„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?

/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…
Paweł Kukiz uważa że reforma sądów przeprowadzana przez PiS niczego nie zmieni holokaust Kukiz'15 chce rezolucji Sejmu ws. zachowania złotego jako waluty w Polsce

Kukiz: przypisywanie nam odpowiedzialności za Holokaust jest "etycznym Holokaustem"

/
Lider ruchu Kukiz'15 w ostrych słowach odniósł się do działań…

Jak Litwini z Litwinami wojowali, czyli olkienicka potrzeba 1700 roku

/
Batalia olkienicka oraz rozegrana dwa lata później bitwa pod Kliszowem, gdzie husaria szarżowała na wyposażonych we flinty piechurów szwedzkich, są dowodami na to, że nawet ogień nowoczesnych muszkietów skałkowych nie zatrzymywał zdeterminowanych szarż kawalerii.

Państwo moskiewskie w oczach Kozaków ukraińskich

/
Kozacy brali aktywny udział we wszystkich wojnach jakie toczyły się z Moskwą w XVI - pierwszej połowie XVII wieku. Ponadto, sami wielokrotnie zgłaszali królom polskim chęć samodzielnego "pójścia na Moskwę".

Początki imperium - ekspansja terytorialna księstwa moskiewskiego za panowania księcia Iwana III Wielkiego (1462-1505)

/
Objęcie rządów w Moskwie przez księcia Iwana III w 1462 roku, stanowiło przełomowy moment w dziejach Rosji.

Edward Webersfeld - wspomnienia powstańca

/
- Naprzód! Jezus i Maria! - I na chwilę wszystko ucichło. W kwadrans potem wypłynęła nasza kawaleria drugą stroną miasta, złamawszy ustawioną w rynku rosyjską piechotę...

Kresy w kartografii XVI wieku

/
Ziemie kresowe będąc ważną częścią Rzeczypospolitej, a przy tym obejmujące stosunkowo duże terytorium, musiały z czasem znaleźć się na opracowaniach kartograficznych poświęconych tym fragmentom Europy.

Z dziejów propolskiej orientacji w łonie Kozaczyzny: hetman Stefan Opara

/
Po śmierci Bohdana Chmielnickiego w 1657 roku, wśród Kozaków pojawiła się myśl o powrocie pod skrzydła ich dotychczasowego suwerena - Rzeczypospolitej.

Świadkowie historii

/
Jednymi z mieszkańców Zachodniej Białorusi wchodzącej w latach 1929-1939 w skład II Rzeczypospolitej była białoruska rodzina Omeljaniuk z Kobrynia. Historia tej rodziny zasługuje na naszą uwagę.

Z AK do ORMO

/
Choć ostatecznie UB dało spokój Józefowi Stachurze, to jednak całkiem od więzienia się nie wywinął. Został skazany na osiem miesięcy więzienia. Oficjalnie za udział w bójce.

Szwedzkie sztandary zdobyte przez wojska polskie i litewskie w okresie 1600-1629

/
Jednym z głównych mierników zwycięstwa na polu bitwy była ilość zdobytych sztandarów. Zwyczajem było, że składano je po bitwie u stóp zwycięskiego wodza, który często wypłacał żołnierzom specjalne nagrody za takie zdobycze.

Bandziory by ich zabiły

/
Nagle zobaczyłem, że idzie za mną dwóch ubowców w mundurach. Przystanąłem. Oni też. Ewidentnie więc szli za mną. Wszedłem do apteki, a oni stanęli pod nią. Niedobrze, myślę, chcą chyba mnie zgarnąć...

Wydał ich agent

/
Szpicli trzeba było bezwzględnie tępić, bo zastraszali społeczeństwo. To w większości niby nas popierało, ale ludzie jednak się bali. Obawiali się, że jak będą zbyt jawnie nam pomagać, to zaraz znajdzie się szpicel, który doniesie komu trzeba.

Konstantego Şerbana, hospodara wołoskiego związki z Rzeczpospolitą

/
Konstanty Şerban nie należy do postaci powszechnie znanych, jednakże przez wzgląd swoich dość ciekawych losów i związków z państwem polsko-litewskim w drugiej połowie XVII w., jego życiorys warty jest przybliżenia polskiemu czytelnikowi.

Droga do Konspiracyjnego Wojska Polskiego

/
Niemiec widząc, że nie idzie mi to kopanie, przybiegł z mordą, krzycząc z daleka: Vavluchter! Donnervetter! - Kopać! Kopać! - Groził, że mnie zastrzeli, jak się będę obijać. Popatrzyłem za nim i jak odszedł ze 150 metrów, wziąłem szpadel na ramię i uciekłem. - Kop se ch..u sam - pomyślałem.

Wyjście na wolność

/
"Żelazny" chodził ze swoim oddziałem do października 1951 r. Do końca walczył w komunistami i dawał się im we znaki.

