
„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?
3 Komentarze
/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…

„Czyż Piłsudski to nie k**wa?”. W Winnicy neobanderowcy „poprawili” tablicę ku czci Piłsudskiego [+VIDEO/+FOTO]
Neobanderowcy z Czarnego Komitetu postanowili „poprawić”…

Kukiz: przypisywanie nam odpowiedzialności za Holokaust jest "etycznym Holokaustem"
Lider ruchu Kukiz'15 w ostrych słowach odniósł się do działań…

W oddziale "Babinicza"
Początkowo wyglądało tak, jak gdyby władze komunistyczne się nami nie interesowały. Poruszaliśmy się swobodnie po terenie. W biały dzień w demonstracyjny sposób maszerowaliśmy przez wsie, bo dodać ducha ludziom, by wiedzieli, że komuniści nie sprawują władzy w terenie, że nie trzeba się ich bać.

Przysięga obowiązuje nadal
"Korab", czyli dowódca plutonu, mój kolega z ławy szkolnej, miał drelichowy mundur ubowca, który założył, a my z kolegą udawaliśmy jego asystę. Kazał strażnikom zrobić zbiórkę z bronią do przeglądu. Ci wykonali to polecenie. My wtedy kazaliśmy wypiąć im z karabinów zamki.

w nowej rzeczywistości
Przybiegł do mnie i zapytał - czy się nie boję przyznawać do akowskiej przeszłości? - Był to ciekawy człowiek. Przyszedł do Polski z I Armią WP, wcześniej przeszedł Syberię i był nawet zdegradowany. Gdy usłyszałem jego pytanie, zdumiałem się. Machnąłem ręką i powiedziałem, że to już przecież nie te czasy. On się usztywnił i powiedział. - Ja tym skurwysynom dalej nie wierzę.

W Brygadzie Świętokrzyskiej
Zza krzaków wyłonili się w pełni umundurowani żołnierze, z których jeden zaprowadził nas do wsi. Weszliśmy jakby do innego świata. W centrum wsi stał dworek, jakby żywcem przeniesiony z "Pana Tadeusza", nad którym na maszcie wisiała biało- czerwona flaga.

Z Wołynia do Radomska
Uratowało nas to, że mama pięknie mówiła po rosyjsku. W Kijowie uczęszczała bowiem do rosyjskiego gimnazjum. Dowódca strażnicy, major, też okazał się człowiekiem, a nie bydlakiem i po dłuższych wywodach matki oświadczył - znaczytsa wy inteligenty!

Chocim 1621 - mało znane oblicze bitwy
7 września 1621 roku, szarża około 600 husarzy rozbiła i spędziła z pola około 10 000 żołnierzy Imperium Osmańskiego, na widok czego młody sułtan Osman II rozpłakał się z bezsilności.

Przed wojną w Sarnach
Przed wieczorem sowiecka kolumna wjechała na nasze przedmieścia i się zatrzymała. Została ostrzelana przez Sowietów, wchodzących do miasta od północy. Nie mieli ze sobą żadnej łączności. Przez noc słychać było też serie karabinów maszynowych, choć w mieście nie było już wojska.

Zasypywali nas ogniem
Wieczorem poszliśmy spać i nagle zostaliśmy obudzeni kanonadą. Strzelanina jak cholera. Zerwaliśmy się z łóżek myśląc, że to Niemcy kontratakują. Ojciec kazał nam przystawić fortepian do drzwi, by utrudnić napastnikom ich sforsowanie. Ja przez okno ukradkiem wyjrzałem na ulicę...

Z Kowla do oddziału
Gdzieś koło drugiej w nocy jego kroki na korytarzu ustały, a po kilku minutach rozległo się potężne chrapanie. Wartownik usnął. Od razu uznałem, że nie ma na co czekać i trzeba wiać.

"Wybranówka" - zwiastun filmu dokumentalnego poświęconego stosunkom polsko-ukraińskim
Moja babcia Stefania Bassara spędziła swoje dzieciństwo w Wybranówce. Rok temu zrealizowaliśmy film dokumentalny poświęcony jej wspomnieniom z tamtego okresu, połączony z rodzinną wyprawą na Ukrainę.
Zachęcam do obejrzenia zwiastuna, który jest dostępny pod tym adresem:
https://www.youtube.com/watch?v=9Ol28enq8Q4
W 1944 roku wojna rozdzieliła ją z ukochaną Wybranówką, wyznaczając w jej życiu istotną cezurę. Mała wieś na terenie dzisiejszej Ukrainy była miejscem, w którym spędziła dzieciństwo, ale również doświadczyła okropieństw wojny, stając się świadkiem bratobójczych walk między Ukraińcami i Polakami. Od tej pory jej marzeniem jest jeszcze raz zobaczyć miejsce, gdzie dorastała i z którym nigdy nie zdążyła się pożegnać.
Szukam osób związanych z tamtym regionem, które mogłyby się podzielić swoimi wspomnieniami lub w jakikolwiek sposób poszerzyć moją wiedzę na temat Wybranówki i okolic.

Pod sowieckim butem
Po kilku dniach poszliśmy z ojcem do więzienia, którego bramy były na oścież otwarte. Trupów już nie było, ale w celach na posadzkach widzieliśmy kałuże nie zakrzepłej do końca krwi. Oprawcy mordowali ich w celach seriami z automatów. Otwierali drzwi i walili serię.

Holokaust Polaków w ZSRS
Rozkaz 00485 z 11 sierpnia 1937 r., wydany przez szefa NKWD Nikołaja Jeżowa, pociągnął za sobą śmierć 111 091 Polaków. Jedyne kryterium ludobójstwa - etniczne.

Twój brat jest czerwony, a ty sukinsyn
Naciągnęliśmy czapki na głowy i zbiorowo daliśmy nogę. Poszliśmy, jak to się mówi, w kraj. Nie mieliśmy jednak żadnych kontaktów w terenie i UB szybko nas wyłapało. Siedzieliśmy w czterdziestu w jednej ciasnej celi, zżerani przez pluskwy, wszy i wszelkie insekty. Nocami wzywano nas na przesłuchania.

Od rozbrojenia do Lublina
Wściekły wyszedłem z komendantury, wyjąłem z kabury pistolet, wprowadziłem nabój i ruszyłem na kwaterę z mocnym postanowieniem, że będę strzelał do każdego, kto zapyta mnie o hasło.

Rzeczpospolita Bielińska
UPA usiłowało zlikwidować nasze zgrupowanie uderzając od strony Edwardopola i Karczunku, jednak udało się nam nie tylko odeprzeć ich atak, ale rozbić ich bazę w Puzowie poszerzając opanowany przez nas teren. Zlikwidowaliśmy też silny ośrodek UPA w Stęzarzycach. W obu tych miejscowościach powstały polskie placówki.

Przed Żeligowskim - "Wilna żądali wszyscy"
W propagandzie oraz powszechnej świadomości Litwinów wydarzenia związane z wkroczeniem do Wilna wojsk generała Żeligowskiego, stały się symbolem nieprawości Polaków, imperializmu polskiego i dążeń do skolonizowania Litwy. Tymczasem ostry spór o granice oraz przynależność państwową Wilna toczył się od zarania państwowości Litwy i Polski w roku 1918. Wydarzenia z października 1920 stanowiły jedynie kolejny akt tego samego dramatu.

Po wojnie w NSZ
Grzecznie się ukłoniłem i mówię - ja do Maniusia - miał on Marian na imię, ale wszyscy zwracali się do niego Maniuś, choć dzieliła nas duża różnica wieku. Ojciec Maniusia jak mnie zobaczył od razu mówi - synu uciekaj stąd, oni wszyscy już siedzą.

Mord w Chrynowie
Ksiądz postanowił jednak wrócić, by odprawić następną mszę. Gdy ją rozpoczął, Ukraińcy ustawili przed drzwiami świątyni karabin maszynowy i otwarli ogień w tłum ludzi. Łącznie w samym kościele zginęło około 150 osób.

Było sobie miasteczko...
Mąż wykorzystując swoją znajomość ukraińskiego bardzo dokładnie przeczytał wszystkie wydane "Litopisy UPA" zawierające sprawozdania z akcji oddziałów UPA i inne związane z nimi dokumenty. Studiując je wyłapał w nich wszystkie przekłamania, od których roi się w tym rzekomo źródłowym wydawnictwie.

Przez błota do Prypeci
Żołnierze usiłowali sforsować rzekę wpław, zabezpieczając się prowizoryczną liną sporządzoną z pasów. Patrząc na tych, którzy topili się w rwącym nurcie uświadomiłam sobie, że ja też nie umiem pływać...

Wschodnia polityka Piłsudskiego
Był taki incydent w czasie wojny polsko-bolszewickiej, że bolszewicy naciskani przez białe armie wysłali do Piłsudskiego wysłannika, prosząc go tajnie o wstrzymanie ofensywnych działań wojennych, przekładając mu, że jeśli w danej chwili będzie ich bił, to białe armie zwyciężą i Rosja narodowa powróci. Piłsudski prośbie bolszewików zadośćuczynił i do zwycięstwa białych nie dopuścił. Czy należy go za to potępić, czy też chwalić?

Prawa ręka Witosa
- Dzień Dobry Panie Premierze!
- Dzień Dobry Panie Prezesie!
Tak najczęściej zaczynała się rozmowa pomiędzy Wincentym Witosem a Michałem Głowaczem, chłopem z podprzemyskiej wsi.

Przez Zaturce do dywizji
Rozpłakałam się, bo bałam się, że straciłam kontakt. Moja mama uspokajała mnie, mówiąc, że mi pomoże. Nie przeraziła ją perspektywa pójścia do partyzantki i poszła do znajomych. Niedługo wróciła i powiedziała, że jutro o ósmej rano mnie zabiorą i zaprowadzą. Zawsze więc to podkreślam, ze to moja matka wyprawiła mnie do partyzantki.

Krwawa niedziela w Kisielinie
Pamiętam łapy bandziora, który chwycił za parapet okna, a także reakcję Bronka Kraszewskiego, który złapał z Janaszkiem maszynę do szycia i rzucili nią w napastnika, który zleciał w dół i został odniesiony przez swych kompanów na punkt zborny w pobliżu cerkwi.

Słowo o wileńskich harcerkach
"Anioł na szczycie choinki miał biało-czerwoną sukienkę, na amarantowych bombkach srebrzyły się orzełki, biało-czerwone kokardki rozrzucone po świerkowych gałązkach były symbolem naszych okupacyjnych tęsknot i nadziei. Głodna, w dziurawych butach, dzieliłam się opłatkiem i miałam tylko jedno pragnienie: aby następna wigilia była w wolnej Polsce" - wspomina Teodozja Mrukówna-Piaskowska

Hitler Wyzwolitiel
Pierwsze polecenie, jakie dostał od Niemców dotyczyło jego wąsów. Musiał je zgolić, bo z nimi wyglądał jak Stalin. Wszyscy, którzy nabyli popiersia Lenina i Stalina szybko się ich pozbywali. Zastępowali je tryzubem i zdjęciami Hitlera z podpisem "Hitler wyzwolitiel", dostarczanymi przez Niemców.

Lachy spaty!
Gdy Armia Czerwona 17 września przekroczyła nasze granice, Polacy w Kisielinie przeżyli szok. Żydów i Ukraińców ogarnął natomiast szał radości. Zaczęli szykować się na wejście bolszewików. Wylegli na ulice, aby przywitać wyzwolicieli. Na widok Polaka szyderczo mówili - Skończyła się wasza pańska Polsza!

Tajny pakt Hitler-Smetona?
23 sierpnia 1939 w Moskwie zawarty został układ Ribbentrop-Mołotow. Do oficjalnej umowy dołączono tajny protokół przewidujący rozbiór Polski oraz podział strefy wpływów w Europie Wschodniej. Punkt 1 tajnego protokołu stanowił: "Na wypadek przekształcenia terytorialno-politycznego obszaru należącego do państw bałtyckich (Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa), północna granica Litwy stanowiłaby zarazem granicę między strefą interesów Niemiec i ZSRR, przy czym obie strony uznają pretensje Litwy do terytorium wileńskiego".

Batoh - "sarmacki Katyń"
Krzysztof Korycki, który został wypuszczony z niewoli tatarskiej i przez Lwów dotarł do Warszawy relacjonował, że 3 i 4 czerwca Kozacy wymordowali 5000 Polaków, a ocaleć miały tylko kobiety i mali chłopcy.

Krótkie wojowanie
Kolega ten spytał się później, czy może na mnie położyć głowę, bo będzie mu łatwiej oddychać. Zgodziłem się, było mi to zresztą obojętne. Padałem z nóg i niemal natychmiast zasnąłem. Nad rankiem, gdy się obudziłem, ten kolega już nie żył. Umarł na mnie.

We Włodzimierzu nad Ługą
Ja krzyknąłem - ręce do góry! - i przystawiłem mu pistolet do piersi. Ten wykonał polecenie, a brat bez przeszkód wyjął mu z kabury ruską "tetetkę".

Z lasów parczewskich do Skrobowa
W rejonie kwaterowania dywizji ukształtowała się szybko Rzeczpospolita Partyzancka, do której Niemcy nie mieli wstępu, a bandy rabunkowe dręczące mieszkańców także się wyniosły i teren stał się bezpieczny.

Obrona Lwowa 1939 roku - mało znana karta historii Ukrainy
„Jeżeli poddacie Lwów nam zostanie on w Europie, jeżeli poddacie go bolszewikom – już na zawsze pozostanie w Azji”

Nienawiść do polskości jako źródło ukraińskiej tożsamości, część 2.
W okresie trwania zaboru austriackiego w Galicji duchowni uniccy mieli o wiele lepsze warunki do pracy niż kapłani łacińscy, Austria bowiem jednoznacznie popierała ludność ruską, pragnąć silniej złączyć ją ze sobą, Polakom zaś odbierała stopniowo wpływy i siły. Warto przy tym wspomnieć, że parafie i cerkwie greckokatolickie istniały w wioskach, w których ludność polska stanowiła niekiedy prawie połowę mieszkańców.

Koń i wół. Stanisław Cat-Mackiewicz
"Przez całe życie pracował jak wół, pisał w swoim imieniu tylko" - powiedziano o Stanisławie Cat-Mackiewiczu, z ogromną znajomością rzeczy, w jednym z pośmiertnych wspomnień. Napisał 21 książek, 55 broszur oraz ponad 3000 artykułów rozmiarów kartki lub kolumny.

Nienawiść do polskości jako źródło ukraińskiej tożsamości
Nazwa "Ukrainiec" w znaczeniu etnograficznym jest pojęciem stosunkowo młodym. Zaczęto jej używać dopiero pod koniec XIX w. Ruch ukrainofilski zapoczątkowany został w Austrii w połowie XIX w. i był celowo popierany przez rządy austriackie, które w ten sposób starały się osłabić i zaszachować polski ruch niepodległościowy, równocześnie zaś zwalczać sympatie moskalofilskie wśród ludności staroruskiej obrządku greckokatolickiego.

Z Lasów Mosurskich przez Polesie na Lubelszczyznę
Kilka pocisków z moździerzy trafiło w duże stado baranów, ukryte na jednej z wysepek. Te zaczęły beczeć, co zmyliło Niemców. Barany beczały do świtu. Niemcy przestali ostrzeliwać bagna i kolumna spokojnie kontynuowała marsz.

Sługa Boży O. Rafał Kiernicki
Nie opuścił Lwowa, gdy miasto to wyrokiem Jałty zostało oderwane od Polski. Przez prawie 50 lat pełniąc posługę duszpasterską w miejscowej katedrze był duchowym ojcem i moralnym oparciem dla wiernych obu obrządków zarówno Polaków, jak i Ukraińców.

"Żaden Lach nie przeżył"
Symbolem pojednania i przymierza była ustalona odznaka w kształcie koła, którego jedną połowę wypełniały barwy narodowe polskie, a drugą barwy narodowe ukraińskie.

Partyzantka antysowiecka na postawszczyźnie i innych regionach Białorusi w latach 1944-1956
Polscy i białoruscy partyzanci nie mieli wspólnego dowództwa, przyświecały im też inne cele. Tym co ich łączyło i co nimi kierowało była nienawiść do krwawego stalinowskiego reżimu.

Pierwszy bój z UPA
Zdobyliśmy 17 karabinów maszynowych, 90 karabinów, wiele broni krótkiej, 4 moździerze, 4 skrzynki pancerfaustów, 2 biedki z amunicją, 26 wozów taborowych i kuchnię polową...

Tragiczna niedziela 11 lipca
"Zostawiłem sparaliżowanego brata w domu, gdyż nie mogłem go ze sobą zabrać. Zostawiłem krowy, świnie, jałownik, indyki, kury, inwentarz martwy jak młocarnie, kieraty, sieczkarnię, pługi, brony itd. 5 q pszenicy, 3 q żyta, umeblowanie, pasiekę, sad, duży ogród, 25 morgów obsianego pola. Odchodząc powiedziałem: bierzcie wszystko, tylko dajcie jeść memu choremu bratu, którego ze sobą zabrać nie mogę, doglądajcie go, a za to macie wszystko - jednak po dwu tygodniach brat mój zmarł śmiercią głodową, gdyż wszystko było obrabowane, a choremu nikt nie chciał nic dać jeść. Tak mi zapłacili Ukraińcy za 26 lat pracy nad podniesieniem kultury, za bezinteresowna pracę społeczna, a w końcu pytanie, które zawsze sobie stawiam, czy można im wierzyć?"

Polacy - grekokatolicy: ofiary wielkiej polityki
Kategoria Polaków-grekokatolików, dziś zupełnie niemal niespotykana i prawie całkowicie zapomniana, nie była w przeszłości zjawiskiem rzadkim. Jej batalie o zachowanie własnej tożsamości w łonie swojego Kościoła pokazują dramatyzm losów Polaków na tych ziemiach, a także ich zmagania z rozmaitymi przeciwnościami, które piętrzyły się szczególnie podczas prób odbierania Kościołowi grekokatolickiemu charakteru powszechnego, czyli katolickiego. Ich losy stały się udziałem także licznych Rusinów, ich braci w wierze.

Z deszczu pod rynnę
Nie było wątpliwości, to byli upowcy. Natychmiast postanowiliśmy rzucić się do ucieczki. Wyskoczyliśmy za dom. Ja wpadłem w gąszcz konopi, dobiegłem do łąki, pokonałem rów z wodą i znalazłem się wśród łanów zbóż. Nie zwolniłem jednak biegu, biegłem dalej, aby tylko oddalić się od ewentualnego pościgu. W końcu bardzo wyczerpany zatrzymałem się.

Rok 1812 na Litwie
W tym roku mija 200. rocznica nieudanego pochodu Napoleona na Rosję. Dla naszych przodków - Polaków, Białorusinów, Litwinów - była to szansa na odzyskanie utraconej blisko 20 lat wcześniej niepodległości i odrodzenie wspólnego państwa - Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Taką obietnicę, choć z pewnymi zastrzeżeniami, złożył w każdym razie Napoleon.

U Elizy
W roku ubiegłym minęło 170 lat od czasy, gdy w majątku ziemskim Miłkowszczyzna na Ziemi Grodzieńskiej przyszła na świat Elżbieta Pawłowska, która weszła do literatury polskiej i światowej jako Eliza Orzeszkowa. Rocznica ta przeszła jakoś tak niezauważenie.

Wołyń, moja mała ojczyzna
Ksiądz katolicki w czasie nabożeństwa ogłosił, że ze względu na niemożność wyspowiadania przez niego wszystkich chętnych, penitenci powinni udać się do cerkwi prawosławnej w Iwaniczach Starych i wyspowiadać się u batiuszki. Wiele osób tak postąpiło m.in. i ja. Wyspowiadałem się i przyjąłem Komunię w cerkwi.

Katyń to zemsta Stalina za niepowodzenia w Finlandii?
Podczas rozmów w Kozielsku, przeprowadzanych przez instruktorów politycznych Polacy zadawali pytania: "Jeśli wy (tj. ZSRR) nie prowadzicie agresywnej polityki, to dlaczego prowadzicie wojnę z Finlandią?", lub "Dlaczego tak duży kraj tak długo walczy z tak małym państwem, jak Finlandia?". Polscy jeńcy przygotowywali ucieczki z obozów, by przedostać się do Finlandii, i, poprzez wstąpienie do szeregów fińskiej armii, rozliczyć się z bolszewikami za "17 września".

Walczyły także dzieci
W Wielki Czwartek wyprowadzałam na pastwisko krowy i zauważyłam dwa niemieckie samoloty lecące nad pobliskimi ukraińskimi wsiami Łyczty i Jaromel. Krążyły one długo nad Jaromlem i w pewnym momencie zniżyły lot i zrzuciły bomby i odleciały. Później dowiedziałem się, że zaatakowały gospodarstwo przywódcy miejscowych nacjonalistów.

Rozbrojenie posterunku Milicji Obywatelskiej w Kazimierzu Dolnym w dniu 19 maja 1945 roku
Podczas nieobecności naszego oddziału na Lubelszczyźnie, mocno rozzuchwaliły się posterunki Milicji Obywatelskiej, a szczególnie w Kazimierzu Dolnym, i Urzędy Bezpieczeństwa, w tym w Puławach. Aresztowano wielu ludzi. Wszystkich bito i torturowano. Niektórych zamordowano, obrabowywano doszczętnie domy osób aresztowanych, oraz zabierano inwentarz, żywy i martwy, z gospodarstw rolnych. Mimo kilkukrotnych ostrzeżeń milicja i UB nie zmieniły taktyki. "Zapora" wrócił zza Sanu niespodziewanie...

Ukraiński nacjonalizm i włoski faszyzm (1922-1939)
Żadna ideologia i żaden ruch polityczny, jaki narodził się we Włoszech, nie miał tak silnego wpływu na ukraińską myśl polityczną, i do pewnego stopnia i praktykę polityczną, jak faszyzm w latach 1920-ych i 30-ych.