Bulbowcy

Oddziały Tarasa Borowca -„Bulby” nacjonalistycznego polityka ukraińskiego, od pseudonimu którego wzięły swoją nazwę.

Niektórzy badacze obciążają je winą za rozpoczęcie na Wołyniu mordów ludności polskiej. Sprawa jest jednak nie wyjaśniona do końca. Boroweć był postacią, która wymyka się łatwym ocenom. Jako właściciel zakładu kamieniarskiego na Wołyniu wykonał płytę nagrobną na mogiłę matki i serca marszałka Piłsudskiego na ukraińskiej Rossie. Za działalność nacjonalistyczną trafił do obozu w Berezie Kartuskiej. Po wyjściu z niej w 1939r. organizował na Polesiu antysowieckie podziemie nacjonalistyczne, związane z emigracją petlurowską. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej utworzył „Poliską Sicz”, która zwalczała kryjące się po lasach rozbite oddziały Armii Czerwonej. Składała się ona z 5 kureni i milicji. Razem jej oddziały liczyły 10 tys. osób. W listopadzie 1941 r. z rozkazu Ericha Kocha „Poliska Sicz” została rozwiązana. Na opanowanych przez nią terenach Niemcy utworzyli własną administrację, a w Sarnach Okręgową Komendę Policji Ukraińskiej z Tarasem Borowcem na czele. Oddziały „Bulby” zostały zdemobilizowane tylko częściowo. Większość z nich pozostała w lesie. Sam „Bulba” szybko do nich dołączył i przystąpił do tworzenia w oparciu o nie Ukraińskiej Powstańczej Armii.

W sierpniu 1942 r. rozpoczął walkę partyzancką na Polesiu i Wołyniu. W odróżnieniu od OUN w jego programie nie było walki z miejscowymi Polakami. Stworzona przez niego UPA miała walczyć z Niemcami i partyzantką sowiecką. „Bulba” był wierny wytycznym petlurowskiego emigracyjnego rządu Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Walcząc z Niemcami „Bulba” starał się jednocześnie nie zrywać z nimi i prowadził z nimi rozmowy. Stałe kontakty utrzymywała z nim Abwehra. Latem 1943 r. miał pod bronią 4 tys. ludzi , a jego możliwości mobilizacyjne szacowano na 10 tys. Główną bazą „bulbowców” był Ludwipol nad Słuczą. „Bulbowcy” działali w okolicach Kowla, Łucka, Równego, aż po Korosteń i Malin. Jego „czołówki” docierały nawet w okolice Żytomierza.

Boroweć był przeciwnikiem podporządkowania swych oddziałów OUN-Bandery i wejścia ich w skład tworzonej przez nią ogólnonarodowej UPA. By odróżnić się od niej, zmienił nazwę swojej formacji na Ukraińską Narodowo- Rewolucyjną Armię. Uważał, ze budowania niepodległej Ukrainy nie można zaczynać od czystek etnicznych. W liście otwartym w tej sprawie pisał, że nie może się podporządkować: „partii, która rozpoczyna budowę państwa od wyrzynania mniejszości narodowych i palenia osad.(…) Ukraina ma groźniejszych wrogów jak Polacy. Każde dziecko wie, że wyniszczenie Polaków w niektórych obszarach nie zlikwiduje niebezpieczeństwa polskiego dla Ukrainy.(…) Dziś zamiast się wzajemnie wyrzynać, musimy montować jeden rewolucyjny front zniewolonych narodów przeciw okupantom, a nie stwarzać sobie nowe fronty”. List kończył się pytaniem: „O co się bijecie? O Ukrainę, o OUN? O państwo ukraińskie, czy o dyktaturę w tym państwie? O naród ukraiński czy tylko o swoja partię?”

Gdy Boroweć opublikował ten list, jego oddziały miały już na swoim koncie antypolskie akcje. Nie wiadomo, czy były one dokonywane za aprobatą samego „Bulby”, czy były tylko dziełem działających na własną rękę jego podkomendnych. Część z nich była bowiem zwolennikami integracji z banderowcami.

W toku spotkań przedstawicieli polskiego podziemia z kierownictwem „bulbowców”, które miało miejsce 26 marca 1943 r., ci kategorycznie zaprzeczyli, że mają cokolwiek wspólnego z mordowaniem Polaków. Sam „Bulba” obecny na spotkaniu oświadczył, że jego podwładni mają kategoryczny zakaz napadania na Polaków. Nadmienił także, że za jego złamanie były już przypadki kary śmierci.

W marcu 1943 r. przedstawiciele samoobrony w Karaczunie na Zasłuczu z inicjatywy Aleksandra Poleszczuka działacza ukraińskiego , przeprowadzili w Kazimierówce rozmowy z przedstawicielami „bulbowców”. Uczestniczyli w nich ze strony polskiej: Józef Wajdyk, ks. Szczęsny, Lucjan Domalewski, Feliks Burzyński i Stanisław Burzyński. Przedstawiciele „bulbowców” oświadczyli, że ich oddziały nie mają nic wspólnego z mordami Polaków. Walczą o utworzenie demokratycznego państwa ukraińskiego, w którym inne narodowości będą miały zagwarantowane prawa swobodnego rozwoju. Drugie spotkanie odbyło się z okazji rozmów „bulbowców” z „banderowcami”. Odbyło się ono z inicjatywy „bulbowców”, którzy chcieli, aby Polacy w obecności „banderowców” przedstawili sprawę rozszerzających się nieludzkich mordów dokonywanych na ich rodakach. „Banderowcy” odpowiadając na polskie zarzuty oświadczyli obłudnie, że mordów dokonują luźne grupy i, że kierownictwo OUN-B wpłynie na uspokojenie tych band.

Od lata 1943 r. Służba Bezpieczeństwa OUN zaczęła rozbrajać i likwidować inne formacje. Część „bulbowców” porzuciło swego wodza i poszło pod komendę „banderowców”. Uczynił to m.in. szef sztabu płk Leonid Stupnicki i szef wydziału operacyjnego płk M. Omelusiak. Opór samego „Bulby” złamali Niemcy. Abwehra zaprosiła go na rozmowy do Warszawy, gdzie został aresztowany i przekazany SD. Mimo protestów Abwehry osadzono go w Sachsenhausen. Jego oddziały zostały wcielone do UPA. Kilku jego oficerów i żonę Annę schwytanych w sztabie poddano torturom, a następnie zamordowano.

Marek A. Koprowski




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz