Adam Czahrowski

Czahrowski Adam, h. Korczak (+ po r. 1599), żołnierz i poeta.

Pisał się: z Czahrowa. Syn Piotra i Małgorzaty, wnuk Szczęsnego, który dożył lat 118 a zadziwiał rodzinę przeszłością rycerską (Sokal, Obertyn) i zachowaną do śmierci czerstwością zdrowia (+ ok. r. 1570). Lata wczesne zbiegły Adamowi w ziemi halickiej, gdzie Cz-scy siedzieli na działach dziedzicznych w Czahrowie i Łuczyńcach. Pierwszą młodość zamącił i obcią­żył czyn zbrodniczy ojca: w kłótni o działy Piotr Cz. zabił brata młodszego Jerzego, po czym sam padł z ręki (w drugiej połowie r. 1572) trzeciego brata Walentego. Wówczas Małgorzata z pię­ciorgiem dzieci (synowie: Adam, Szczęsny, Mi­kołaj) porzuciła ziemię halicką i wzięła w dzier­żawę wieczystą pół wsi Zimnawoda pod Lwowem. O dziedzictwo, skrwawione dwukrotnie, rozpoczął się w r. 1575 proces spadkowy, toczony między synami. Piotra a resztą spadkobierców (siostry Piotra i ich potomstwo). Spór rodzinny, kompli­kowany przez procesy dodatkowe i roztrząsany wielokrotnie przed sądem grodzkim w Haliczu i trybunałem w Lublinie, zakończył pozornie wyrok trybunału, przyznający dobra siostrom Piotra. Adam z braćmi nie dopuścił intromisji. Wówczas sąd grodzki w Haliczu 11 II 1580 wyrzekł, na nich banicję, uchyloną na przeciąg trzech miesięcy listem bezpieczeństwa Stefana Batorego, datowanym 30 XII 1580. Wreszcie w marcu 1582 za zgodą Adama i braci Łuczyńce objęła strona przeciwna, likwidując pretensje rodzinne; dalszy zaś spór o dział w Czahrowie toczył się bez udziału bezpośredniego spadko­bierców Piotra. Lata spędzone w Zimnejwodzie, okres niedostatku materialnego i młodzieńczej lekkomyślności zakłóciły Cz-mu prócz wielkiej sprawy spadkowej zatargi z zarządem m. Lwowa oraz z chłopami wsi pobliskiej Biełohoszcza (naj­ważniejszy epizod tych sporów – to sprawa z r. 1580 o zabicie Sebastiana, stróża lasów miejskich). Junaka nęcił świat: zastaw dóbr w r. 1586 przy­niósł mu 80 fl, dalsze zaś losy rodziny, która zdołała dojść do własności wsi Stankowo i Zbora w ziem halickiej, potoczyły się bez niego. Niebawem wszedł Cz. w służbę Stanisława Stadnic­kiego (Diabła), która przybrała charakter zażyły w czasie elekcji po zgonie Batorego (1587), Cz. oświadczył się wówczas za Habsburgiem, zwią­zany z grupą Stadnickiego i Zborowskich, brał udział w głośnym napadzie na St. Tarnowskiego pod Stobnicą. Następnie uczestniczył w wojnie domowej i odbył ją niesławnie w rocie Stadnic­kiego. Walczył pod Byczyną (24 I 1588). Z po­bojowiska, wobec przegranej politycznej i oso­bistej, uszedł na Czechy. Rodzina miała go za nieżyjącego, inni zaś przypuszczali, że ukrywa się pod nazwiskiem Hatały, „łotra wielkiego”, który zbójnikował „na górach” (ćwiartowany w Sa­noku r. 1593). Tymczasem Cz., zatrzymawszy się krótko w Taborze czeskim, ruszył na Węgry i już we wrześniu r. 1588 był w Eger. Zwerbo­wawszy oddział własny, złożony z 40-50 kon­nych, prowadził na własną rękę partyzantkę gra­niczną, w której poznał dokładnie system obronny Węgier oraz wszystkie niemal zameczki węgier­skie wzdłuż linii okupacyjnej. Podstawą tej partyzantki był, zdaje się, najdłużej garnizon w Eger. W r. 1591, zaniechawszy na krótko walki, znalazł się w Kaniży. Gdy przyszło do formalnej wojny między cesarzem i Turcją (1592), znowu pociągnął w pole. Itinerarium wojenne Cz-go wyznaczają daty: w Preszburgu w marcu 1593, pod Rabem (Gyor) we wrześniu 1594, w garnizonie Eger latem 1596. „Znaki od ręku pogańskich”, ciężkie rany i niedostatek osobisty skłoniły Cz-go do myśli powrotu. Upadek Egru (13 X 1596) przyspieszył decyzję. Ku schyłkowi roku, pełen żalu na niewdzięczność fortuny, Cz. powracał do Polski.

Zrazu oparł się w Poznaniu. Tu oddał do druku Treny i rzeczy rozmaite,cykl chropawych wierszy, którymi lubił się bawić od młodości. Publikacja Trenów,ukończona przed lipcem 1597, miała pogodzić autora ze społeczeństwem. W wier­szach tych, łączących pisarstwo Reja i sztukę Kochanowskiego, znajdował czytelnik materiał autobiograficzny z lat ostatnich autora, który, sugerując dobrą znajomość spraw węgierskich, zmierzał jednocześnie do publicznej rehabilitacji. Dawny maksymilianista, szukał teraz opieki Jana Zamoyskiego, którego usiłował pozyskać dedykacją zbioru i protekcją J. Szcz. Herburta. Po­szukując trwalszego oparcia, rozwinął Cz. czynność, pełną niepokoju. Bracia nie mogli dać mu pomocy: Szczęsny nie żył od r. 1593, zabity w zwadzie sąsiedzkiej, Mikołaj cierpiał niedo­statek. Na r. 1597 przypadł krótki pobyt w Kra­kowie (stosunki z typografem Januszowskim), w ziemi krakowskiej (w domu spokrewnionym Pękowskich) oraz wyprawa w Samborszczyznę; nadto ku końcowi roku w Zamościu spotkanie osobiste z Zamoyskim bez rezultatu doraźnego. Żywe były plany pisarskie Cz-go: wydanie dru­gie zbioru postanowił już wówczas, wobec niepoprawności pierwszego; publikacja w jęz. wę­gierskim dla księcia Siedmiogrodu, streszczająca osobiste doświadczenia wojenne, została zanie­chana. Mimo zbliżenia z dalszą rodziną w ziemi halickiej, położenie materialne było ciągle trud­ne, o czym świadczy sprawa w sądzie grodzkim halickim z Bazylim Filipowiczem o nieoddane przez Cz-go 1.100 fl i banicja, uchylona przez Zygmunta III (18 III 1598) na przeciąg 6 mie­sięcy. W r. 1599 wyszło we Lwowie drugie wy­danie Trenów,świadczące o postępującej pracy artystycznej i uzupełnione nowym materiałem: za­pożyczeniem (ujawnionym lojalnie) wierszy Krzy­sztofa Woltazego oraz „Lamentami” brata Mi­kołaja. Niedatowana zapiska archiwalna z prze­łomu w. XVI i XVII zanotowała śmierć Cz-go.

Czahrowski A., Treny i rzeczy rozmaite.Oprac. T. Mikulski, „Bibl. zap. poetów i prozaików”, W. 1937, seria II, 5. Przygotowane przez autora niniejszej biografii studium monograficzne, wyzyskujące ma­teriał archiwalny z Arch. Państw, we Lwowie (księgi halickie i lwowskie z lat 1571-98) oraz Arch. Głównym Akt Dawnych w Warszawie (wyroki trybu­nału lubelskiego z lat 1584-96, akta sądów sejmo­wych 1598).

Tadeusz Mikulski

Źródło: Polski Słownik Biograficzny, t. 4, Kraków 1938, s. 147-148.

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz