Geopolityka jest nauką w Polsce zaniedbaną. W krajach demokracji ludowej była ona zakazana – cóż, pewnie zbyt jasno wskazywała zarówno na zagrożenia, jak i na perspektywy ekspansji. O ile przed wojną polska publicystyka roiła się od koncepcji geopolitycznych, a nie brakowało także prac naukowych z tej dziedziny, o tyle w Polsce Ludowej pozwalano sobie jedynie na nieśmiałe wzmianki na ten temat i to zawsze zgodne z aksjomatami wschodniego sąsiada.

W latach 90 – tych poprzedniego stulecia rozpoczęto studia nad tą niezbędną do właściwego rozwoju polityki zagranicznej nauką, lecz wciąż mamy w tej dziedzinie wielkie braki. Poważny rozwój polskiej geopolityki zawdzięczamy Leszkowi Moczulskiemu, którego szereg obszernych monografii wypełnił lukę w badaniach nad geopolityką jako nauką, a także rozważaniami nad położeniem Polski w Europie.

Lektura obowiązkowa

Tym bardziej cieszą konferencje i publikacje, które wnoszą powiew świeżości do badań geopolitycznych. Konferencja zorganizowana przez krakowski Ośrodek Myśli Politycznej pod hasłem „Tradycje polskiej polityki” w ramach szerszego projektu „Jaka Polska w jakiej Europie? Dylematy polskiej myśli politycznej X-XX w.” podjętego przy współpracy z Narodowym Centrum Kultury jest nowym spojrzeniem na polską perspektywę dylematów geopolitycznych. Już sam tytuł publikacji pokonferencyjnej „Przeklęte miejsce Europy? Dylematy polskiej geopolityki” zawiera tezę o szczególnym położeniu Polski w Europie. Piętnaście artykułów zajmujących się polską myślą polityczną od czasów nowożytnych po kres PRL, skupionych jest wokół postrzegania miejsca Polski w ładzie międzynarodowym przez różnych intelektualistów, publicystów i polityków – jest analizą ich myśli i próbą podsumowania różnorodnych spojrzeń na owe „przeklęte miejsce Europy”.

Tylko prawda jest ciekawa

Rozważania księcia Czartoryskiego, Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Adolfa Bocheńskiego, Jerzego Giedroycia, Stanisława Stommy i wielu innych polskich myślicieli większego lub mniejszego kalibru przewijają się na kartach publikacji. Wiele z opinii wyrażanych przez bohaterów artykułów może dziś uchodzić za niepoprawne politycznie. Szczególnie bolesne punkty historii poruszane są w tekstach dotyczących czasów PRL. Rafał Matyja i Paweł Kowal analizują koncepcje, które do dziś pozostają aktualne – nie wartościują ich, lecz starają się zaklasyfikować i zbadać. Tym większą szkodę wydawcy uczynili czytelnikom, że nie opublikowali przebiegu ciekawej dyskusji, która miała miejsce w trakcie konferencji i w której także nie brakło odważnych opinii.

Nie dziwi nas wysoki poziomi debaty, jeśli wspomnimy nazwiska referentów. Oprócz wyżej wymienionych są to takie znane osobistości jak: Marek Kornat, Krzysztof Szczerski, Kazimierz Michał Ujazdowski, Andrzej Nowak czy Andrzej Waśko.

Jest do czego wracać

Cofając się do czasów II Rzeczypospolitej możemy z bliska zaobserwować doniosłość rozważań ówczesnych mężów stanu. Biorąc dla przykładu dwa końce politycznego kontinuum tj. Romana Dmowskiego i Józefa Piłsudskiego możemy dojść do ciekawych wniosków. Wizje żadnego z nich nie zrealizowały się w pełni – choć Rosja przegrała I wojnę światową (jak chciał Piłsudski), to i mocarstwa centralne nie znalazły się w gronie zwycięzców (jak przewidywał Dmowski). Federacyjne plany Piłsudskiego spaliły na panewce, ale i inkorporacja kresów nie przyniosła Rzeczypospolitej upragnionej asymilacji mniejszości narodowych – czego oczekiwał przywódca endecji.

Spojrzenie obu polityków pozostaje intrygujące do dziś – czy Ukraina jest efemerydą skazaną na zbliżenie z Niemcami (Dmowski), czy rosyjskie apetyty imperialne nie ustaną (Piłsudski)? Obraz sytuacji międzynarodowej w Europie Środkowowschodniej nabierze rumieńców, gdy przyjrzymy się trzeciej koncepcji geopolitycznej międzywojnia – spojrzeniu Adolfa Bocheńskiego. Projekt neofederalizmu oparty miał być na dobrowolności połączenia się mniejszych narodów tej części Europy w jedno państwo zbudowane na wspólnej czy podobnej kulturze i przeszłości. W ten oto sposób miał powstać byt polityczny mogący zrównoważyć wpływy dwóch wzrastających potęg – germańskiej i rosyjskiej. Czyż nie jest to sprawa nurtująca i dzisiejszych sterników naszego państwa? A przecież te trzy teksty poświęcone geopolityce międzywojnia nie wyczerpują potencjału intelektualnego tamtego pokolenia żywo dyskutującego sytuację Polski.

Od artykułu do rozprawy

Minęło ponad sto lat odkąd Halford Mackinder stworzył teorie „heartlandu”, na bazie której rozwijała się i do dziś rozwija światowa geopolityka. Także rozważania nad regionalnymi aspektami tej dziedziny wymagają dostrzeżenia nowych zależności pomiędzy geografią a polityką, ale zmusza to do znajomości myśli wcześniejszych mężów stanu. „Przeklęte miejsce Europy” jest na pewno jednym z wielu koniecznych kroków byśmy zrozumieli własne położenie i zaczęli rozważać aktualne rozwiązania dla wyzwań, jakie stawia przed nami XXI wiek.

Jakub Maciejewski

„Przeklęte miejsce Europy? Dylematy polskiej geopolityki”, red. Jacek Kloczkowski, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2009.

Zapraszamy na stronę OMP: www.omp.org.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz