„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?

/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…

Ten sam kahał witał Niemców

/
Pomordowanych przywozili na wozach bez trumien. Przykrywali je tylko białymi prześcieradłami. Niektóre zwłoki były porąbane w kawałki. Nie miały rąk, nóg, miały odcięte głowy. Nie starczało czasu na ich pochówek. Ludzie kopali doły na cmentarzu i składali do nich zmasakrowane zwłoki. Ksiądz zdążył je tylko poświęcić i chwilę się pomodlić. Zaraz podjeżdżały następne furmanki.

Wyprawa do Kołek

/
Wczesnym rankiem na początku czerwca 1943 r. w strefie obronnej 2 kompanii ustawiła się bardzo długa kolumna podwód wraz z osłoną partyzancką na drodze nieutwardzonej, przeważnie piaszczystej. Na odgłosy wydawanych komend i poleceń woźniców, przy skrzypie wozów żelaznych, parskaniu bardzo niespokojnych koni ruszono na północ w stronę Kołek.

Maju tebe ptaszku

/
Znali mnie dobrze od małego. Byłem gościem na weselu Rybki. Moja mama z Okulskim byli chrzestnymi jego córki. Przez myśl by mi nie przeszło, że może być do mnie źle nastawiony. Tymczasem on ni stąd, ni zowąd wyjmuje pistolet i chce mnie zastrzelić.

Nie dać się Ukraińcom

/
Służba w kontrwywiadzie na pewno nie była łatwa. Obfitowała w przykre momenty i konflikty z kolegami. Niektórzy jeszcze wiele lat po wojnie mieli do niego pretensje, że był dla nich za surowy w swych opiniach itp. Taka jest niestety dola oficerów kontrwywiadu, muszą podejrzewać wszystkich.

Sojusznicy

/
Na postrzeganiu stosunków polsko-ukraińskich kładzie się długim cieniem okrutny okres II wojny światowej. Wielu, tak Polaków jak i Ukraińców, przez ten właśnie pryzmat ocenia współczesność i na tym opiera przyszłość. Tymczasem w naszej wspólnej wielowiekowej historii były karty wspaniałe, choć niestety zdaje się coraz słabiej znane a z pewnością za rzadko przypominane. Warto je zatem znów wspomnieć, zwłaszcza, że aby owe jasne karty odnaleźć, nie trzeba sięgać aż do czasów hetmana Sahajdacznego.

Stadt-gut Zaturce

/
Posterunek samoobrony przywitał napastników ogniem. Natychmiast wyruszyliśmy z pomocą. Gdy upowcy to zobaczyli, uciekli w popłochu. Nie grzeszyli bowiem odwagą, potrafili tylko mordować bezbronnych - wspomina Jan Lipiński - uczestnik samoobrony w Zaturcach na Wołyniu.

Mistrz betonu

/
Nazywany był "kijowskim Gaudim", był projektantem wielu oryginalnych budowli w dzisiejszej stolicy Ukrainy na przełomie XIX i XX wieku, z których Kijów słynie do dziś. Takich jak kościół św. Mikołaja czy Dom z Chimerami. Projektował także budowle w innych miastach centralnej Ukrainy i na Krymie, później zaś w Polsce i Persji - gdzie zmarł i został pochowany. Polak z podolskiej szlachty, architekt, Władysław Horodecki jest postacią znaną i cenioną w Kijowie do dziś. W Polsce zaś jakby zapomniany.

Polacy nad Wołkowyją cz. 2

/
Jego ciało, wraz z ciałami innych ofiar komunistycznej bandy, leżało na ulicy. Mordercy je poniewierali i nie pozwolili pochować. Niektórych ziemian mordowano ze szczególnym okrucieństwem. Właściciele folwarku Koleśniki zostali np. zakopani żywcem.

Wy Polacy jesteście już w worku

/
Jude! - wrzasnął na całe gardło. Choć ledwo trzymał się na nogach, wziął od żołnierza pistolet maszynowy i krótką serią skosił całą trójkę, która padła na ziemię razem z chlebem i solą.

Polacy nad Wołkowyją cz. 1

/
Do zmierzającego z Moskwy do Paryża ekspresu ładowano żywe duże raki, obłożone pokrzywami, umieszczone w specjalnych skrzyniach, które później cieszyły podniebienia Francuzów. Wołkowyscy handlowcy zajmujący się dostawą raków żartowali, że na 20 raków, które je Francja, 8 pochodzi z Polski, a sześć i pół z Wołkowyska.

Poprosiłem go, by mnie zastrzelił

/
Skazanego wyprowadzono na miejsce egzekucji i na jego prośbę pozwolono mu uklęknąć i pomodlić się. Ten jednak zerwał się z klęczek i zaczął uciekać. Żandarm wyznaczony do wykonania wyroku miał tylko jeden nabój w lufie karabinu...

Żołnierze 27 WDP AK

/
Kolekcja zdjęć przedstawiająca żołnierzy 27 WDP AK. Archiwalia pochodzą ze zbiorów prywatnych pana Władysława Tołysza.

Udział Ukraińców w zdławieniu Powstania Warszawskiego

/
Dlatego, jak pisze Deschner, Polacy nie brali do niewoli Ukraińców (i SS-manów). Na plecach malowano im dużą literę "U" i rozstrzeliwano.

Gdy wróciliśmy, pół wsi było spalone

/
Samolot spadł tuż obok szkoły i eksplodował. Zrobiło to na mnie i moich rówieśnikach ogromne wrażenie. Widok płonących szczątków samolotu mam po dziś dzień przed oczami.

Zaglądał śmierci w twarz

/
Zamknąłem oczy i myślałem tylko, czy Ukrainiec celnie strzeli, czy nie będę się męczył. Słyszałem, jak Ukrainiec ładował pistolet. Nagle zaległa cisza. Strzał nie padł.

Szybka lekcja dorastania

/
Huta Stepańska była odległa od nas o jakieś 18 km, ale jej tragedię mogliśmy obserwować bardzo dokładnie. W dzień oczywiście nic nie było widać, ale nocą, gdy staliśmy na warcie, z daleka widzieliśmy ogromną łunę. Snopki słomy wylatywały w górę, ciągnąc za sobą ogon iskier. Trwało to trzy dni...Gdy przestało się palić, my już byliśmy w drodze do Przebraża.

Polski Lwów w ukraińskim morzu?

/
Reżim komunistyczny tzw. Polski Ludowej nie zaprzeczał z reguły, bo zaprzeczyć temu nie był w stanie, że Lwów i Wilno odegrały wielką rolę w historii Polski - że były miastami polskimi z krwi i kości. Stąd propaganda reżimowa głosiła, że co prawda Lwów i Wilno były miastami polskim, ale "w niepolskim morzu" i dlatego w 1945 roku odpadły od Polski.

Azjatycka chytrość komandarma

/
Nikt nigdy tego nie zakwestionował. Związek Radziecki nie zarobił na tej operacji za dużo ziemi, ale samo przejście graniczne w Brześciu czyli "Warszawski Most" zostało oddalone o trzysta metrów od niemieckiej granicy.

Galeria zdjęć Pana Józefa Czerwińskiego

/
Podróż sentymentalna - współczesny Wołyń w obiektywie niegdysiejszego Wołyniaka.

Materiały archiwalne z kolekcji Pana Józefa Czerwińskiego

/
Materiały archiwalne z kolekcji Pana Józefa Czerwińskiego.

Kułaków odłożyli na później...

/
Wylegitymowałem się zaświadczeniem o demobilizacji i jednocześnie zgłosiłem gotowość wstąpienia do oddziału na ochotnika. Zostałem przyjęty - wspomina Tadeusz Wolak.

Skit Maniawski

/
Skit Maniawski położony w leśnej okolicy powyżej wsi. Jest to dawny monaster bazyliański, od XVII w. główna ostoja prawosławia na Rusi Czerwonej. Budowę rozpoczęto w 1611 r. z fundacji Piotra Lachowicza, dzierżawcy żup sołotwińskich. Za panowania Władysława IV monaster liczył kilka cerkwi i dwustu mnichów. Skit Maniawski pozostał prawosławny nawet wtedy, gdy na pocz. XVIII w. cała eparchia lwowska przyjęła katolicyzm. Klasztor skasowali Austriacy w roku 1785. Przed 1939 r. zespół był już opuszczony i zrujnowany. Niedawno dokonano częściowej rekonstrukcji. Obecnie jest tu muzeum. Zbigniew Hauser

Pierwsza konspiracja

/
Okazało się, że w więzieniu przez ścianę celi złożyli sobie przysięgę małżeńską alfabetem Morse'a, nie wiedząc, czy z całego zdarzenia wyjdą cało. Ślubu udzielił im jeden z księży włodzimierskich, siedzących w celi ze szwagrem.

Nie było denuncjatorów

/
Władze sowieckie oczywiście nie zostawiły Zasmyk w spokoju. Po kilku tygodniach zaczęto nas "oswobadzać" od burżuazyjnego ucisku pańskiej Polski. Najpierw zostaliśmy "oswobodzeni" od sklepu.

Z kolejarskiej rodziny

/
Za kilka dni w prasie ukazał się komunikat Agencji TASS stwierdzający, że Niemcy nie zamierzają napadać na ZSRR, a ich wojska, stacjonujące na Lubelszczyźnie, przybyły tam na odpoczynek po kampanii greckiej. Ojciec pokazując mi egzemplarz "Prawdy" z tym komunikatem oświadczył, że teraz wojna jest pewna.

Przyjęli Niemców jak wyzwolicieli

/
Gdy Niemcy byli już w Łucku, członkowie sielrady dalej bali się do skrzyni zaglądać i dalej jej pilnowali. W końcu jeden z członków sielrady wziął siekierę, rozwalił kłódkę i otworzył skrzynię. Okazało się, że pilnowali listy na wywózkę, na której sami figurowali wraz ze wszystkimi innymi kułakami.

Kolekcja Pana profesora Władysława Filara

/
Kolekcja zdjęć Pana profesora Władysława Filara z czasów II Wojny Światowej, pokazująca żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.

92 lata temu we Lwowie

/
"Skłaniam nisko głowę przed kobietami szlachetnymi i bohaterskimi dziećmi, znoszącymi tyle cierpień i krew przelewającymi, by głośno stwierdzić, by krzyczeć na cały świat, że chcą do Polski należeć." gen. Joseph Barthelmy o obrońcach Lwowa

Polskie korzenie Uniwersytetu Kijowskiego

/
Kradzież polskich zbiorów umożliwiła powstanie Uniwersytetu Kijowskiego w 1834 roku

Wsich Lachiw do odnoj jamy

/
Jeden z polskich wojskowych zaczął do nich strzelać. Ci w odwecie otworzyli zmasowany ogień do całego składu, zabijając ponad sto osób. Zwożono je później furmankami do kostnicy w miejscowym szpitalu. Cała droga od wiaduktu do szpitala była zalana krwią ofiar.

Wciąż trzyma się prosto

/
Na drodze dopadło ich dwóch banderowców na koniach i batogami zmusiło do powrotu. Przed Korcem zaprowadzili ich do chaty, w której mieli posterunek i kazali czekać.

Z inteligenckiej rodziny

/
Zostaliśmy rozdzieleni. Tata dostał 5 lat a mama 3. Mnie zawieziono w "dietdom" w Urnek, a brata do Urupińska.

Została tylko kaplica

/
Świadectwem polskiej przeszłości Połonnego jest leżący na uboczu, kilka kilometrów od centrum miasta, cmentarz.

Przez Kazachstan do Sławuty

/
- To byli bardzo dobrzy i serdeczni ludzie - wspomina pani Maria - Moja mama szybko się z nimi zaprzyjaźniła - Mieli rodziny w Tainczy i mogliśmy u nich nocować. Bardzo często też z Czeczenami wędrowaliśmy na bazar.

Dantejskie sceny nad Bugiem

/
Często w potoku wozów gubiliśmy się i znów odnajdowaliśmy. Tumult wzmagały strzały z lasów. Konie płoszyły się, skręcały w drugą stronę i dodatkowo blokowały drogę. Przed wieczorem dotarliśmy do Bugu, na którym most był spalony.

Kowno

/
Kowno na starej pocztówce. Kolekcja pochodzi z Archiwum Czesława i Ryszarda Mackiewiczów.

Siostra Antonina Biełous

/
Podeszła do mnie z nożyczkami, podsuwając mi pod oczy, jak gdyby miała mi je wydźgać i spytała - widzisz, ja ci pokazuję nożyczki, a ty mi pokaż swojego Boga.

Korpus Ochrony Pogranicza

/
Redakcja otrzymała poniższą galerię, jako album przedstawiający żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, jednak znajdują się tu również fotografie przedstawiające policjantów, strażaków, oraz żołnierzy należących do innych formacji niż KOP. Fotografie pochodzą z północno-wschodnich Kresów II Rzeczypospolitej. O większości z tych materiałów nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic, poza powyższym. Materiał pochodzi z Archiwum Czesława i Ryszarda Mackiewiczów.

Wzgórza Wuleckie

/
Dzisiejszy Park Studencki to miejsce zapomniane we Lwowie, miejsce raczej omijane przez turystów i mieszkańców. Natomiast ten niepozorny park kryje skromny "tymczasowy" pomnik zagłady polskiej inteligencji. W niedalekiej przyszłości ten stan ma się zmienić. Wrocław wraz ze Lwowem opracował koncepcję nowej formy upamiętnienia ofiar III Rzeszy. Prawdopodobnie pomnik powstanie w 2011 roku. Dane lokalizacyjne: Najprościej trafić tam idąc przez Park Bogdana Chmielnickiego (na południe w stronę ulicy Stryjskiej/ Parku Stryjskiego) i koło sowieckiego pomnika ofiar faszyzmu skręcić w ulicę Boja - Żeleńskiego. Na końcu tej ulicy znajduje się fontanna i zaraz za nią schody w dół (już jesteśmy w Parku Studenckim). Uwaga na bardzo niebezpieczne schody i chodnik! + film: http://www.youtube.com/watch?v=LjkilTZhl_0

"Nu, skończyła się wasza zasrana Polska!"

/
Staliśmy z ojcem przy kinie i widzieliśmy całe zdarzenie bardzo dobrze. Sowieckie wojsko prezentowało się bardzo kiepsko. Żołnierze wyglądali na obdartusów, byli spoceni, zakurzeni i brudni. Ubrani w długie szynele, w czarnych owijaczach, z karabinami na sznurkach. Śmierdziało od nich z daleka.

Jak słodko i chlubnie umierać za ojczyznę

/
Przed ponad 390 laty 6 października 1620 r. w odległości około 5 km od dawnej polskiej granicy poległ jeden z najwybitniejszych wodzów Rzeczypospolitej, wojewoda kijowski, kanclerz wielki koronny i hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski.

Obóz harcerski w Prepuntach (1935)

/
Tajny obóz harcerski w majątku Prepunty, k. Średnik na Litwie Kowieńskiej, własność p.p. Malkiewiczów. Lato 1935, po likwidacji harcerstwa mundurowego. Fotografie pochodzą z archiwum Czesława i Ryszarda Mackiewiczów.

Lwów pod austryjackim zaborem

/
Czyli C.K. Lemberg. Materiały otrzymaliśmy od darczyńcy, który pragnie zachować anonimowość. Fotografie nie zostały w żaden sposób opracowane. Jedyne co my potrafimy o nich powiedzieć, to że na niektórych z nich widać pogrzeb, na innych znów wizytację kogoś z rodziny panującej. Niektóre fotografie przedstawiają austrowęgierskich wojskowych. Na kilku fotografiach widać Żydów. Wiele z nich to po prostu dokumentacja codziennego życia mieszkańców Lwowa.

"Idi pod stienku..."

/
W trakcie szarpaniny ojciec z broniąca go siostrą przewrócili się na ziemię. Wtedy Ukraińcy zaczęli go kopać, bić kolbami i kłuć bagnetami. Siostra usiłowała go zasłaniać, ale też oberwała. W końcu udało im się ją oderwać od ojca. Kiedy ten był tak skatowany, że wydawało się, iż już nie żyje, wrzucili go na furmankę, którą nam zarekwirowali razem z końmi i odjechali.

Archiwum Billewiczów i Koreywów

/
"Był na Żmudzi ród możny Billewiczów, od Mendoga się wywodzący, wielce skoligacony i w całym Rosieńskim nad wszystkie inne szanowany" - tak zaczyna się jedna z najważniejszych książek napisanych w języku polskim: "Potop" Henryka Sienkiewicza. Poniższe fotografie są ilustracją niesamowitej historii rodzin Koreywów i Billewiczów właśnie. Zbiór ten otrzymaliśmy od naszego przyjaciela, zmarłego w tym roku, Ryszarda Mackiewicza, którego babcia (mama mamy) zanim wyszła za Antoniego Koreywę nosiła nazwisko Billewicz. Historia jest naprawdę sensacyjna.

Zaścianek Werbce

/
Zdjęcia przedstawiają typową szlachtę zagrodową: Rymkiewiczów z zaścianka Werbce, gmina Nowe Miasto, pow. Poniewież na przedwojennej Litwie Kowieńskiej. Fotografie pochodzą z Archiwum Czesława i Ryszarda Mackiewiczów.

Berezdów - czyli polskość wykarczowana

/
Między Sławutą a Korcem leży Berezdów, duża wieś, licząca 1250 osób. Przepływa przez nią rzeczka Sieczanka. Chodząc po ulicach tej zaniedbanej osady aż trudno uwierzyć, że jeszcze w XIX w. była ona miasteczkiem i czymś w rodzaju stolicy polskiego mikroregionu złożonego z kilkunastu polskich wsi.

Użwarmie Bobrowskich

/
Majątek Użwarmie, k.Uzwent na Litwie Kowieńskiej. Fotografie przedstawiają dom Adolfa i Bronisławy z Koreywów Bobrowskich.

Antypolskie karykatury w prasie litewskiej, cz. 1

/
Karykatury ukazywały się w prasie litewskiej w dwudziestoleciu międzywojennym i tuż po rozpoczęciu wojny, po zajęciu Wilna przez Litwę (kolekcja pochodzi ze zbiorów Czesława i Ryszarda Mackiewiczów).

Ks. Anatol Kłak

/
Proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Mohylewie Podolskim.