Według agencji zatrudnienia podaż imigrantów zarobkowych ze Wschodu przewyższa obecnie popyt na ich pracę w Polsce – czytamy na łamach „Rzeczpospolitej”. Ekonomiści Pekao SA szacują, że imigranci stanowią ok. 7-8 proc. wszystkich zatrudnionych w polskiej gospodarce.

W czwartkowym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita” zwrócono uwagę, że sytuacja gospodarcza na Ukrainie oraz polityczno-gospodarcza na Białorusi skłaniają mieszkańców tych krajów do emigracji zarobkowej, głównie do Polski. Przytoczono też dane wskazujące na to, że imigranci zarobkowi w Polsce stanowią już znaczny udział na rynku pracy w naszym kraju.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

„Zdaniem ekonomistów banku Pekao SA w tym roku należy się spodziewać dalszego napływu imigrantów, którzy obecnie stanowią ok. 7–8 proc. wszystkich zatrudnionych w polskiej gospodarce” – pisze gazeta.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

„Rz” prognozuje zarazem, że teraz tempo wzrostu napływu Ukraińców i innych migrantów zarobkowych będzie mniejsze niż w ostatnich latach. Wynika to m.in. z wysokiej bazy. Wiadomo, że pracownicy z zagranicy zaczęli dość szybko wracać do Polski po przejściowej fali wyjazdów wiosną 2020 roku, zaraz po wybuchu pandemii. Potwierdzają to też najnowsze dane GUS. Wynika z nich, że na koniec ubiegłego roku liczba zarejestrowanych tam cudzoziemców sięgnęła 725,2 tys. Oznacza to, że było ich w rejestrze o ponad 11 proc. większa niż rok wcześniej. Ukraińcy stanowili blisko ¾ z nich.

Przeczytaj: W 2020 roku Polska wydała Ukraińcom ponad pół miliona wiz

Analitycy Pekao SA zwracają też uwagę, że atrakcyjność emigracji zarobkowej do Polski zwiększa też osłabienie białoruskiego rubla i hrywny.

PRZECZYTAJ: Sondaż rządowego ośrodka: 71% Polaków popiera imigrację Ukraińców do Polski

Jak informowaliśmy, z nowego raportu przygotowanego przez Grupę Impel wynika, że dla imigrantów z Ukrainy najpopularniejszym planem na przyszłość jest zamieszkanie na stałe w Polsce. 41 proc. z nich chce osiąść w naszym kraju, a prawie połowa sprowadziła już swoje rodziny lub planuje to zrobić. Żeby zatrzymać w naszym kraju więcej ukraińskich pracowników, autorzy raportu proponują m.in. uproszczenie procedur legalizujących pobyt, zapewnienie Ukraińcom dostępu do opieki medycznej czy pomoc w sprowadzeniu rodziny.

Przeczytaj również: Coraz więcej Ukraińców chce zostać w Polsce na dłużej

Czytaj także: Coraz więcej Ukraińców próbuje nielegalnie dostać się przez Polskę do pracy na Zachodzie

Ponadto pisaliśmy, Polski rząd wspólnie z biznesem i związkowcami szykuje umowę społeczną, która ma dotyczyć m.in. kwestii migracyjnych. Może to wiązać się z potencjalnym zwiększeniem napływu migrantów zarobkowych m.in. z Ukrainy, gdyż pracodawcy chcą mieć „łatwiejszy dostęp do taniej siły roboczej ze Wschodu”.

Ukraińska imigracja

Jak informowaliśmy, na koniec ubiegłego roku w Polsce do ubezpieczenia emerytalnego i rentowego było zgłoszonych 725 tysięcy cudzoziemców, czego 532,5 tysiąca (73%) było obywatelami Ukrainy. Taka liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczenia w ZUS oznacza wzrost o 55 tysięcy w stosunku do lutego ub. roku, czyli stanu sprzed pandemii w Polsce.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec 2019 roku w Polsce przebywało ponad 1,3 mln Ukraińców. Na początku marcowego lockdownu Polskę opuściło ponad 150 tys. ukraińskich migrantów zarobkowych. Latem Ukraińcy zaczęli masowo wracać do pracy w Polsce.

Jak pisaliśmy, we Wrocławiu powołano Instytut Praw Imigrantów. To nowa inicjatywa Fundacji Ukraina i Konsulatu Honorowego Ukrainy we Wrocławiu. „Polska nie ma polityki migracyjnej. Dlatego chcemy ją tworzyć oddolnie” – mówił szef nowego instytutu. Według ekspertów, połowa żyjących we Wrocławiu migrantów z Ukrainy chce osiedlić się w Polsce.

W grudniu ub. roku ukraińskie media podawały, ze w ciągu ostatnich miesięcy za granicą znacznie, o 40 procent, wzrósł popyt na pracowników z Ukrainy. Większość z nich wyjeżdża do pracy w Polsce, a także w Niemczech i w Czechach. Jak podano, w Polsce w 2020 roku najczęściej poszukiwano pakowaczy, krawców i budowlańców. W Niemczech byli to pracownicy do opieki, glazurnicy i hydraulicy, a w Czechach spawacze, elektrycy i kierowcy.

Polska jest obecnie państwem Unii Europejskiej przyjmującym największą liczbę imigrantów zarobkowych. Rząd PiS prowadzący jedną z najbardziej liberalnych polityk imigracyjnych w Europie od lat planuje rozciągnięcie jej także na sektor medyczny. W czerwcu 2020 r. pisaliśmy o doniesieniach medialnych na temat planów rządu. W lipcu poseł Konfederacji Robert Winnicki wezwał rząd PiS do debaty nt. polityki migracyjnej.

Przypomnijmy, że w końcu lipca 2020 r. pisaliśmy, że analitycy z agencji Gremi Personal, zajmującej się m.in. ściąganiem ukraińskich gastarbeiterów twierdzili, że przez pandemię status Ukraińców „jako pracowników nie do zastąpienia został ugruntowany” i postulowali wprowadzenie dla nich dodatkowych ułatwień, żeby zatrzymać ich w Polsce i zniechęcić do wyjazdu do Czech czy Niemiec.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przeczytaj: Nowy raport o migrantach z Ukrainy: chcą więcej zarabiać, dużo pracować, co trzeci chce osiąść w Polsce

Zobacz także: Ukraińcy już nie chcą być w Polsce tanią siłą roboczą [RAPORT]

Przypomnijmy, że nowy raport NBP nt. imigrantów w polskiej gospodarce wskazuje, że w ub. roku ich przekazy pieniężne za granicę przekroczyły wartość przekazów przesyłanych od polskich emigrantów. Ponad 1/3 imigrantów chce zostać w Polsce na dłużej niż 3 lata (14 proc.) lub na stałe (24 proc.), co wiąże się z częstszym ściąganiem rodzin. Dotyczy to przede wszystkim Ukraińców.

Pisaliśmy też, że jak wynika z raportu „Barometr Polskiego Rynku Pracy”, coraz więcej polskich pracodawców (prawie 30 proc.) jest skłonnych płacić obywatelowi Ukrainy więcej „na rękę” niż Polakowi na tym samym stanowisku. Zdecydowana większość oczekuje też ułatwień przy zatrudnianiu Ukraińców i znacznego wydłużenia im czasu legalnej pracy w Polsce. 33 proc. badanych Polaków, głównie młodych, uważa, że napływ Ukraińców na polski rynek pracy zahamuje wzrost wynagrodzeń. Ukraińcy w większości pozytywnie oceniają też podniesienie w Polsce płacy minimalnej. 66 proc. uważa, że dzięki temu wzrosła atrakcyjność Polski jako miejsca emigracji zarobkowej.

Przeczytaj: Gowin: podniesienie płacy minimalnej zachęci pracowników z Ukrainy do pozostania w Polsce

Przeczytaj również: Dr Mech dla Kresów.pl: projekt ściągania Ukraińców i nadawania im obywatelstwa jest zabójczy

„Rzeczpospolita” / PAP / bankier.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz