Melnykowcy

„Melnykowcy”, członkowie i zwolennicy Organizacji Ukraińskich nacjonalistów, frakcji pułkownika Andrzeja Melnyka, jednej z tych, która powstała po rozpadzie OUN na zjeździe w Krakowie w 1940r.

Grupa ta opierała swe plany polityczne na założeniu, że w razie wojny radziecko- niemieckiej, ZSRR poniesie klęskę, co pozwoli Ukrainie zdobyć niepodległość przy aprobacie Niemiec. By stało się to możliwe, Ukraińcy powinni wobec Niemców zachowywać legalistycznie, przestrzegać przepisów prawnych i wspierać Niemców w walce z Sowietami. Po zjeździe w Krakowie „melnykowcy” powołali do życia „Komisję Planowania Państwowego”. Opracowała ona szczegółową strukturę państwowych organów, ich frakcje i pełnomocnictwa instytucji na wypadek niepodległej Ukrainy.

„Melnykowcy” rozpoczęli też starania o tworzenie własnego wojska. Latem 1940r. Andrzej Melnyk wydał rozkaz „O przygotowaniu do utworzenia sił zbrojnych OUN”. Melnyk jako oficer doceniał znaczenie siły wojskowej. Urodzony w 1890r. był żołnierzem Strzelców Siczowych. Po dostaniu się w 1916r. do niewoli rosyjskiej w 1917r. tworzył w Kijowie Galicyjsko- Bukowiński Batalion Strzelców Siczowych. W 1919r. był szefem sztabu wojsk UPL. Od 1919 do 1920r. przebywał w polskiej niewoli. Później pełnił funkcję attache wojskowego URL w Pradze i w Wiedniu. W 1922r. wrócił do Galicji, gdzie stanął na czele konspiracyjnej terrorystycznej UWO- Ukraińskiej Wojskowej Organizacji. Aresztowany w 1924r. został zwolniony w 1928r. W 1938r. wyjechał z Polski pod pozorem udania się na pogrzeb swego szwagra Jewhena Konowalca. Jako zawodowy wojskowy , zrażony do terroru, od początku stawiał na współprace z Niemcami i tworzenie na Ukrainie za aprobatą Niemców legalnych ukraińskich struktur państwowych. Przynajmniej w takim wymiarze, jak było to możliwe. 14 kwietnia 1941r. kierownictwo OUN-M wystosowało do Hitlera „Memorandum o celach ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego”, w którym poinformowało Fuhrera , ze chce on utworzyć niezależne i suwerenne państwo ukraińskie na zamieszkałym przez Ukraińców obszarze między Dunajem, Karpatami i Morzem Kaspijskim. „Melnykowcy” liczyli się jednak z tym, że Niemcy mogą mieć inne zdanie, w związku z tym pytali:” Bardzo ważne i pożądane byłoby głębsze zapoznanie się z prawdziwymi zamiarami Niemiec w stosunku do Europy Wschodniej”. Kierownictwo „melnykowców” motywowało swa prośbę następująco:” Dzisiaj niezaprzeczalne jest to, że głównym czynnikiem nowego europejskiego porządku są i pozostaną Niemcy, ponieważ nie będą one dzielić swego prawa do rozporządzania i swego wpływu, szczególnie jeżeli chodzi o europejski Wschód z żadnym innym państwem. Ukraińcy wyrażają swoją prawdziwa radość , ze decyzje na Wschodzie należą do narodu niemieckiego „.

Hitler nie odpowiedział „melnykowcom” na ich memorandum. Melnyk mimo to wiedział, że popiera go NSDAP i gestapo. Sojusznikami banderowców była Abwehra. Dzięki swoim protektorom przed atakiem Niemców na ZSRR „melnykowcy” zaczęli tworzyć skadrowane oddziały wojskowe, złożone przede wszystkim z oficerów i podoficerów ukraińskich służących w armii carskiej, czeskiej i austro- węgierskiej, które miały być zalążkiem ukraińskiej armii, wspomagającej Niemców w walkach ze Związkiem Radzieckim. Dowództwo Wehrmachtu na tym etapie wojny nie uznało jednak za celowe skorzystania z nich. Melnyk nie doczekał się odpowiedzi na swoją ofertę pomimo, że interweniował u samego Alfreda Rosenberga.

Niemcy nie chcieli też uznać kierowanego przez Władymyra Kubijowicza i zdominowanego przez „melnykowców” Ukraińskiego centralnego Komitetu, dopóki ten nie usunął ze swego statutu punktu, że dąży do powstania „samostijnej Ukrainy”. Komitet mógł zajmować się sprawami ekonomicznymi i kulturalno- społecznymi, tworzyć lokalne ukraińskie samorządy.

W sierpniu 1941r. Melnyk wezwał Ukraińców do współpracy z Niemcami i zerwania z banderowcami, prowadzącymi Ukrainę do zguby. Zapoczątkowało to zbrojną konfrontację między obydwoma frakcjami OUN. Banderowcy przystąpili do fizycznej likwidacji „melnykowców”. Bardzo poruszony tym faktem był metropolita Andrzej Szeptycki. Walka „banderowców” z „melnykowcami” była dla niego rzeczą straszną i niezrozumiałą. Usiłował on pogodzić oba odłamy obawiając się wojny domowej. Nic jednak nie uzyskał. Gdy banderowcy na dworcu w Żytomierzu zastrzelili dwóch działaczy frakcji Melnyka, Szeptycki rzucił klątwę na ich zabójców. W odpowiedzi „banderowcy” uznali go za wroga narodu. Stawiając go w jednym rzędzie z Niemcami, Rosjanami, Polakami i Żydami. W efekcie zaczął być on postrzegany jako zwolennik „melnykowców”. Jego apele o zaniechanie walk bratobójczych były oczywiście wołaniem na puszczy. „Banderowcy” starali się ograniczać tworzenie przez „melnykowców” zbrojnych oddziałów i starali się je sobie podporządkować. Jeżeli te opierały się, były likwidowane. Utrudniało to „melnykowcom” realizację programu przyjętego na trzeciej konferencji OUN-M w maju 1942r. i na Krajowym Zjeździe Ukraińskich Nacjonalistów. „Melnykowcy” przyjęli tam koncepcję trzech etapów walki o wolność. Najpierw panowali utworzenie niewielkich oddziałów, następnie chcieli przejść do walki partyzanckiej, a na koniec chcieli zorganizować ogólnonarodowe powstanie. Mimo przeciwdziałania „banderowców”, „melnykowcy” od początku współpracy z Niemcami starali się rozszerzać swoje wpływy na całą Ukrainę. W listopadzie 1943r. utworzyli w Kijowie Ukraińską Radę Narodową. Tworzyli też swoje przyczółki w innych miastach m.in. w Charkowie, Żytomierzu, Czernichowie i Płoskirowie.

Niemcy zaniepokojeni zbytnią aktywnością „melnykowców” zlikwidowali Ukraińską Radę Narodową i przeprowadzili wśród nich zakrojone na szeroką skalę aresztowania. Ich ofiara padł sam Andrzej Melnyk, który został osadzony w obozie Sachsenhausen.

Mimo aresztowania wodza i przeciwdziałania” banderowców”, melnykowcy rośli w siłę. Wiosna 1943r. ich oddziały wojskowe liczyły już 3 tys. ludzi. „Banderowcy” zmusili je jednak do podporządkowania się UPA. Oddziały, które się z tym ociągały, zostały rozbrojone. Szeregowców wcielono do UPA, a oficerów rozstrzelano.

Pomimo że Niemcy nie okazywali „melnykowcom” zbyt wielu względów, ci pozostali im wierni do końca. Poparli m.in. tworzenie dywizji SS- Galizien, angażując do tego celu cały swój potencjał.

Klęska Niemiec sprawiła, że „melnykowcy” utracili wpływy na Ukrainie, ustępując pola „banderowcom”. Walka między nimi została też przeniesiona do skupisk emigracyjnych.

Marek A. Koprowski




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

      • Avatar
        zap :

        OUN Melnyka chyba podczas II WŚ nie zakładała usunięcia Polaków siłą użytą przez siebie tzn. orientacji na własne siły i permanentnej rewolucji, słusznie uważali, że żywioł Polski na Wołyniu jest zbyt słaby i za mało zorganizowany by stanowił realne zagrożenie dla poczynań Ukraińców a w Galicji Wsch. zbyt silny by tracić siły na walke z nim, która i tak do niczego sensownego nie doprowadzi, kto inny już orozdawał karty. A. Melnyk jako doświadczony żołnierz i znający się troche na polityce międzynarodowej wiedział, że hasła i postulaty banderowców opracie się o własne siły to jakieś mżonki w konfrontacji z Polakmi mającymi poparcie aliantów zachodnich czy zbrojną potęgą ZSRR. Zresztą banderowcy wręcz nie cierpieli otoczenia Melnyka, którzy dobrze znali wiele sekretów i kompromitujących faktów dotyczących czołowych działaczy banderowskich. Z tego powodu zgineli Ściborski,Senyk,J. Baranowski, czy Suszko.

        • Avatar
          mohort1772 :

          Panie ZAP nie wydaje mi się żeby istniały jakieś zasadnicze różnice w tych frakcjach poza tym frakcja Melnyka istniała zbyt krótki okres czasu żeby dokładnie sprecyzować program .Mimo to nie uważam że,zbytnio się różnili w programach i naiwnością jest przypuszczenie o innym przebiegu ludobójstwa w województwach wschodnich Rzeczpospolitej. Proszę wybaczyć ale takie sformułowania bardzo mnie rażą nie byliśmy tam ..żywiołem” byliśmy u siebie.(żywioł Polski na Wołyniu jest zbyt słaby i za mało zorganizowany by stanowił realne zagrożenie dla poczynań Ukraińców a w Galicji Wsch. zbyt silny by tracić siły na walke z nim, która i tak do niczego sensownego nie doprowadzi,)Życzę wszystkiego dobrego z nowym rokiem i owocnych polemik na tym portalu.

          • Avatar
            zap :

            Ma pan racje zasadniczych różnic nie było co do ideologii natomiast programowe były. Co do istnienia frakcji OUN-melnyka to działała ona na emigracji nieprzerwanie i chyba nawet działa obecnie na Ukrainie, poza tym jest bardzo silna w Kanadzie i USA, zresztą na emigracji udało jej się osiągną duży sukces dogadali się z petlurowcami. Moim zdaniem Melnykowcy nie dokonali by zbrodni na Polakach w takiej skali jeżeli wogóle by jej dokonali, oni mieli inne priorytety i troche inne cele sobie stawiali niż banderowcy. Natomiast dopuszczali rozprawe z Polakami ale dopiero po wygraniu wojny i zdobyciu władzy na Ukrainie. Panie Mohorort w 1943r. Polacy na Wołyniu po według szacunków 7-8 proc. było to następstwem wywuzek stalinowskich zresztą i do 1939r Polacy byli tylko 17% mniejszościa w morzu Ukraińskim to są fakty. Na Wołyniu Polaków wspierali czerwoni Ukraińcy w walce z banderowcami bo sami niestety nie dalibyśmy żadnego odporu.

  1. tagore
    tagore :

    Niestety informacje na temat Ukraińskiego ruchu niepodległościowego
    są wykorzystywane przez polskich polityków w bardzo nikłym zakresie
    czego najlepszym przykładem jest aktualne poparcie dla ugrupowań co
    najmniej wrogich Polsce i raczej mogących doprowadzić do rozpadu
    Ukrainy co może odpowiada Niemieckim interesom ,ale na pewno
    nie Polskim i Ukraińskim.

    tagore