Śmierć za medalik

/
Uratowało mnie tylko to, że byłem niepełnoletni i do ukończenia 18 lat brakowało mi cztery miesiące. Prokurator powiedział mi wprost. Gdybyś był pełnoletni, dostałbyś czterokrotną karę śmierci! Najpierw w pierwszej instancji dostałem 15 lat, później Sąd Najwyższy anulował mi 5 lat. Z Włodawy przenieśli mnie na zamek w Lublinie.

Syndykat zbrodni

/
W latach 1937 i 1938 mieszkańcy polskich wsi i miasteczek na terytorium ZSRS nie spali po nocach, czekając do świtu na łomotanie NKWD w drzwi. Pojmanych wywożono setkami do obwodowych komend i tam zabijano strzałem w tył głowy. Podczas tej starannie zaplanowanej eksterminacji, tzw. Operacji Polskiej NKWD, zginęło w ciągu jedenastu miesięcy 111 tys. Polaków.

Nawet psy od nich uciekały

/
Kto rozstrzeliwał Polaków? Precyzyjną i jasną odpowiedź na to pytanie powinno było dać śledztwo zakończone kilka lat temu przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego Federacji Rosyjskiej. Niestety, wciąż nie doczekaliśmy się oficjalnego ogłoszenia nazwisk osób, które tego dokonały.

Twierdza brzeska. Nieznana historia obrony w 1939 roku

/
Pomimo, iż wydarzenia dotyczące II wojny światowej wzbudzają ogromne zainteresowanie zarówno wśród naukowców, jak i ogółu społeczeństwa wciąż istnieją zagadnienia, którym poświęcono niewiele uwagi. Jednym z nich jest bohaterska obrona Twierdzy Brześć przez oddziały Wojska Polskiego w 1939 roku. Dzisiaj niewiele osób wie, że wybitny niemiecki dowódca wojsk pancernych Heinz Guderian zmuszony był dwukrotnie szturmować cytadelę nad Bugiem, po raz pierwszy właśnie w 1939 roku. Podręczniki do historii zaledwie w kilku zdaniach opisują przebieg zdarzeń kampanii wrześniowej pod Brześciem. Naukowcy nie wspominają także i o tym, że znaczną część obrońców twierdzy brzeskiej stanowili z Białorusini urodzeni w województwach wschodniej Polski.

Azef

/
Uprzedziłem, że będę się zajmował oficjalną, a nie rewolucyjną Rosją - do oficjalnej należała jednak cała makabryczna i niesamowita dziedzina prowokacji policyjnej.

Złapali siostrę Bieruta

/
Jakaś baba zaczęła krzyczeć - jak tak można rodzinę prezydenta zatrzymywać? - "Jastrząb", który zaraz wyskoczył, zdębiał. - Jakiego prezydenta? - pyta. Odpowiada, że nazywa się Zofia Malewska i jest siostrą Bolesława Bieruta! "Jastrząb" na to - a my chłopcy z lasu!

Adiutan "Jastrzębia"

/
"Żelazny" też był człowiekiem o olbrzymiej posturze. W partyzantce nosił tzw. "sukę", czyli niemiecki ręczny karabin maszynowy. Potrafił z niego strzelać z jednej ręki. Jak był z bratem u "Anatola", to zestrzelił z niego w Kodeńcu dwa samoloty niemieckie, które wioski paliły. Miał wtedy 18 lat.

Od Siedlec po Pragę

/
Nikt nie wiedział, kto dokonał tego zabójstwa. Po dziś dzień praktycznie nie wiadomo. Przypisywał to sobie dowódca Obwodu II AL. Mieczysław Moczar, ale "Wołodia", który też tamtędy chodził ze swoimi Ukraińcami również zapisał to na swoje konto.

Odyseja poleskiego "admirała Nelsona"

/
Na obszarze Zachodniej Białorusi, która wchodziła w skład II RP żyło wiele znanych i interesujących postaci. Jedną z nich był brytyjski generał Adrian Carton de Wiart. Losy tego człowieka przypominają zachwycający przygodowy romans.

Kamizelka kuloodporna - polska specjalność

/
Przyjęło się, że historia kamizelek kuloodpornych sięga końca XIX wieku. Tymczasem historia kaftanów kuloodpornych sięga co najmniej drugiej połowy... XVI wieku!

Bój pod Wytycznem

/
Po zakończeniu walki bolszewicy kazali szybko pozbierać wszystkich zabitych i rannych polskich żołnierzy. Rannych polecili wnieść do Domu Ludowego, gdzie zamknęli ich na klucz, nie udzielając pomocy lekarskiej. Wszyscy zmarli z upływu krwi.

Sieroty po Rzeczpospolitej

/
Każdy wie, że "szlachta uciskała chłopów". Tyle, że ten aksjomat nie wyjaśnia, dlaczego chłopi po pierwszym rozbiorze Polski, obdarzeni przez austriackiego cesarza wolnością, uciekali do wciąż istniejącej Rzeczpospolitej.

W oddziale "Ponurego"

/
Dokonał ataku na mieszczącą się w Myszkowie szkołę junkrów, zabijając kilkudziesięciu niemieckich kandydatów na oficerów. Do szkoły tej Niemcy wysłali synów, pochodzących z niemieckich rodzin, mieszkających na terenie powiatu częstochowskiego.

...Wielopolski, Dmowski...

/
Ocena powstania 1863 r. musi wypaść jak następuje: ideowo i zasadniczo mieli powstańcy rację, taktycznie był to duży błąd polityczny - pisał Stanisław Cat-Mackiewicz.

Uratowała mnie znajomość języka

/
Moja osoba nie spodobała się jednak tłumaczowi. Byłem inaczej ubrany i nie pasowałem do tego towarzystwa. Podszedł do mnie i kopnął. Udawałem bowiem, że śpię. - Kto to? - jeszcze raz zapytał babcie. One jeszcze raz zgodnym chórem odpowiedziały - To nasz!

Pochowali ich pod dębem

/
Pewnego razu oficer od tej walizki miał na polu zajęcia z żołnierzami i nie zamknął jej. Ojciec nie mógł się powstrzymać i zajrzał do środka. Nie mógł uwierzyć własnym oczom. Oficer trzymał w niej garnitur, półbuty i kapelusz. Najzwyczajniej myślał, jak tu dać dyla. Jeszcze nie zaczął wojować, a już przygotowywał się do ucieczki... Nie był bohaterem.

Cudem uratowany

/
Co rusz obok szpitala wybuchał pocisk. Ludzie kulili się i spodziewali się, że następny wlanie w szpital. Ksiądz Bronisław odprawiał jednak Mszę, nie zwracając uwagi na wybuchy.

Najlepsi z najlepszych, czyli o husarzach Marcina Kazanowskiego raz jeszcze

/
Wódz gdańszczan zaskoczony początkowo tym, że przeciwnik nie czmychnął, wierzył głęboko w zwycięstwo. Obawiał się ponoć tylko tego, żeby żołnierze Batorego nie uciekli przedwcześnie z pola bitwy.

Chciał być księdzem lub lekarzem

/
To był prawdziwy koszmar. Na łóżkach, podłogach, w salach na jakichś materacach lub wprost na posadzkach w korytarzach leżeli porąbani siekierami ludzie. Mieli odrąbane ręce i nogi. Pierwszego rannego, którego opatrywałem, zapamiętałem na całe życie. Mężczyzna otrzymał cios siekierą w głowę. Oprawca był jednak niedoświadczony lub ofiara uchyliła głowę, bo siekiera jej nie rozłupała, ale się ześlizgnęła i zdarła z głowy skórę, która zwisała na ramię ofiary.

Przecież to dziecko bandyty

/
Piwnice UB nie nadawały się na miejsce do opieki nad niemowlęciem. Krewnej matki, odbierającej dziecko z UB, która zaczęła na jego widok spazmować, funkcjonariusz powiedział, że nie ma co rozpaczać, bo przecież to dziecko bandyty i jak zdechnie, to żadnej szkody nie będzie...

Działalność w Szarych Szeregach

/
Najgorzej było przeprowadzać Ślązaków, którzy będąc na przepustce z frontu, bo przecież wszystkich powoływano do służby wojskowej w Wehrmachcie, uciekali do generalnego Gubernatorstwa. Każdy z nich miał przy sobie pistolet i w razie czego był go gotowy użyć. Było to niedopuszczalne, bo to mogło spalić kanały przerzutowe i groziło wpadką. Mieliśmy instrukcję, by każdego takiego zrewidować, ale nie zawsze było to możliwe.

Szaleni przeciwko husarzom

/
Obserwujący zmagania rycerstwa polskiego z deli junakami Zygmunt Rożen, zwrócił się do głównodowodzącego, Mikołaja Mieleckiego, aby zezwolił mu i jego ludziom (około 50 kawalerzystów), włączyć się do walki. Mielecki zgodził się. Rożen rzucił się w najbardziej niebezpieczne miejsce - tam, gdzie stała czerwona chorągiew deli junaków.

W sztabie i na uczelni

/
Okazało się, że sanitariusz ukraiński postanowił zabić wszystkich kolegów, by nie dostali się w nasze ręce. Jedynie szybkie działanie sapera udaremniło mu dokonanie całkowitej zagłady rannych i chorych.

Akcja "Wisła"

/
Zrzuciłem karabin i zabierałem się za zepchnięcie ciała upowca, gdy na sąsiednim drzewie zobaczyłem jeszcze dwóch uzbrojonych upowców. Oni również mnie zauważyli. Nasze spojrzenia na moment skrzyżowały się. Błyskawicznie zsunąłem się na dół. Wezwaliśmy upowców do zejścia na ziemię.

Wilno w życiu Witolda Pileckiego

/
"Wyjątkowe stosunki wyjątkowych tworzą ludzi" - zapisał niegdyś Wilhelm Feldman po swym pobycie w Wilnie u progu dwudziestego wieku.

Odpowiedzieliśmy ogniem

/
To były trudne sprawy, ciężko było odróżnić winnego od niewinnego. Czasem dochodziło do tragedii. Wielu Ukraińców nie chciało wyjeżdżać na Ukrainę. Jako człowiek wypędzony z Wołynia rozumiałem ich, ale cóż było robić.

To może przeżyjesz

/
W południe 17 stycznia 1945 r. wjechaliśmy przez Plac Zbawiciela i ulicę Marszałkowską do centrum Warszawy i dotarliśmy w pobliże hotelu ?Polonia?. Nie było ani jednego całego domu. Strach było na to wszystko patrzeć. Zatrzymaliśmy się mniej więcej, tu gdzie dziś jest Dworzec Centralny

4 stycznia 1944 r. rozpoczęła się druga okupacja sowiecka

/
Druga, sowiecka okupacja Polski nie zaczęła się latem 1944 na "wyzwolonej" Lubelszczyźnie, lecz w nocy z 3 na 4 stycznia 1944, gdy pierwsi sowieccy żołnierze przekroczyli wschodnią granicę Rzeczypospolitej. Nie "przedwojenną" granicę, jak dziś bezmyślnie mawiamy, lecz po prostu: granicę Rzeczypospolitej!

Upamiętnić ofiary

/
W samych Katowicach Sąd Wojskowy skazał na śmierć 180 żołnierzy KWP. Z tego około stu wyroków wykonano, a resztę zamieniono w drodze łaski na dożywocie. Karę śmierci wykonywano na dziedzińcu więzienia i w siedzibie UB przy ul. Powstańców Śląskich. Pomordowanych chowano skrycie głównie na cmentarzu w Panewnikach w Katowicach-Ligocie.

Za współpracę z bandą

/
Mówi się, że Gierek zadłużył Polskę, ale jego dług w porównaniu z obecnym, którego nie spłacą jeszcze nasze wnuki był niewielki. Poza tym Gierek coś po sobie zostawił.

W Gułagu mówili po angielsku

/
Dokumenty NKWD wskazują, że w latach 1939-1941 w obozach sowieckich dla jeńców wojennych, byli nie tylko Polacy, ale również obywatele innych krajów europejskich.

Do końca niepogodzony

/
Żądałem zadośćuczynienia za moje krzywdy w wysokości miliona złotych. Sąd przyznał mi zaś tylko trzysta dwadzieścia tysięcy złotych! - Sędzia uznał, ze moje żądania są za bardzo wygórowane. Powiedział, że przecież przez dziesięć lat byłem na utrzymaniu państwa, które łożyło na to środki itd.

200 husarzy przeciw Moskwie

/
27 czerwca 1581 roku, niespełna 200 husarzy z roty Marcina Kazanowskiego, przez 7 godzin broniło Mohylewa przed 30-tysięcznym wojskiem rosyjskim. Broniło nie na murach, ale walcząc w otwartym polu! Gdy z pomocą przybyło im około 300 kawalerzystów lekkiej jazdy, przegoniono nieprzyjaciela spod tego miasta.

Mińsk 1919. Blat na cały świat!

/
Czeka - czyli Czrezwyczajnaja komisja do walki z kontrrewolucją, szpiegostwem, bandytyzmem i spekulacją, dziecko polskiego komunisty na usługach rosyjskich imperialistów, Feliksa Dzierżyńskiego, szalała w krwawym obłędzie. Lecz sam terror nie wystarczał...

Bitwa pod Szkłowem 1654

/
Bitwa trwała ponad 5 godzin. Grozy sytuacji dopełniało 90-procentowe zaćmienie słońca, które miało miejsce w jej trakcie. Batalia była niesamowicie zażarta i krwawa.

Chrzest konspiracyjny

/
Ze względu na to, że umiałem się poruszać po kolei, w ramach organizacji zajmowałem się dowożeniem koleją spalonych ludzi, którzy ratując życie, przez zieloną granicę przedostawali się na Zachód.

Nie załamałem się

/
Cele były przepełnione. Spaliśmy na siennikach, w których słoma dawno zamieniła się w sieczkę. Najgorzej miał ten, który spał przy kiblu, czyli pojemniku na odchody. Opróżniano go rano i bardzo często był przepełniony i ten, któremu przypadło kłaść się koło niego, spał dosłownie w gównie.