku z tym, że na początku były relatywnie niewielkie, od kilkuset rocznie, skaczą, potrafią zwiększać się w ostatnich latach nawet o kilkaset procent rocznie, sięgają dziesiątek tysięcy, jak chociażby w przypadku samych pracowników z Nepalu. Tak się zmienia przestrzeń społeczna, demograficzna Polski i w tej Izbie przez te wszystkie lata nie było żadnej debaty na ten temat, rząd nie przedstawił żadnej wizji polityki migracyjnej poza sformułowaniami, które słyszeliśmy od pana premiera Morawieckiego, gdy był jeszcze wicepremierem, lub od pana premiera Gowina, o szybkim rozdawaniu obywatelstwa. Otóż nie ma i nie może być zgody na to, żeby iść drogą Europy Zachodniej i dokonywać takich zmian populacyjnych, i robić to de facto, nie pytając narodu o zgodę, nie pytając parlamentu o to, co na ten temat sądzi, nie prowadząc żadnej sensownej polityki, która ma ten problem uregulować. Dostrzegając chociażby zapotrzebowanie na pracowników sezonowych czy okresowych, niedobory na rynku pracy, trzeba powiedzieć jasno: Nie chcemy iść drogą Europy Zachodniej, a ten rząd w kolejnej już kadencji zupełnie bezrefleksyjnie i bez żadnej debaty politycznej na ten temat funduje nam taki scenariusz’’.

Z kolei poseł Krystian Kamiński w lipcu 2020 roku komentował ustawę o specjalnych strefach ekonomicznych tak: ,,Z tego, co możemy wyczytać, wynika, że 77% firm w strefie pochodzi z zagranicy. W związku z tym mam konkretne pytanie: Jaki jest skład narodowościowy pracowników w tej strefie? Ile procent pracowników w strefie to cudzoziemcy? Chodzi o to, żeby się zaraz nie okazało, że zagraniczne firmy za darmo prowadzą w Polsce biznes, zyski wyprowadzają za granicę, a cudzoziemcy, pracując, wyprowadzają również wypłaty za granicę. Żeby się nie okazało, że zamiast specjalnych stref ekonomicznych mamy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej po prostu zwykłą strefę bezcłową’’.

Poseł Krzysztof Tuduj krytykował w lutym 2021 roku ściąganie do Polski medyków spoza Europy: ,,Z jednej strony Ministerstwo Zdrowia chce ściągać tzw. szamanów z Azji i Afryki i nostryfikować dyplomy medykom spoza Unii Europejskiej, a z drugiej – nie dba o ukończenie kształcenia przez polskich lekarzy specjalistów. Tak być nie powinno’’. W innym wystąpieniu mówił zaś: ,,Rząd po raz kolejny próbuje wybrnąć z trudnej sytuacji półśrodkami. Na bieżącym posiedzeniu miało się odbyć głosowanie nad nowelizacją o zawodzie lekarza i lekarza dentysty otwierającą jeszcze szerzej polski rynek pracy na imigrację, m.in. z Dalekiego Wschodu i Afryki. Miała ona wprowadzić ekspresową procedurę nostryfikacji zagranicznych dyplomów wyrobionych poza Unią Europejską. Proces taki skutkowałby obniżeniem jakości leczenia i tym samym mógł narazić na szwank życie i zdrowie polskich pacjentów. Warto przypomnieć, że od lat kształcimy w Polsce bardzo wielu obcokrajowców i oni i tak po ukończeniu studiów w większości wybierają wyjazd za granicę, tak samo byłoby po nostryfikacji dyplomów medycznych imigrantów z Azji i Afryki. Polska byłaby jedynie krajem przejściowym’’.

Poseł Michał Urbaniak z mównicy Sejmu wyrażał opinie o projekcie zmianie ustawy o cudzoziemcach. Wskazywał na takie elementy, jak wymaganie zaświadczeń o niekaralności we wszystkich instytucjach, które zajmują się cudzoziemcami. Mówił o transparentności ubezpieczeń, żeby Polacy nie byli „odpowiedzialni za koszty ewentualnego leczenia takiej osoby, gdyż to ubezpieczyciel bierze na siebie to ryzyko”. Urbaniak podkreślił także, że „osoba zapraszająca powinna też posiadać środki pozwalające na to, aby osoba, która przyjechała do Polski, mogła z niej ewentualnie wyjechać. I to też jest słuszny kierunek. W momencie kiedy np. przedsiębiorca zaprasza jakiegoś imigranta, powinien zabezpieczyć środki na to, aby ta osoba mogła powrócić do swojego kraju. To słuszne”. W innym wystąpieniu w grudniu 2020 r. poseł Urbaniak zwracał uwagę, że „w Polsce dochodzi do systematycznej podmiany populacji, coraz bardziej masowej. W latach 2010-2014 liczba pozwoleń na pracę dla cudzoziemców oscylowała wokół 40 tys. rocznie. W 2015 r. – 65 tys., w 2016 r. – 125 tys., w 2017 r. – 235 tys., w 2018 r. – 328 tys., a rekordowo w 2019 r. – 444 700”. Przestrzegał wówczas, że „zakusy rządu idą w zasadzie w tę samą stronę, rząd idzie ramię w ramię z radykalną lewicą, która właśnie nie szanuje tego obywatelstwa, bo nie szanuje interesu narodowego Polski”.

Poseł Krzysztof Bosak w lutym br. w czasie sprawozdania Komisji Finansów Publicznych przy procedowaniu zmian w prawie celnym zwrócił uwagę na powiązanie tego tematu z tematem imigracji. Mówił tak: ,,Natomiast jest detal w tej ustawie, na który nikt inny do tego momentu w debacie nie zwrócił uwagi, a mianowicie że wprowadza ona przepisy umożliwiające identyfikowanie cudzoziemców do celów podatkowych, występowanie osób niebędących obywatelami Polski o numer PESEL. Jest to tak naprawdę wprowadzanie na raty, jeśli chodzi o stan faktyczny, polityki, którą rząd prowadzi, tzn. polityki otwartych granic, de facto przekształcania Polski w państwo wielonarodowe, wielokulturowe, bez właściwej debaty społecznej. A więc przy tej okazji pozwolę sobie zaapelować do pana marszałka, żeby tutaj, z mównicy sejmowej w tej Izbie, odbyła się może po 5 latach rządów PiS-u chociaż pierwsza poważna debata o polityce emigracyjnej. Pozwolę sobie przypomnieć fakty. Wiceminister, który przygotowywał rządową politykę migracyjną, został zdymisjonowany. Ta strategia polityki migracyjnej została ukryta, do dziś nie została opublikowana, zresztą podobnie jak inne rządowe dokumenty. Podobnie strategii na rzecz osób niepełnosprawnych nie opublikowano, a przecież kilka dni temu została ona ogłoszona. W imieniu osób działających na rzecz osób z niepełnosprawnością dopominam się też o publikację tego dokumentu. Wracając, mieliśmy nowelizację prawa o cudzoziemcach. Zdaje się, że wtedy jeszcze minister Brudziński był szefem ministerstwa spraw wewnętrznych. Rozporządzenia do tego aktu prawnego z limitami cudzoziemców nigdy nie zostały wydane. Sądzę, że nieprzypadkowo ten temat nigdy nie był podejmowany. Jeżeli w tej chwili na raty wprowadzacie – a to we wszelkiego rodzaju świadczeniach społecznych, a to w tej chwili w Prawie celnym – wszystkie kolejne instrumenty pozwalające funkcjonować w Polsce cudzoziemcom tak, jak obywatelom polskim, to jest wasz wybór. Natomiast apelowałbym po prostu o elementarną debatę, w której będziemy mogli poznać, jaka jest długookresowa polityka rządu w tej sprawie, i nieukrywanie niczego w kolejnych ustawach, tak jak to się dzieje w tej chwili”. Wielokrotnie posłowie Ruchu Narodowego krytykowali też utożsamianie interesów Ukrainy z interesami Polski oraz probanderowskie działania Ukrainy oraz milczenie władz Polski w tej sprawie.

3. Dalej redaktor Skalski zarzuca Konfederacji, że nie została zorganizowana ani jedna konferencja prasowa w temacie masowej imigracji. W rzeczywistości takich konferencji było kilka. Konfederacja sprzeciwiła się, korzystając z takiej formuły, m.in. sprowadzaniu lekarzy obcokrajowców do Polski, jak również unijnemu Paktowi o Migracji i Azylu. W czasie kampanii prezydenckiej Krzysztof Bosak dwukrotnie w czasie konferencji zajmował się tematem imigracji. Jedną konferencję miał w Sejmie, miała tytuł „Krzysztof Bosak ws. inwazji imigrantów!”. W czerwcu w Poznaniu, tuż przez wyborami, odbyła się kolejna konferencja kandydata Konfederacji na Prezydenta RP poświęcona imigracji. Odnotować należy fakt, że w omawianych konferencjach brali udział poza narodowcami przedstawiciele partii koalicyjnych.

4. Redaktor Skalski stawia zarzuty wobec programu Ruchu Narodowego i Konfederacji. Zauważa, że program polityczny RN ,,Suwerenny Naród w XXI wieku’’ z 2016 roku faktycznie podkreśla wagę problemu masowej imigracji, ale według Redaktora Skalskiego to za mało. Jednak nie tylko ten program ujmuje to zagadnienie. Deklaracja Ideowa z 2012 roku i Postulaty Programowe z 2014 roku podejmują temat imigracji do Polski. Sprzeciw wobec imigracji to pierwsze zagadnienie poruszone w programie samorządowym ,,Siła Polskości’’ z 2018 roku. Zagrożenie masową imigracją jest także jednym z punktów krytyki członkostwa Polski w Unii Europejskiej wyrażonym w programie „#POlexit: Bezpieczne wyjście awaryjne”, który ogłoszony był w Sejmie RP w 2019 roku. Program wyborczy Krzysztofa Bosaka z 2020 roku również porusza zagadnienia imigracyjne w tezach 1. (Naród podmiotem władzy) oraz 21. (Obywatelstwo polskie jako szczególne wyróżnienie). Widać więc wyraźnie, że Ruch Narodowy w swoich programach konsekwentnie sprzeciwia się masowej imigracji do Polski.

Jakiekolwiek twierdzenia odmienne są po prostu niezgodne z rzeczywistością. Redaktora Skalski uważa, że ,,tej jednoznaczności [z programu RN z 2016 r. – dop. autora] jednak nie uświadczymy w samej Konfederacji”. Jako głos Konfederacji Redaktor Skalski traktuje tylko oficjalne wspólne stanowiska, programy itp., a nie ,,rozproszone głosy pojedynczych polityków”. Wystarczy sięgnąć do programu Konfederacji ,,Polska dla Ciebie’’ z 2019 roku. Jednym z elementów ,,Piątki Konfederacji” było bezpieczeństwo narodowe, a za jego część składową uznano… odpowiedzialną politykę migracyjną! Sekurytyzacja kwestii imigracji dowodzi wagi, jaką Konfederacja przykłada do tego zagadnienia. Konfederacja ogłasza w swoim programie: ,,Narastającym wyzwaniem są masowe ruchy migracyjne, które mimo obietnic rządu dotyczą w ogromnym stopniu już także i Polski.

Sprzeciwialiśmy się udziałowi Polski w przymusowym programie tzw. relokacji uchodźców, odrzucamy ideologię multikulturalizmu i jesteśmy przeciwni obecnie prowadzonej akcji otwarcia granic kraju dla masowej imigracji zarobkowej do Polski. Zapowiedzi polityków, tak z rządu jak i z lewicowej opozycji wskazują, że docelowo chodzi o stworzenie państwa coraz bardziej wielonarodowego i odbywa się to bez żadnej debaty w parlamencie oraz bez jakiejkolwiek oficjalnej strategii czy choćby rzetelnego monitorowania ruchów migracyjnych. Polska nie może przyjmować więcej gości niż nasz naród jest w stanie zasymilować, dlatego wprowadzimy zasady odpowiedzialnej polityki migracyjnej, odniesione nie tylko do oczekiwań biznesu, ale przede wszystkim do dobra wspólnego państwa i narodu polskiego. Zadbamy o wspieranie powrotu Polaków z emigracji zarobkowej do kraju, a także o program repatriacyjny z prawdziwego zdarzenia. Aby uzupełnić potrzeby rynku pracy w okresie dobrej koniunktury w większym stopniu musimy postawić na migracje wewnętrzne”.

5. Warto wreszcie odnotować, że Ruch Narodowy i Konfederacja są aktywne w temacie sprzeciwu wobec masowej imigracji do Polski także za pośrednictwem mediów, zarówno społecznościowych, jak i tych tradycyjnych. Od początku obecnej kadencji Sejmu profil RN na portalu facebook zamieścił ponad 60 postów dotyczących imigracji, Konfederacja zaś niewiele mniej niż połowę tej liczby. Wśród tego są łącznie 32 wypowiedzi liderów ideowej prawicy w formie wpisów oraz 8 wypowiedzi w formie audiowizualnej. Należy podkreślić, że niezmiennie profil Konfederacji cieszy się najlepszymi zasięgami wśród wszystkich stron politycznych na polskim Facebooku, profil Ruchu Narodowego zaś prężnie się rozwija docierając do setek tysięcy użytkowników.

6. Dalej trzeba zwrócić uwagę, że także na łamach portalu ,,Kresy.pl’’ publikowano wypowiedzi dotyczące imigracji liderów Ruchu Narodowego. Wśród nich są wypowiedzi Roberta Winnickiego z 4.11.2020 r. o lekarzach zza granicy, z 8.10.2020 r. o podmianie populacji Polski na naszych oczach (nota bene to relacja z kolejnej konferencji Konfederacji), z 24.07.2020 r. o wezwaniu rządu do debaty nt. polityki migracyjnej ,,Skala migracji jest bezprecedensowa’’. W październiku 2020 roku Robert Winnicki w czasie jeszcze innej konferencji Konfederacji, z udziałem Michała Urbaniaka, cytując „Kresy.pl”: ,,zwrócił uwagę na kolejne akty terroru, do jakich doszło wczoraj we Francji, gdzie m.in. islamski ekstremista zabił trzy osoby w bazylice Notre Dame w Nicei, z czego jednej z nich, modlącej się kobiecie, obciął głowę”. Następnie zaś mówił: ,,To jest rzeczywistość świata zbudowanego przez ideologię multi-kulti i masowej imigracji. Jako Konfederacja zdecydowanie się takiej polityce, takiemu kształtowaniu przyszłości naszego narodu, sprzeciwiamy. Nie chcemy multikulturalizmu w Polsce, to droga donikąd!’’. Na łamach portalu ,,Kresy.pl’’ w marcu 2020 roku opublikowano wypowiedzi Krystiana Kamińskiego w artykule pod wszystko mówiącym tytułem ,,Trzeba pożegnać Ukraińców i tę całą rzeszę pracowników z zagranicy’’.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

7. W świetle powyższych faktów główne tezy kwestionowanego materiału prasowego są całkowicie nieprawdziwe. Pomimo różnych akcentów w partiach składowych Konfederacji – ma ona jednoznaczne stanowisko wobec zjawiska masowej, niekontrolowanej imigracji, które to stanowisko wybrzmiewa przy każdej okazji do ekspozycji oraz z inicjatywy samych posłów. Działania naszych polityków przybierają wszystkie dostępne dla koła poselskiego formy: wydawanie kolejnych programów politycznych, interpelacje poselskie, wypowiedzi z mównicy sejmowej, konferencje prasowe, tworzenie przekazu w mediach społecznościowych oraz wypowiedzi medialne liderów.

Z upoważnienia władz partii

Biuro Prasowe Ruchu Narodowego


Odpowiedź na zarzuty Ruchu Narodowego

Ruch Narodowy argumentuje, iż ani jako samodzielna partia ani jako część składowa Konfederacji nie ignoruje tematu imigracji, podając przykłady składanych interpelacji poselskich:

  • przetargu na obsługę wniosków wizowych dla obywateli Ukrainy (nr 23536);
  • imigracji zarobkowej w Polsce (nr 19544);
  • unijnego Nowego Paktu w sprawie Migracji i Azylu (nr 18433 i 18434);
  • zatrudniania obcokrajowców na obszarach specjalnych stref ekonomicznych (nr 6255);
  • ulgi prorodzinnej dla obcokrajowców zatrudnionych na terytorium RP (nr 6113);
  • pracowników transgranicznych wykonujących zawody medyczne oraz zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej (nr 6064);
  • obciążenia FUS świadczeniami dla obywateli ukraińskich (nr 351).

Zatem, po kolei:

  • interpelacja nr 23536 dot. przetargu na obsługę wniosków wizowych dla obywateli Ukrainy nie dotyczy masowej imigracji do Polski, lecz nieprawidłowości w kwestii przetargów na systemy obsługi wydawania wiz („zwracam się do Pana z prośbą o wyjaśnienie sprawy przetargu na obsługę wniosków wizowych dla obywateli Ukrainy chcących przyjechać do Polski” – stwierdził podpisany pod interpelacją poseł Jakub Kulesza z partii KORWiN);
  • interpelacja nr 19544 ws. imigracji zarobkowej w Polsce – została opisana w tekście jako jedna z nielicznych aktywności w tej sprawie, rzekome „sprostowanie” powinno dla przyzwoitości zawierać informację, że autor tekstu o niej napisał;
  • interpelacje w sprawie unijnego Nowego Paktu w sprawie Migracji i Azylu (nr 18433 i 18434) – dwie bardzo podobne interpelacje dotyczą tego, czego wskazuje sama ich nazwa, a nie bezpośrednio podmiany populacji w Polsce. Podpisany pod nimi Krzysztof Bosak sam zresztą przyznał, już po publikacji naszego artykułu, stwierdzając w telewizji internetowej wRealu24: „Interpelacji czy zapytań w tej sprawie [t.j. masowej imigracji – Kresy.pl] nie pisałem, dlatego że dane są powszechnie dostępne”.
  • interpelacja nr 6255 w sprawie zatrudniania obcokrajowców na obszarach specjalnych stref ekonomicznych rzeczywiście porusza istotny problem z punktu widzenia imigracji zarobkowej, co można by potraktować jako ewentualne uchybienie autora – mimo że pytanie z interpelacji do minister rozwoju zostało sformułowane w sposób dość naiwny („Czy widzi Pani możliwość wprowadzenia takich zmian w prawie, które uzależniałyby korzystanie z ulg podatkowych i innych form pomocy od zatrudnienia w danej firmie min. 90% pracowników obywatelstwa polskiego?”). Jakiej jednak odpowiedzi i ujawnienia jakich faktów przed opinią publiczną spodziewali się zgłaszający interpelację posłowie Krystian Kamiński i Michał Urbaniak od rządu, który szeroko otwiera drzwi imigrantom zarobkowym? „W Ministerstwie Rozwoju nie są prowadzone prace uzależniające przyznanie wsparcia od zatrudniania określonej ilości pracowników posiadających polskie obywatelstwo” – czytamy w odpowiedzi, która nie może przecież zaskakiwać. Słuszny postulat powinien znaleźć ujście w formie propozycji rozwiązań ustawowych ze strony całości Konfederacji (niestrawnych zapewne dla jej liberalnego skrzydła) i wtedy miałoby to większy sens, niż pytanie danego ministra o plany podważenia proimigracyjnej polityki własnego rządu. Odnotujmy jednak, że sam Ruch Narodowy postrzega tę pominiętą w tekście interpelację za istotny przykład aktywności Konfederacji w temacie masowej imigracji do Polski;
  • interpelacja nr 6113 w sprawie ulgi prorodzinnej dla obcokrajowców zatrudnionych na terytorium RP odnosi się do ulg podatkowych, z których korzystają osoby nie będące obywatelami RP, ale zatrudnione w Polsce, nie kwestionuje się w niej jednak zasadności samej imigracji, a jedynie korzystanie z ulg przez imigrantów, wcale więc nie „wyraża krytycznego stanowiska wobec masowej imigracji do Polski”, jak twierdzi Ruch Narodowy odnośnie do wszystkich interpelacji;
  • Interpelacja nr 6064 w sprawie pracowników transgranicznych wykonujących zawody medyczne oraz zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej dotyczy odbywania kwarantanny przez pracowników transgranicznych w zawodach medycznych, nie ma nic wspólnego z podmianą populacji w Polsce;
  • interpelacja nr 351 w sprawie obciążenia FUS świadczeniami dla obywateli ukraińskich – została zasadnie wspomniana w tekście ze względu na trafne zdefiniowanie problemu „masowej migracji ekonomicznej obywateli Ukrainy”, o którym nie ma mowy w większości pozostałych interpelacji, zaś Ruch Narodowy w „sprostowaniu” nie wspomniał o tym, że interpelację nr 351 uczciwie zapisano im na plus („W przypadku posła Kamińskiego na plus należy zapisać interpelację nr 351 w sprawie obciążenia FUS świadczeniami dla obywateli ukraińskich, choć i w rzeczonej kwestii aktywność ograniczyła się do zadania pytań minister rodziny, pracy i polityki społecznej”).

Oczywiście, w związku z powyższymi punktami ktoś inny może dla odmiany uznać, że są to działania w zupełności wystarczające dla monitorowania procesu podmiany populacji w Polsce, jednak podpisany pod tekstem „Dlaczego Konfederacja milczy o masowej imigracji do Polski?” uważa z omówionych powyżej powodów inaczej. Jest to działanie daleko niewystarczające i niesatysfakcjonujące dla osób zauważających obecny stan rzeczy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak wobec tego powinny wyglądać interpelacje rzeczywiście odnoszące się do sedna problemu, nazywające go po imieniu i stawiające rząd pod ścianą? Przykładów nie trzeba daleko szukać, wystarczy sięgnąć po interpelacje składane przez… Roberta Winnickiego w poprzedniej kadencji:

  • nr 6112 w sprawie migracji ukraińskiej do Polski;
  • nr 6640 w sprawie migracji obywateli Ukrainy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  • nr 6641 w sprawie działalności obywateli Ukrainy na terenie Rzeczypospolitej Polskiej;
  • nr 6642 w sprawie migracji obywateli Ukrainy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  • nr 6644 w sprawie działalności gospodarczej obywateli Ukrainy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  • nr 23706 w sprawie porozumienia rządu Rzeczypospolitej Polskiej z władzami Uzbekistanu dotyczącego sprowadzenia do Polski trzech tysięcy emigrantów;
  • nr 25625 w sprawie dalszego sprowadzania do Polski imigrantów zarobkowych;
  • nr 27950 w sprawie imigracji z Ukrainy.

Jak widać, poseł Winnicki w VIII kadencji Sejmu stale monitorował tę kwestię, kontestował – sprzeciwiając się aktywnie paradygmatowi liberalnemu – masową imigrację jako coś z gruntu szkodliwego. Miało to miejsce, gdy poseł Winnicki działał w parlamencie w pojedynkę i obok stałego zainteresowania Polakami na Kresach był to jeden z tematów, do którego szef RN powracał cyklicznie. Natomiast stanowisko Konfederacji nie jest nawet cieniem radykalnej kontestacji podmiany populacji w Polsce przez posła Winnickiego w poprzedniej kadencji Sejmu.

Tymczasem, wystarczyłoby zaimplementować antyimigracyjne poglądy w całej Konfederacji, podjąć kwestię na nowo szerszą ławą, oddelegować 2-3 posłów do monitorowania sprawy, wracać do niej cyklicznie, zwoływać konferencje prasowe, słowem: robić w jedenastu to, co robił wcześniej Robert Winnicki w pojedynkę. I, rzecz jasna, postawić sprawę na ostrzu noża przed koalicjantami z partii KORWiN jako coś, z czego RN nie ustąpi nawet na krok.

W dalszej części Ruch Narodowy (nie całość Konfederacji – przypomnijmy) przytacza z kolei przykłady pojedynczych wystąpień posłów Ruchu Narodowego na forum Sejmu, w których politycy odnoszą się do problemu. Nie było zatem nic prostszego, jak odpowiedzieć na jeden z pięciu wysyłanych codziennie maili na adres Biura Prasowego RN [patrz: czerwona ramka na screenie].

Próba kontaktu telefonicznego skończyła się z kolei w następujący sposób („Anulowane” – powiadomienie przy nieodebranych połączeniach przez właściciela wybranego numeru wyświetlane na telefonie Huawei, model Y5p):

Standardy rzetelności dziennikarskiej zostały zatem dochowane, zaniedbań po swojej własnej stronie dopuściło się zaś Biuro Prasowe RN-u, które mogłoby mieć do nas pretensje o przeoczenie nielicznych i rozproszonych wypowiedzi sejmowych swoich polityków na temat imigracji, gdyby raczyło w swoim czasie odnieść się jakkolwiek do naszych pytań. Wysuwanie żądań zamieszczenia sprostowania po tym, gdy samemu nie skorzystało się z wielokrotnie ponawianej [patrz: screeny powyżej] okazji do komentarza, wyglądają niepoważnie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ruch Narodowy polemizuje również ze stwierdzeniem zawartym w tekście:

„[…] w trakcie swej bytności w Sejmie Konfederacja nie zorganizowała ani jednej konferencji prasowej dotyczącej podmiany populacji w Polsce, zmiany składu etnicznego społeczeństwa i coraz bardziej liberalnej polityki imigracyjnej rządu”.

Ruch Narodowy twierdzi bowiem, że „w rzeczywistości takich konferencji było kilka”:

„Konfederacja sprzeciwiła się, korzystając z takiej formuły, m.in. sprowadzaniu lekarzy- obcokrajowców do Polski,  jak również unijnemu Paktowi o Migracji i Azylu. W czasie  kampanii prezydenckiej Krzysztof Bosak dwukrotnie w czasie konferencji zajmował się tematem imigracji. Jedną konferencję miał w Sejmie, miała tytuł „Krzysztof Bosak ws. inwazji imigrantów!”. W czerwcu w Poznaniu, tuż przez wyborami, odbyła się kolejna konferencja kandydata Konfederacji na Prezydenta RP poświęcona imigracji” – podaje Biuro Prasowe RN.

I znowu, Konfederacja miała jeszcze więcej okazji, by odnieść się wręcz do konkretnie postawionego pytania o organizowane konferencje prasowe, przypomnienia były wysyłane jeszcze więcej razy, niż na skrzynkę Biura Prasowego RN:

Nie powiodły się także próby kontaktu telefonicznego, choć Biuro Prasowe Konfederacji wiedziało o wysłanych w mailu pytaniach – wielokrotnie zresztą ponawianych:

Natomiast kolejny zarzut RN-u ze „sprostowania” jest dość przewrotny:

„Redaktor Skalski stawia zarzuty wobec programu Ruchu Narodowego i Konfederacji. Zauważa, że program polityczny RN ,,Suwerenny Naród w XXI wieku’’ z 2016 roku faktycznie podkreśla wagę problemu masowej imigracji, ale według Redaktora Skalskiego to za mało”,

oraz:

„Wystarczy sięgnąć do programu Konfederacji ,,Polska dla Ciebie’’ z 2019 roku. Jednym z elementów ,,Piątki Konfederacji” było bezpieczeństwo narodowe, a za jego część składową uznano… odpowiedzialną politykę migracyjną!” – podaje RN.

Zasadnicza krytyka nie dotyczy jednak ani programu Ruchu Narodowego, ani deklarowanego programu Konfederacji, ponieważ te są zazwyczaj bez zarzutu i zostało to wyraźnie zaznaczone w pierwotnym tekście. Zarzut ze strony autora tekstu o imigracji dotyczy takich wypowiedzi, jak przytaczane wcześniej słowa Sławomira Mentzena czy Janusza Korwina-Mikke:

  • „Należy im [Ukraińcom – M.S.] dalej pozwolić mieszkać w Polsce. Jeżeli nie łamią prawa, mają prawo tutaj zarabiać. Jesteśmy przede wszystkim przeciwni masowej imigracji z krajów zupełnie odmiennych kulturowo, z Afryki albo z Azji, a nie z Ukrainy” – Sławomir Mentzen;
  • „W ten sposób imigranci budowali potęgę np. USA. Ciekawe, jak wyglądałyby Stany Zjednoczone, gdyby ktoś wpadł w XIX wieku na pomysł zmniejszania (w jaki sposób??) liczby miejsc pracy…” – Janusz Korwin-Mikke.

W związku z powyższym nie jest prawdą, jak twierdzi Biuro Prasowe RN:

„W świetle powyższych faktów główne tezy kwestionowanego materiału prasowego są całkowicie nieprawdziwe. Pomimo różnych akcentów w partiach składowych Konfederacji – ma ona jednoznaczne stanowisko wobec zjawiska masowej, niekontrolowanej imigracji, które to stanowisko wybrzmiewa przy każdej okazji do ekspozycji oraz z inicjatywy samych posłów”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jest wręcz przeciwnie. Konfederacja w sprawie imigracji ma wewnętrznie sprzeczne stanowiska. JKM czy Sławomir Mentzen popierają imigrację do Polski – pod warunkiem, że jest zarobkowa.

Co jednak najistotniejsze, obecne „sprostowanie” Ruchu Narodowego nie reprezentuje stanowiska całego koalicyjnego ugrupowania, gdyż Konfederacja (już po publikacji mojego artykułu) zapowiedziała, że jednak odniesie się do moich pytań. Poza wypowiedziami S. Mentzena i JKM jest to zatem kolejny dowód na to, że w kwestii imigracji Ruch Narodowy swoje, a Konfederacja swoje:

Ruch Narodowy pisze również:

„Widać więc wyraźnie, że Ruch Narodowy w swoich programach konsekwentnie sprzeciwia się masowej imigracji do Polski. Jakiekolwiek twierdzenia odmienne są po prostu niezgodne z rzeczywistością”.

Tymczasem, jak już wspomniano, co do zasady nie ma sporu o to, że Ruch Narodowy deklaratywnie i niewiążąco dla reszty Konfederacji jest przeciwko imigracji. „Stwierdzenia odmienne” byłyby faktycznie dla RN-u krzywdzące, ale w rzeczonym tekście się ich nie uświadczy. Problem pojawia się, gdy trzeba wypracować realne stanowisko w koalicyjnej Konfederacji w okresie kampanii do krajowego parlamentu oraz bytności w Sejmie i to faktycznie zostało odnotowane, wiernie przytaczając wypowiedzi prominentnych przedstawicieli koalicjantów z partii KORWiN.

RN twierdzi także:

„Dalej redaktor Skalski zarzuca Konfederacji, że nie została zorganizowana ani jedna konferencja prasowa w temacie masowej imigracji. W rzeczywistości takich konferencji było kilka. Konfederacja sprzeciwiła się, korzystając z takiej formuły, m.in. sprowadzaniu lekarzy obcokrajowców do Polski, jak również unijnemu Paktowi o Migracji i Azylu. W czasie kampanii prezydenckiej Krzysztof Bosak dwukrotnie w czasie konferencji zajmował się tematem imigracji. Jedną konferencję miał w Sejmie, miała tytuł „Krzysztof Bosak ws. inwazji imigrantów!”. W czerwcu w Poznaniu, tuż przez wyborami, odbyła się kolejna konferencja kandydata Konfederacji na Prezydenta RP poświęcona imigracji”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak już wspomniano, Ruch Narodowy został zapytany mailowo o organizowane konferencje prasowe w temacie imigracji i podmiany populacji Polski („Również w trakcie szukania materiałów i weryfikacji różnych informacji nie natrafiłem na ślad jakiejkolwiek konferencji prasowej posłów Konfederacji dotyczącej masowej imigracji do Polski, w tym imigracji ukraińskiej. Proszę o udzielenie informacji, czy choć jedna konferencja prasowa tego typu miała miejsce i czy można uzyskać od Państwa link do jej zarejestrowanego przebiegu bądź choćby do relacji medialnej?”) – bez żadnego odzewu. Nie jest to winą autora, że temat ten zignorowano, choć ugrupowanie dostało dużo czasu, jak i było wielokrotnie informowane o ponawianym wysyłaniu pytań. RN chce więc zamieszczać bez żadnego zastrzeżenia „sprostowanie” na temat, do którego na własne życzenie się nie odniósł.

Co więcej, ani sprowadzanie lekarzy obcokrajowców, ani unijny Pakt o Migracji i Azylu – co przyznał w tym drugim przypadku sam K. Bosak (patrz: omówienie interpelacji nr 18433 i 18434 na początku tekstu) – nie dotyczą bezpośrednio tego, że następuje przede wszystkim ukrainizacja Polski i podmiana populacji w naszym kraju. I fakt ten nie przeszkadza najwyraźniej prominentnym przedstawicielom partii KORWiN, o ile ukrainizacja następuje w wyniku imigracji zarobkowej. RN może deklarować wszystko i nie ma powodu podważać szczerości tych przekonań – ale w praktyce nic z tego nie wynika.

Tymczasem wspomniana konferencja K. Bosaka zorganizowana w Poznaniu nie była bezpośrednio poświęcona tematowi multi-kulti w Polsce, nie sugerował tego nawet jej tytuł: „K. Bosak (Konfederacja) w Poznaniu wzywa prezydenta do zawetowania nowej ustawy o zawodzie lekarza!”.

Autorowi nie chodziło tymczasem o wycinkowe potraktowanie problemu, które w niewielkiej części miałoby go dotyczyć. Teza, jaka padła w tekście to:

„W trakcie swej bytności w Sejmie Konfederacja nie zorganizowała ani jednej konferencji prasowej dotyczącej podmiany populacji w Polsce, zmiany składu etnicznego społeczeństwa i coraz bardziej liberalnej polityki imigracyjnej rządu”.

I dalej:

„Na wszelki wypadek w pytaniach przesłanych do Biura Prasowego Konfederacji usiłowaliśmy się dowiedzieć, czy choć jedna konferencja prasowa na te tematy została kiedykolwiek zorganizowana przez tę partię. Nie uzyskaliśmy jednak żadnej odpowiedzi, natomiast w Internecie trudno natrafić na ślad po przynajmniej jednej tego typu konferencji prasowej”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Z kolei konferencja „Krzysztof Bosak ws. inwazji imigrantów!”, którą przytacza RN, została wspomniana w tekście i zgodnie z prawdą opisana jako „konferencja prasowa na temat imigracji, tyle że z kierunku bliskowschodniego do Europy”. Nie dotyczy ona bowiem zalewania Polski imigrantami z krajów byłego ZSRR, szczególnie z Ukrainy. Nie tego też dotyczył tekst, do którego wysłano „sprostowanie”, choć w rzeczywistości albo nie ma czego „prostować”, albo podaje się niezmieniające ogólnego obrazu pojedyncze fakty, do czego okazję i tak zresztą ignorowano wcześniej przy braku odpowiedzi na próby kontaktu z Biurem Prasowym partii.

RN chwali się przy tym, że „Ruch Narodowy i Konfederacja są aktywne w temacie sprzeciwu wobec masowej imigracji do Polski także za pośrednictwem mediów, zarówno społecznościowych, jak i tych tradycyjnych”, tymczasem jedna z tez artykułu wychodzi niejako naprzeciw takim „osiągnięciom”:

„Temat jest bowiem poruszany co najwyżej na Twitterze czy innych mediach społecznościowych, ale już nie w ramach poważnej działalności politycznej” – można przeczytać w moim tekście. Przy czym „poważna działalność polityczna” to co najmniej jedna konferencja prasowa poświęcona głównie i wyłącznie podmianie populacji w Polsce, w trakcie której zgodne antyimigranckie (w tym przeciwko imigracji zarobkowej) stanowisko zaprezentują zarówno politycy Ruchu Narodowego, jak i partii KORWiN. Może być to także zespół parlamentarny, czyli zinstytucjonalizowana próba monitoringu tego groźnego zjawiska. Wszak w zeszłej kadencji inicjatywę taką podjął pojedynczy wówczas poseł RN, jakim był Robert Winnicki. Czemu teraz nie słychać o podobnym przedsięwzięciu? Czemu wreszcie nie ma projektów ustaw, które można chociażby zaprezentować opinii publicznej i stworzyć z nich przyczynek do poważnej dyskusji? Przecież partie parlamentarne ściągają uwagę środków masowego przekazu w taki sposób, że jednoznaczne podniesienie tej kwestii automatycznie uczyni z niej temat dla mediów.

Wystarczy zresztą porównać, ile uwagi udziela Konfederacja przedsiębiorcom, z których część jest przecież współsprawcami zjawiska ukrainizacji naszego kraju, a ile uwagi zagadnieniu multi-kulti w Polsce. Podobnie ma się z lockdownem, szczepionkami, podatkami czy wolnością gospodarczą – o tym słyszymy dzień w dzień. A przecież jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku w słynnej „piątce Mentzena” Konfederacja udowodniła, że potrafi się sprawnie posługiwać demagogią. „Nie chcemy Żydów, gejów, aborcji, podatków i UE” – mówił Sławomir Mentzen, mobilizując prawicowy elektorat. Komu w Konfederacji szkodzi dziś powiedzieć: „nie chcemy w Polsce Ukraińców”? Jak wykazano powyżej, szkodzi przede wszystkim partii KORWiN, która opowiada się za imigracją zarobkową, co z kolei uniemożliwia Ruchowi Narodowemu uczynienie z Konfederacji partii antyimigranckiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ruch Narodowy przytacza pojedyncze wypowiedzi posłów – ale tylko swoich posłów, którzy stanowiska całości Konfederacji nie reprezentują. Nie tego dotyczy tekst. Nie polemizuję z Ruchem Narodowym, polemizuję z Konfederacją, za którą RN postanowił świecić oczami. Artykuł dotyczy więc tego, czym Konfederacja jest w kwestii masowej imigracji do Polski jako całość, a nie tego, co mówią poszczególni politycy RN-u. Jeśli Konfederacja nie sprzeciwia się stanowczo imigracji do Polski, podmianie populacji, ukrainizacji przestrzeni publicznej i zmniejszaniu spójności etnicznej, to dlatego właśnie, że Ruch Narodowy nie jest w stanie w tej formule realizować swojego programu. Sam tytuł zadaje zresztą pytanie, dlaczego to Konfederacja, a nie sam Ruch Narodowy, milczy o tym problemie.

Uzasadnienie przesunięcia tematu podmiany populacji w Polsce na niższy szczebel w hierarchii priorytetów wyłożył zresztą właśnie Krzysztof Bosak w wywiadzie dla kanału wRealu24:

„Ogromna większość Polaków, także głosujących na formacje prawicowe, nie widzi po prostu w masowej imigracji zarobkowej żadnego problemu, natomiast znaczna część widzi korzyść: korzyść dla rynku pracy, korzyść dla ZUS-u, korzyść dla firm, i tak dalej, i tak dalej. Ja zawsze byłem krytyczny do otwarcia granic w sposób nieograniczony i uważam, że PiS otworzył granice Polski w sposób najszerszy ze wszystkich rządów i uczynił z tego pewną swoją metodę polityki społeczno-gospodarczej. Natomiast, jak już powiedziałem, potrzebujemy przede wszystkim jakiegoś ruchu społecznego, który te kwestie będzie artykułował. Nie jestem pewien, czy my jako liderzy polityczni jesteśmy właśnie od tego. Dlatego, że […] jeśli ktoś na jeden kontrowersyjny społecznie temat mówi zbyt często [sic! – red.], po prostu zaczyna być kojarzony wyłącznie z jednym tematem, przez co reszta osób niezainteresowanych tym tematem przestaje postrzegać taką osobę jako lidera politycznego zajmującego się całością polityki, zaczyna go postrzegać jako człowieka jednego tematu […] Problem z naszym społeczeństwem jest taki, że te fakty [o imigracji – red.] na nikim nie zrobiły szczególnego wrażenia i Polacy mają zasadniczo stosunek pozytywny, uważają, że problemu nie ma, a wręcz znaczna część widzi korzyści i się po prostu z tego cieszy. Kwestia kształtowania postaw: i tutaj Ruch Narodowy, organizacje narodowe – wydaje mi się – zrobiły wiele przez ostatnie lata, żeby starać się te postawy kształtować we właściwym kierunku. Natomiast skala oddziaływania organizacji narodowych jest po prostu, powiedzmy sobie prawdę, niewielka”.

Diagnoza Krzysztofa Bosaka jest bez wątpienia słuszna. Polacy „nie widzą problemu”. W związku z powyższym Konfederacja czy nawet sam Ruch Narodowy nie muszą już „kształtować postaw” ani też kreować ruchu społecznego w tym kierunku, mimo że teraz mają one ku temu najwięcej instrumentów w historii swojego istnienia w polityce.

Niedawny kandydat na prezydenta, który uzyskał w wyborach 1 mln 200 tysięcy głosów, twierdzi, że „skala oddziaływania organizacji narodowych jest niewielka”, zaś do poruszania tematu masowej imigracji Krzysztof Bosak i Konfederacja „potrzebują przede wszystkim jakiegoś ruchu społecznego, który te kwestie będzie artykułował”. Dwie rzeczy należy zatem zapamiętać: 1. Konfederacja nie jest takim ruchem; 2. Krzysztof Bosak otwarcie przyznał, że model przywództwa, któremu hołduje, polega przede wszystkim na odpowiadaniu na społeczne zapotrzebowanie, a nie na wskazywaniu rzeczywistych problemów i wyzwań, czyli na przewodzeniu w sensie ścisłym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jedni nazwą powyższą postawę sprytem i realizmem politycznym, inni – oportunizmem i merkantylnym stosunkiem do deklarowanych przekonań. Politycy mogą osłaniać swoje ideowe kompromisy wymogami partyjnej logiki. Media mogą kwestionować prowadzoną przez polityków grę lub jej nie komentować. Nie mogą jednak zwolnić się z obowiązku informowania opinii publicznej o jej konsekwencjach.

Marcin Skalski

Czytaj kolejny artykuł
4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. KazimierzS
    KazimierzS :

    Jprdl… po pierwsze bezprecedensowe jest obecne żądanie, by korwinowcy nagle okrzyknęli się przeciw imigracji zza Buga, gdy od początku deklarowali się wręcz za tym!!
    Dobrze, że – generalnie – wytrwali w obronie nienarodzonych po wyroku TK Przyłębskiej. Był to trudny czas, w sondażach Konfederacja straciła natychmiast 30% elektoratu – wszystko to korwinowcy – mimo to JKM i spółka, wytrwali przy swoich deklaracjach założycielskich.
    Co do imigracji (z krajów słowiańskich, Węgier, Rumunii i Inflant). W samym Ruchu Narodowym jest tutaj potrzebna nowa debata – skoro nikt nie chce się podjąć tego tematu, potrzebujemy nowego Dmowskiego.
    Dmowski oceniał kwestie narodowościowe, patrząc z rejonów, gdzie Polacy często stanowili wręcz faktyczną mniejszość.