
„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?
3 Komentarze
/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…

„Czyż Piłsudski to nie k**wa?”. W Winnicy neobanderowcy „poprawili” tablicę ku czci Piłsudskiego [+VIDEO/+FOTO]
Neobanderowcy z Czarnego Komitetu postanowili „poprawić”…

Kukiz: przypisywanie nam odpowiedzialności za Holokaust jest "etycznym Holokaustem"
Lider ruchu Kukiz'15 w ostrych słowach odniósł się do działań…

W Czortkowie nad Seretem
Czortków urzeka swym położeniem. Rozciąga się bowiem w przepięknym głębokim jarze, jaki zmierzający do Dniestru Seret wyrzeźbił w swym dolnym biegu.

Polski Ortega? Pierwsze prawdziwe przeczyszczenie duszy
Hiszpański filozof José Ortega y Gasset pisał, że „miarą książki jest zdolność autora do materialnego wyobrażania sobie czytelnika i poprowadzenia z nim pewnego rodzaju ukrytego dialogu, w którym czytelnik pomiędzy wierszami wyczuwa obecność nieuchwytnej dłoni”[1], poszturchującej i pobudzającej do myślenia. Według tej miary „Esej o duszy polskiej” Legutki to dzieło wybitne, z pewnością jeden z najważniejszych głosów na temat polskiej tożsamości po roku 1989.

Szeregowiec Ryan po sarmacku
Jak atakowała husaria? Nie tak dawno Radosław Sikora popełnił fascynującą książkę, w której szarżę husarską i funkcję husarskiej kopii zanalizował na podstawie praw fizyki.

Na ziemi Buczackich nad Strypą
Jeśli ktoś chce poczuć klimat dawnych podolskich miasteczek, powinien koniecznie przyjechać do Buczacza. Malowniczego, prastarego grodu, położonego amfiteatralnie w głębokim jarze nad Strypą.

Gogolewski jedzie
Krótka historia po polsku. Rosjanie zabijają konfederatów, a konfederaci zabijać Moskali nie potrafią. Z czasem zjawia się jednakowoż jeden taki konfederat, który Moskali zabijać potrafi. Tego inni konfederaci zdzierżyć nie mogą, bo mu zazdroszczą, więc go zabijają. Po czym Moskale zabijają konfederatów.

Jesteśmy na początku budowy sprawiedliwego, wolnościowego państwa
Czym jest polskie pojmowanie racji stanu, intuicja duchowa Polaków oraz wolnościowe państwo wyjaśnia dr Arkady Rzegocki.

Nie ma już śladów polskości
Próżno dzisiaj niestety szukać w Mohylowie Podolskim okazałych śladów polskości. W panoramie tego rozciągniętego w dniestrowej dolinie miasta nie widać już wież katolickiego kościoła, a tylko baniaste kopuły prawosławnych cerkwi.

Armia Pokoju
Najwidoczniej jednak tak już być musi, że podłość, prócz tego, że jest podła, to na dodatek jest i głupia. Otóż Wolter zupełnie na serio i prywatnie dziwił się, dlaczego Katarzyna nie wycofuje swoich wojsk z Polski po osiągnięciu swego celu...

Należy przypominać, że Polacy są dziedzicami wspaniałej tradycji
Należy przypominać, że Polacy są dziedzicami wspaniałej tradycji, która została zapomniana przez skomlenie i jęki wieków XIX-go i XX-go - o rodzimej tradycji republikańskiej, interpretacji ,,Pana Tadeusza’’, kryzysie amerykańskiego systemu politycznego oraz sowieckiej kolonizacji polskich elit z prof. Ewą M. Thompson rozmawia Mateusz Kędzierski

Gruzja: między wojną a pokojem
Od przyjazdu do Tbilisi mimowolnie porównuję zastany obraz miasta z tym sprzed roku, kiedy pierwszy raz miałem okazję odwiedzić Gruzję. Pozornie nic się nie zmieniło, miasto dalej tętni życiem, wszystkie znajome restauracje otwarte i czekają na gości. Cudzoziemców jest prawie tyle samo, co rok temu, jednak w większości są to nie turyści, a dziennikarze i przedstawiciele międzynarodowych organizacji.

Wojna obronna i hit emigrantów
Nie pierwsza to z naszych klęsk radykalnych – ale pierwsza z klęsk nowoczesnych. Nasze regularne wojsko, zbyt szeroko rozstawione wzdłuż długich granic, było „bez armat, broni, namiotów, głowy i kierunku”, jak pisze historyk.

Ukraiński rynek papierów wartościowych
Do niedawna statystyczny Ukrainiec, po głowę zanurzony w problemach światowej i narodowej polityki, był średnio zainteresowany ekonomicznym życiem kraju. Oczywiście, znacznej części obywateli znane były takie pojęcia, jak PKB, inflacja, saldo bilansu handlowego i pozostałe. Jednak większość nie umiałaby odpowiedzieć, jaką rolę te złożone ekonomiczne terminy wypełniają w systemie finansowym państwa.

Wschodni romans żabojedów
To kontusz jako pierwszy zauroczył Francję, zanim uczyniła to ruska rubaszka, bliny i kozacko-nahajkowy okrzyk "bystro!".

W parafii u Poleszuków
Maniewicze, choć liczą 10 tys. mieszkańców, nie mają praw miejskich. Według oficjalnej nomenklatury to osiedle typu miejskiego. Miejscowość ta, choć duża, ma wygląd wsi. Znaczna część jego zabudowy to proste wiejskie, zapadające się w ziemię chałupy, przylegające do zabudowań gospodarczych.

Łuck: w cieniu Lubartowej wieży
Trafić do katedry w Łucku jest bardzo łatwo. Wraz z sąsiadującymi obiektami znajduje się ona pośrodku wzniesienia dawnej wyspy, która jest teraz rezerwatem historycznym Łucka. Razem z dawnym klasztorem brygidek, wieżą Czartoryskich i b. klasztorem szarytek tworzą kompleks monumentalnych obiektów, okalających zamek, składających się na planowy układ starego miasta.

Prawdy nie plugawić
Do Porycka trafić nie jest trudno, choć ta niewielka miejscowość leży z dala od uczęszczanych szlaków na południowo- zachodnim skraju Wołynia. Jadąc od Włodzimierza w stronę Łucka bez trudu można zauważyć tuż za polską granicą drogowskaz z napisem Poryck - Pawliwka. Ukraińskie władze zadbały bowiem, by polscy pielgrzymi udający się do miejsca w którym 11 lipca 2003 r. został odsłonięty "Pomnik Pojednania", mający czcić ofiary wołyńskich rzezi, bez trudu mogli do niego dotrzeć.

Zborów: tropami "Ogniem i mieczem"
Zborów to dziś niewielka osada licząca około sześciu tysięcy mieszkańców, leżąca przy trasie ze Lwowa do Tarnopola, na Wyżynie Podolskiej nad rzeką Strypą. Mało kto do niej zagląda, bo trasa na Tarnopol zostawia miasto z boku. Uwagę nielicznych przyciąga też mijany na wzgórzu nad miasteczkiem kurhan z kozackim krzyżem na szczycie.

Konsekwencje konfliktu gruzińsko - rosyjskiego
Rozmowa z Witalijem Kułykiem, dyrektorem Centrum Badań problemów Społeczeństwa Obywatelskiego w Kijowie.

Koszmar złego dobra - Nikołaja Bierdiajewa interpretacja komunizmu
Fenomen komunizmu, który odcisnął tak wielkie piętno na historii świata w XX wieku, wywoływał skrajnie różne oceny i interpretacje. Komunizm jednym jawił się jako nowa epoka rozwoju ludzkości, w której ostatecznie usunięte zostało zło i niesprawiedliwość. Rosja radziecka zaś zdawała się być źródłem nowej cywilizacji, która ogarnie swym zasięgiem całą kulę ziemską.

W mieście Tarnowskich nad Seretem
Dzisiejszy Tarnopol to ćwierćmilionowe miasto będące stolicą obwodu obejmującego swym zasięgiem zachodnią część Podola. Wjeżdżając do niego samochodem od strony Lwowa aż trudno uwierzyć, że miasto to było niegdyś jedną z twierdz Rzeczypospolitej, broniącej jej wschodnich rubieży.

Kopernik a konfederacja
Konfederacja jest dobrze znanym faktem. Jeszcze lepiej znany jest nasz wielki astronom, ale cóż wspólnego ma jedno z drugim. Odkryjmy to zatem.

Mocarstwo, republika, Inflanty
Bogactwo kojarzy się przeważnie z militarną potęgą. Kto ma pieniądze, ten ma broń, kto ma broń, ten ma władzę, a kto ma dużo pieniędzy - ma dużo broni i wielką władzę. I może stworzyć mocarstwo.

Rozmowy ze wschodnią potencją
Jak rozmawiać ze wschodnim despotą, któż zgadnie? Zwłaszcza, kiedy interesy stron obu są sprzeczne, ambicje rozdęte, za to siły nierówne i kultura rozmówców odmienna?

Dziad sokalski
Dnia pewnego Julian Ursyn Niemcewicz przejeżdżał koło wsi, w której przemieszkiwał poeta Karpiński. Po polsku, czyli bez zapowiedzi, wpadł do ubogiego dworku i zobaczył... tu relacje są sprzeczne: wedle jednej poetę Karpińskiego, jak gra na gitarze którąś ze swoich pieśni; wedle drugiej - gospodarza Karpińskiego, moczącego w balii odparzone przy gospodarzeniu nogi.

Jedzie Drewicz
Krótko mówiąc: mamy do czynienia ze świadomą, konfederacką propagandą sukcesu. Nie wynikającą z kompleksów, ale - dość wyjątkowo - z sukcesu właśnie. Z sukcesu częstochowskiego, jak sądzę.

Jazłowiecki klucz do Podola
Obecnie grekokatolicy z okolic Jazłowca uznali Pannę Jazłowiecką za swoją Patronkę, a grób Marceliny Darowskiej otoczyli nie tylko stałą opieką , ale czcią. To dobrze rokuje na przyszłość.

Gruzy i popioły
Pierwszy sierpnia nieuchronnie stawia przed oczyma gruzy miasta. Gruzy dwudziestowieczne. Natychmiast przychodzą na myśl staropolskie popioły miast. Ale, jak wiadomo, gruzy są jałowe, a popioły żyzne.

W Zbarażu Wiśniowieckiego
Polacy wjeżdżający do Zbaraża od razu szukają wzrokiem zamku Wiśniowieckich , owej opoki, która oparła się kozacko- tatarskiej nawale.

Najważniejszym źródłem powodzenia bolszewików było zniesienie polityczności
– o Bułhakowie, komunizmie oraz dzisiejszej Rosji z dr. Michałem Bohunem rozmawia Mateusz Kędzierski.

Czy Bar wróci do korzeni?
Każdy miłośnik "Trylogii" Henryka Sienkiewicza z drżeniem serca zbliża się do granic historycznego Baru. Któż z nich nie pamięta bowiem dramatycznych słów Kuszla, który swoim kompanionom obwieścił hiobową wieść - Bar wzięty!

Na polach beresteckiej bitwy
Dla miłośników „Trylogii” Henryka Sienkiewicza , a zwłaszcza „Ogniem i mieczem” wizyta w Beresteczku to szczególne przeżycie. To tu miał miejsce epilog powieści pisanej dla pokrzepienia serc.

Na wolności gospodarczej zyskują nie tylko jednostki, ale cały naród
Na temat Kresów, lubelskiego środowiska akademickiego, wolnościowej tradycji politycznej oraz myśli ekonomicznej ze Stefanem Sękowskim ze Stowarzyszenia KoLiber rozmawia Mateusz Kędzierski.

Wielki Narzekacz i Wielki Pupnik
Odkąd istnieje Sarmacja, istnieje Wielki Narzekacz i pewnie będzie jej towarzyszył aż do końca.

Mości Książę
Huśtawka koalicji. Polityczna przyjaźń, śmiertelna nienawiść, znów dozgonna przyjaźń. Buńczuczna pieśń, pieśń, pieśń:
Mości książę, co to masz za huzary,
Że swe życie hazardują, broniąc wiary?...

Między Bohem a Bożkiem
...liczny poczet oficjalistów książęcych spływał w święta do kościoła, potem szedł "na sesję gospodarską" do pana gubernatora, w końcu zabawiał się w Austerii u starego Arona

Lipińscy wracają nad Turję
Dopiero w latach dziewięćdziesiątych niektóre środowiska na Ukrainie zaczęły przypominać myśl polityczną Wacława Lipińskiego i jej aktualność w dzisiejszych czasach.

Ksiądz Robak en nature
Mickiewicz skrobiąc "Pana Tadeusza" czuł z tyłu głowy oddechy Waltera Scotta i Byrona, a przed własnym nosem - niezapomnianą (i nie zawsze pachnącą) woń sarmackiego baroku, dyszącego tym wszystkim, co u Kitowicza czytamy, a w kwestarskiej piosnce słyszymy:
"Ja ubogi Bernardyn, nie mam nic własnego,
Tylko habit i trepki z drzewa lipowego"
"Ja ubogi Bernardyn, nie mam nic własnego,
Tylko habit i trepki z drzewa lipowego"

Pomiatajmy Królem
Pierwszego dnia bitwy pod Parkanami, jak wspomina Mikołaj na Dyakowcach Dyakowski, "in confuso wszystkie rzeczy poczęli iść". Turcy sypnęli się niespodzianie, naszych "jak muchi złamali", a Jan III ze swoją świtą ledwo sprysnął bokiem.

Kozackie w treści, polskie w formie
"Duma o Sawie": śmierć Sawy. Oglądamy ją jakby z boku, obiektywem niby-obojętnej kamery. Niby, bo tak naprawdę ta kamera ma bardzo wyraźne preferencje.

Wdowa i Prawda
Potop czytając, dum staropolskich słuchając, obrazy i nagrobki oglądając... zapada człowiek w krainę między niebem i ziemią zawieszoną i czuje się - niby jak w tamtych czasach!
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/2ce09e84d3d1142058ba0a1840cfe0c9.jpg
484
800
Redakcja
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/03/kresy_logo_header_vector_full.svg
Redakcja2008-07-17 18:12:062008-07-17 18:12:06KURRRANT
Sojusze z księżyca
Francuski filozof Gabriel Bonnot de Mably popierał konfederatów barskich. Po ich klęsce i po pierwszym rozbiorze przybył do Polski z wizytą... i mu przeszło.

Twardy dyplomata czy nieudacznik?
Już wyobrażam sobie te niusy: "Kompromitacja polskiej dyplomacji!" "Negocjatora do wieży!" "Co o nas powiedzą za granicą?" "Dlaczego ambasador działa na szkodę Rzeczypospolitej?"

Przekręty Staropolskie
Machlojki na najwyższym szczeblu? Oskarżanie głowy państwa? Nihil novi!

"Pamięci o historii nie pogrzebią zakazy"
Fundacja Kultury Polskiej na Litwie im. Józefa Montwiłła już kilkanaście lat walczy z samorządem miasta Wilna i Departamentem Ochrony Dziedzictwa Kulturowego przy Ministerstwie Kultury Litwy o prawo do uwiecznienia polskiej historii w Wilnie. Są to pomniki, tablice memorialne, budynki. Najczęściej Fundacja spotyka się z odmową, a argumenty strony przeciwnej mają zabarwienie polityczne.

Polska kultura w Rosji
O polskich zbiorach w Rosji, wymianie intelektualnej i pracy nad własnym dziedzictwem kulturowym pisze polonista, doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego Tomasz Nastulczyk

Europa i Polska z perspektywy
Europa jest w momencie prawdy - z dr. Steffenem Huberem na temat Niemiec, Unii Europejskiej, Paktu Wschodniego oraz polskiej polityki historycznej rozmawia Mateusz Kędzierski
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/e0cabd2fa3af92e1074c8976180e3d98..jpg
1180
1760
Redakcja
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/03/kresy_logo_header_vector_full.svg
Redakcja2008-06-16 14:30:392019-04-12 16:58:30Jadwiga Gojlewicz
Crell i Locke - dwie wizje tolerancji religijnej
Crell i Locke - dwa spojrzenia na kwestię tolerancji
Tematyka tolerancji religijnej jest żywa w myśli europejskiej od czasów antycznych, lecz nowożytność nadała jej zupełnie inny wymiar, wraz z przeformułowaniem większości pojęć, którymi się posługujemy. Przemiany owe zaczęły się już w czasach późnego średniowiecza, nabrały nowego kształtu w renesansie, a w pełni rozwinięto je na przestrzeni wieku XVII.
Działo się to pod wpływem Reformacji, ponownego odczytania pism starożytnych myślicieli przez humanistów tego okresu oraz zmiany paradygmatu w dziedzinie nauk przyrodniczych. Reformacja znalazła oddźwięk niemal w całej ówczesnej Europie, wywołując intelektualny ferment, kontrakcję kościoła katolickiego oraz stając się przyczyną rozłamu, czego skutkiem stały się wojny religijne XVI i XVII wieku.
W takim właśnie klimacie umysłowym kształtowały się poglądy najważniejszych polskich (oraz żyjących w Polsce) myślicieli tego okresu, jak również poglądy zachodnich twórców, w tym m.in. Johna Locke’a.
Tematyka tolerancji religijnej jest żywa w myśli europejskiej od czasów antycznych, lecz nowożytność nadała jej zupełnie inny wymiar, wraz z przeformułowaniem większości pojęć, którymi się posługujemy. Przemiany owe zaczęły się już w czasach późnego średniowiecza, nabrały nowego kształtu w renesansie, a w pełni rozwinięto je na przestrzeni wieku XVII.
Działo się to pod wpływem Reformacji, ponownego odczytania pism starożytnych myślicieli przez humanistów tego okresu oraz zmiany paradygmatu w dziedzinie nauk przyrodniczych. Reformacja znalazła oddźwięk niemal w całej ówczesnej Europie, wywołując intelektualny ferment, kontrakcję kościoła katolickiego oraz stając się przyczyną rozłamu, czego skutkiem stały się wojny religijne XVI i XVII wieku.
W takim właśnie klimacie umysłowym kształtowały się poglądy najważniejszych polskich (oraz żyjących w Polsce) myślicieli tego okresu, jak również poglądy zachodnich twórców, w tym m.in. Johna Locke’a.

Piotr Szyryński
Porucznik rez.AK Piotr Szyryński, ur. 28 07 1925 w rodzinnym majątku Posejnele, k.Sejn. Syn powstańca sejneńskiego odznaczonego Medalem Niepodległości, partyzanta AK, powieszonego publicznie przez Niemców, wraz z towarzyszami przy szkole w Berżnikach dziś noszącej jego imię. Piotr "Ostatni Szlachcic Rzeczypospolitej", jak go nazywają przyjaciele, podczas okupacji przewodnik i łącznik graniczny z Litwą i Okręgiem Wileńskim AK, żarliwy Polak i patriota, główny inicjator budowy pomników: Powstania Sejneńskiego w Sejnach, Bitwy Nemeńskiej w Berżnikach, krzyży powstańców 1863 r. w Sejnach, Borku i Wigrańcach, oraz Memoriału Ponarskiego na berżnickim cmentarzu. Opiekun grobów i miejsc Pamięci Narodowej. Najbliższy przyjaciel i współpracownik w patriotycznej działalności nieodżałowanej pamięci Jana Górala, zmarłego tragicznie 3 maja 2006 r. Miłośnik historii, przyrody i wychowawca młodzieży, wspaniały gawędziarz i szlachetny człowiek. (Ryszard Mackiewicz)

Bronisław Mongird
Zupełnie wyjątkowy na dzisiejszej Litwie przykład człowieka, który odzyskał swoją rodową majętność - rodzinny dwór, z którego w roku 1941, jeszcze jako dziecko, został wysiedlony wraz z rodzicami i dziadkiem. Dwór był gniazdem rodowym, rodziny jego matki - Malewskich. Mimo swojego polskiego i szlacheckiego pochodzenia, na sowieckiej Litwie doszedł do stopnia kapitana żeglugi wielkiej floty radzieckiej. Dziś gospodarzy pomimotrudności w odzyskanym Wysokim Dworze, otoczony rodziną i wnukami.