Polityka II Rzeczypospolitej wobec Ukraińców

Ukraińcy dla II Rzeczypospolitej stanowili jeden z największych wewnętrznych problemów. Wynikało to z ich liczebności, jak i negatywnego stosunku do państwa polskiego. Ich liczba według różnych ocen wynosiła od 4,4 do 5,4 mln. Na terenach zwartego osiedlenia ich liczba wynosiła od 35 do 90 proc. ogółu mieszkańców.

Zamieszkiwali oni głównie województwa stanisławowskie (około 70 proc. mieszkańców), tarnopolskie (45 proc. mieszkańców), wołyńskie (70 proc. mieszkańców), lwowskie (40 proc.). Ponad 80 proc. Ukraińców mieszkało na wsi i utrzymywało się z pracy na własnych mocno rozdrobnionych gospodarstwach rolnych. Udział Ukraińców wśród mieszkańców miast był niewielki i wahał się od kilku do 35 proc. mieszkańców. We Lwowie, który był największym ośrodkiem ukraińskiej ludności miejskiej ich liczba wynosiła 50 tys. na 312 tys. mieszkańców miasta. Inteligencja ukraińska była nieliczna i nie przekraczała 2 proc. populacji. Składała się ona głównie z osób duchownych, nauczycieli, reprezentantów wolnych zawodów , działaczy politycznych itp.

Głównym ośrodkiem życia ukraińskiego w II Rzeczypospolitej był Lwów. W nim mieściły się zarządy centralne większości ukraińskich towarzystw i instytucji. Tu mieściła się też siedziba metropolity Kościoła Greckokatolickiego, który niewątpliwie sprawował rząd dusz na Ukraińcami w Małopolsce Wschodniej i rościł sobie pretensje do roli ukraińskiego Kościoła narodowego.

W okresie międzywojennym nastąpił szybki wzrost świadomości narodowej Ukraińców we wszystkich regionach, choć niewątpliwie prym wiodła Małopolska Wschodnia. Aktywność ukraińska przejawiała się głównie w rozwoju różnorakich towarzystw i instytucji. Niektóre powstały jeszcze przed I wojną światową, inne już w Polsce międzywojennej. Największe znaczenie dla kształtowania tożsamości ukraińskiej miały takie organizacje jak: Naukowe Towarzystwo im. Tarasa Szewczenki, Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe „Prosvita”, Ukraińskie Towarzystwo Pedagogiczne- „Ridna Szkoła”.

Praca organiczna

W życiu gospodarczym Ukraińców dużą rolę odgrywała spółdzielczość, działająca pod czapką Rewizyjnego Związku Ukraińskich Kooperatyw. Podlegały mu m.in. centrale: mleczarska, zaopatrzenia i zbytu produktów rolnych, handlu detalicznego i hurtowego. Ukraińcy mieli też własny Ziemski Bank Hipoteczny o kapitale 5 mln złotych oraz Centralny Bank Spółdzielczości i Towarzystwo Asekuracyjne „Dniestr”, dysponujące niemal stoma tysiącami polis ubezpieczeniowych. Dla modernizacji gospodarstw wiejskich Ukraińcy utworzyli towarzystwo „Wiejski Gospodarz”.

Ukraińska młodzież miała zaś do dyspozycji takie organizacje jak: „Płast”, „Sokół”, „Łuck”. Kobiety uczestniczyły w pracach Związku Ukrainek. Działały tez inne ukraińskie organizacje społeczne i kulturalne.

Generalnie rzecz biorąc mniejszość ukraińska w Polsce prowadziła pracę organiczną, naśladując polskie wzory z Wielkopolski, będącej pod pruskim zaborem. Władze polską traktowała ona jako „przejściową” i „okupacyjną”. Nie chciała się ona identyfikować z dorobkiem wieloetnicznej Rzeczypospolitej, lecz z własnym efemerycznym państwem istniejącym na przełomie lat 1918-1919, czyli na Zachodnioukraińską Republiką Ludową. Postulaty budowy niepodległego państwa ukraińskiego zgłaszały wszystkie legalnie działające w II RP partie ukraińskie. Zarówno lewicowe, jak i prawicowe. Największe znaczenie wśród nich miało Ukraińskie Narodowo- Demokratyczne Zjednoczenie UNDO. Na arenie międzynarodowej występowało ono przeciw legalizacji polskiej władzy na ziemiach polskich uznawanych przez nie za ukraińskie. W sejmie i senacie, w którym zawsze dysponowało znaczącą reprezentacją domagało się wykonania przez Polskę międzynarodowych i konstytucyjnych zobowiązań wobec ludności ukraińskiej.

Blok mniejszości

Partie ukraińskie w parlamencie nie podejmowały współpracy z polskimi ugrupowaniami. Zawierały natomiast sojusze z innymi partiami mniejszości narodowych, wchodząc w skład Bloku Mniejszości Narodowych. Tylko niewielka ilość posłów ukraińskich wchodziła w skład klubu BBWR w latach 1928-35.

Szczególnie wrogie wobec państwa polskiego były nielegalne ugrupowania ukraińskie takie jak: Ukraińska Wojskowa Organizacja – UWO i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów – OUN. Obie te organizacje opowiadały się za walką zbrojną z państwem polskim, mająca doprowadzić do powstania niepodległej Ukrainy. Tylko Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy głosiła ideę zjednoczenia ziem zamieszkanych przez Ukraińców i wchodzących w skład RP z sowiecką Ukrainą. Podobne postulaty wysuwała część aktywistów „SelRobu”, przybudówki KPZU na Wołyniu i Chełmszczyźnie.

Wobec nieprzychylnej i wrogiej wobec państwa polskiego postawy Ukraińców, Warszawa starała się kreować odpowiednią politykę. Jej głównym celem było zapewnienie integralności terytorialnej państwa. By go osiągnąć, władze polskie starały się zapewnić Polakom dominującą rolę w urzędach i instytucjach państwowych w województwach zamieszkanych przez Ukraińców. Ponadto zwalczały wszystko, co było sprzeczne z polską racja stanu. Starały się jednak szukać porozumienia z Ukraińcami, ale na płaszczyźnie przez siebie proponowanej. Zdecydowanie więc odrzucały wszelkie postulaty autonomii dla Ukraińców. Od 1923 do 1926 r. realizowały w stosunku do nich politykę asymilacji narodowej. Ograniczały liczbę szkół z ukraińskim językiem nauczania. Nie zgodziły się na otwarcie we Lwowie Uniwersytetu Ukraińskiego, którego utworzenie zapowiadała ustawa o samorządzie województw południowo-wschodnich z 1922 r., idąc na ostry spór z Ukraińcami. Ci zorganizowali we Lwowie tajne kursy uniwersyteckie, które przekształcili w podziemny uniwersytet. Miał on 64 katedry, na których studiowało 1500 studentów. Ukraińcy zorganizowali także Ukraińską Szkołę Politechniczną. Obie te placówki zostały zlikwidowane przez polską policję.

Po zamachu majowym

Po „zamachu majowym” polityka wobec Ukraińców została nieco skorygowana. Minister Spraw Wewnętrznych Kazimierz Młodzianowski opracował program asymilacji państwowej, który miał zastąpić nieskuteczny program asymilacji narodowościowej. Jego realizacja miała Ukraińcom ułatwić zaspokajanie potrzeb gospodarczych, kulturalnych, a także usprawnić administrację terenową oraz uregulować kwestie samorządowe. W ramach nowego programu miała zostać przyspieszona reforma rolna, parcelacja majątków. Przewidywano także znowelizowanie ustawy szkolnej. W 1927 r. rząd podjął próbę zorganizowania tzw. komitetów regionalnych, w których przedstawiciele mniejszości ukraińskiej mogliby przedstawiać swoje wnioski.

Rząd mianował tez nowych wojewodów w województwach wschodnich znanych z proukraińskich sympatii: Piotra Dunina Borkowskiego we Lwowie i Henryka Józewskiego w Łucku. W Warszawie został też utworzony Ukraiński Instytut Naukowy, placówka naukowo- badawcza, której celem było badanie historii , kultury i życia gospodarczego narodu ukraińskiego.

Ukraińcy polityką asymilacji państwowej nie byli zainteresowani. Konsekwentnie dążyli do utworzenia własnego państwa, co z punktu widzenia polskich władz oznaczało działalność destruktywną. Konsekwentnie represjonowały więc one wszystkie instytucje ukraińskie podejrzewane o antypaństwową działalność. W 1930 r. zlikwidowały m.in. skautowa organizację „Płast”. W latach 1929-34 rozbiły sieć instytucji ukraińskich na Wołyniu. Wzbierający ukraiński nacjonalizm nie pozostawiał jednak organom państwa polskiego odpowiedzialnym za bezpieczeństwo obywateli żadnego wyboru. UWO i OUN nasiliło swoją terrorystyczna działalność nie ukrywając, że chodzi im o zniszczenie państwa polskiego. Poprzez akcję terroru i sabotażu Jewhen Konowalec, jeden z głównych jej inspiratorów chciał „zrewolucjonizować masy ukraińskie i podważyć polski reżim okupacyjny na ziemiach zachodnioukraińskich”. Poprzez swoje akcje terrorystyczne OUN chciała też podważyć autorytet Polski na arenie międzynarodowej oraz stabilność jej granic. Były one skoordynowane z nasilonym działaniem niemieckiego rewizjonizmu. Czołowi przywódcy ukraińskich organizacji nacjonalistycznych nawiązali też współprace z wywiadem niemieckim i postawili je do dyspozycji. Członkowie OUN szkolili się w partyjnej szkole hitlerowskiej w Lipsku.

W wytworzonej przez nacjonalistów atmosferze wszelkie próby kompromisu i normalizacji okazały się nietrwałe. Wszelkie porozumienia zawierane przez władze z legalnie działającymi ukraińskimi partiami politycznymi były torpedowane przez środowiska skrajne. W 1938 r. w obliczu coraz realniejszego zagrożenia przez Niemcy i wzmożonej aktywności ich ukraińskich popleczników władze przystąpiły do kontrofensywy, dążąc do zasadniczego osłabienia żywiołu ukraińskiego w Rzeczpospolitej. Rozpoczęto akcję rekatolicyzacji i repolonizacji szlachty zagrodowej, burzenia cerkwi prawosławnych , odświeżono projekt kolonizacji polskiej Kresów wschodnich itp. Polityka ta wzmocniła tylko wpływy OUN w społeczeństwie ukraińskim. Pokazała to napaść Niemiec na Polskę w 1939 r. W miarę zbliżania się wojsk niemieckich do obszarów przez nich zamieszkanych, spokojni dotąd Ukraińcy zaczęli rozbrajać polskich żołnierzy i policjantów, a nawet atakować mniejsze oddziały. Dochodziło też do napadów na polską ludność cywilną. Była to jednak tylko przygrywka do tego, co miało nastąpić na Wołyniu i Galicji Wschodniej kilka lat później.

Marek A. Koprowski




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz