Bitwa pod Cedynią, stoczona 24 czerwca 972 roku, uznawana jest za pierwsze starcie zbrojne w historii Polski – a przynajmniej pierwsze, które zostało potwierdzone w źródłach pisanych. Informację o niej przekazał niemiecki kronikarz Thietmar z Merseburga – syn jednego z uczestników bitwy, komesa Zygfryda.

Starcie miało kluczowe znaczenie w konflikcie o wpływy u ujścia Odry między Mieszkiem I a margrabią Marchii Łużyckiej, Hodonem.

Otton I i Hodon

Przyjęcie przez Ottona I w 962 roku tytułu cesarza rzymskiego było ukoronowaniem jego dążeń do przejęcia zwierzchnictwa nad całą chrześcijańską Europą. Na wschodnich rubieżach cesarstwa Otton dążył do podporządkowania lokalnej, słowiańskiej ludności. Zakładano nowe biskupstwa (m.in. w Havelbergu i Brandenburgu) oraz tworzono marchie zarządzane przez margrabiów. Mieszko I, chcąc utrzymać autonomię, dbał o dobre stosunki z cesarzem – płacił trybut i starał się ograniczać samowolę lokalnych niemieckich władz.

Czytaj też: Słowianie uważali Chrustusa za Boga niemieckiego

Pomimo tych starań, w 972 roku margrabia Hodon, bez wiedzy Ottona I, przekroczył Odrę i wkroczył z około 4000 żołnierzy na ziemie Mieszka. Istnieje kilka hipotez dotyczących motywów najazdu Hodona. Możliwe, że margrabia chciał powstrzymać ekspansję młodego państwa Mieszka. Za najbardziej prawdopodobną uchodzi teoria, według której Hodo pragnął chronić swoją strefę wpływów, obejmującą m.in. terytorium Wieletów – ludu będącego w konflikcie zarówno z Cesarstwem, jak i z Mieszkiem. Niektórzy badacze przypuszczają również, że to sami Wieleci wezwali Hodona na pomoc.

Mieszko zastawił zasadzkę

Cedynia, będąca wówczas strategiczną warownią przy przeprawie przez Odrę i szlaku handlowym, okazała się idealnym miejscem do zastawienia zasadzki. Mieszko podzielił swe siły na trzy części, ukrywając część wojsk – w tym jazdę dowodzoną przez brata, Czcibora – na wzgórzach. Główne siły Polan upozorowały odwrót, wciągając Niemców w wąski przesmyk między bagnami a wzgórzami. Tam spadł na nich grad strzał, po czym nastąpiło zmasowane uderzenie jazdy z obu flank.

Początkowe sukcesy Hodona szybko przerodziły się w klęskę. Bitwa zakończyła się pogromem – ocalała jedynie garstka niemieckich rycerzy. Zwycięstwo Polan było miażdżące i miało poważne konsekwencje polityczne.

Cesarz Otton I, niezadowolony z nieautoryzowanego najazdu, wezwał obie strony na zjazd do Kwedlinburga w 973 roku. Tam Mieszko został uhonorowany, ale dla okazania lojalności oddał cesarzowi swego syna Bolesława (późniejszego Chrobrego) jako zakładnika. Tym samym uzyskał potwierdzenie swoich wpływów w regionie ujścia Odry.

Lokalizacja niepewna

Mimo doniosłości wydarzenia, jego dokładna lokalizacja pozostaje przedmiotem sporów. Choć tradycja wskazuje dzisiejszą Cedynię, Thietmar w swojej kronice wspomina jedynie o miejscu zwanym „Cidini”, nie wskazując jednoznacznie lokalizacji nad Odrą. Już sto lat temu badacze, jak Aleksander Brückner, kwestionowali utożsamienie Thietmarowego „Cidini” z Cedynią, zwracając uwagę na językowe i geograficzne nieścisłości. Co więcej, współczesna Cedynia aż do XX wieku nosiła niemiecką nazwę Zehden i została przemianowana dopiero po II wojnie światowej – z powodów propagandowych.

Niezależnie od dokładnego miejsca starcia, bitwa z 972 roku miała przełomowe znaczenie. Umocniła pozycję Mieszka I, zwiększyła prestiż młodego państwa Piastów i była zapowiedzią jego dalszej ekspansji. Cedynia – rzeczywista czy symboliczna – na trwałe zapisała się w dziejach jako miejsce pierwszego wielkiego zwycięstwa oręża polskiego.

Kresy.pl / Polskie Radio

Zobacz też: Senator: Mieszko I „to zabijaka i gwałciciel”

Tagi: , , , , ,
forma płatności