Rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły kontrolę gotowości bojowej po cyklu zimowego szkolenia; według Białego Domu Rosja ma więcej żołnierzy przy wschodniej granicy Ukrainy niż kiedykolwiek od 2014 roku; Ukraina zawiesiła swój udział w trójstronnej Grupie Kontaktowej; Rosjanie na ukraiński obszar działań przerzucają m.in. Iskandery; kutry artyleryjskie i okręty desantowe Flotylli Kaspijskiej w ramach ćwiczeń przejdą z punktu bazowania Machaczkała na Morze Czarne; według agencji Reutera, która powołuje się na źródła na Kremlu, jest to tylko pokaz siły; dwa okręty marynarki wojennej USA będą przebywać na Morzu Czarnym do 4 maja; politycy deklarują, że Moskwa nie pozostanie obojętna wobec rozwoju sytuacji w Donbasie i będzie bronić „swoich obywateli w Donbasie”; większość Ukraińców uważa możliwość rosyjskiej inwazji za realną; w Donbasie zginęło 2 ukraińskich żołnierzy; w zaplanowanych na lato br. ćwiczeniach Cossack Mace 2021 weźmie udział ponad 1000 żołnierzy z co najmniej pięciu krajów członkowskich NATO; Zełenski ogłosił, że przystąpienie jego państwa do NATO jest jedynym sposobem rozwiązanie konfliktu w Donbasie.

Zapisz się w poniższym formularzu, aby otrzymywać pełny Kresowy Przegląd Tygodnia co tydzień na swoją skrzynkę mailową:

Zobacz także:

Prześladowanie Polaków na Białorusi (Kresowy Przegląd Tygodnia #23)

Eskalacja napięcia między Ukrainą i Rosją

We wtorek agencja Interfax, powołując się na rosyjskie Ministerstwo Obrony podała, że rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły kontrolę gotowości bojowej po cyklu zimowego szkolenia. Ćwiczenia odbędą się we wszystkich okręgach wojskowych.

W czwartek rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki powiedziała, że Rosja ma więcej żołnierzy przy wschodniej granicy Ukrainy niż kiedykolwiek od 2014 roku. Zaznaczyła, że Stany Zjednoczone „są coraz bardziej zaniepokojone niedawną eskalacją rosyjskiej agresji na wschodniej Ukrainie, w tym ruchami wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą”. Rzeczniczka nie podała liczby rosyjskich żołnierzy rozmieszczonych na granicy z Ukrainą, ale był to pierwszy raz, kiedy administracja Bidena otwarcie podniosła temat liczby rosyjskich żołnierzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tego samego dnia odbywał się rozmowa telefoniczna kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Rosji Władimira Putina. Jak podały służby prasowe Kremla i niemieckiego rządu, Merkel i Putin omówili sytuację w Donbasie, w tym ostatnie zaostrzenie sytuacji w tym regionie. „Władimir Putin zwrócił uwagę na prowokacyjne działania Kijowa, który w ostatnim czasie celowo zaostrza sytuację na linii kontaktowej” – podał Kreml. Tymczasem zastępca rzecznika rządu federalnego Ulrike Demmer poinformowała, że kanclerz Merkel zwróciła uwagę na zwiększoną rosyjską obecność wojskową przy granicy z Ukrainą i „zażądała” redukcji tej obecności w celu złagodzenia sytuacji. W komunikacie Kremla ezwano „strony konfliktu” do wstrzemięźliwości i intensyfikacji rozmów w celu pełnego wdrożenia porozumień z 2015 roku, które nazwano „bezalternatywną podstawą” uregulowania konfliktu. Rosja i Niemcy mają w dalszym ciągu koordynować swoje wysiłki, w tym za pośrednictwem „formatu normandzkiego”. We wtorek Ukraina zawiesiła swój udział w  trójstronnej Grupy Kontaktowej stworzonej dla rozwiązania konfliktu w Donbasie.  Szef ukraińskiej delegacji w TGK, były prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk, zaproponował, aby rozmowy w sprawie uregulowania sytuacji w Donbasie zostały przeniesione z Białorusi do Polski. Zastępca szefa administracji prezydenta Rosji Dmitrij Kozak oświadczył, że Rosja nie zamierza rozmawiać na temat zmiany miejsca spotkań TGK. Szef MSZ Białorusi propozycję nazwał „śmieszną”.

Do zakończenia „niepokojących” wydarzeń w regionie Donbasu wezwał Recep Tayyip Erdogan po sobotnim spotkaniu z prezydentem Ukrainy. Tydzień wcześniej Zełenski telefonicznie rozmawiał z prezydentem USA Joe Bidenem. O wyjaśnienie niedawnych znaczących ruchów wojsk w pobliżu granicy z Ukrainą zwróciła się do Rosji Francja. Na zaproszenie strony ukraińskiej, szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau udał się z pilną i nadzwyczajną wizytą na Ukrainę. „Wizyta związana jest z zagrożeniem pokoju u granic Ukrainy” – informuje MSZ. Rau zaznaczył, że „Ukraina ma prawo się bronić”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Agencja Reutera, powołując się na swoje źródła zbliżone do Kremla i separatystów podaje, że przerzucanie przez Rosję wojsk i sprzętu ciężkiego blisko granic Ukrainy to nie przygotowanie do wojny, lecz celowy pokaz siły.

Specjalista ds. białego wywiadu w Janes.com Thomas Bullock zidentyfikował co najmniej czternaście rosyjskich jednostek naziemnych oraz systemy pocisków balistycznych krótkiego zasięgu Iskander, które od końca marca przeniosły się lub przenoszą się na ukraiński obszar działań. „Obecne dane sugerują, że jest mało prawdopodobne, aby siły rozmieszczone na granicy przybrały ofensywną postawę. Ale to może się zmienić, jeśli Rosja będzie nadal przesuwać siły do ​​ukraińskiej granicy” – stwierdził analityk.

W czwartek służba prasowa rosyjskiego Południowego Okręgu Wojskowego poinformowała, że wchodzące w jego skład kutry artyleryjskie i okręty desantowe Flotylli Kaspijskiej w ramach ćwiczeń przejdą z punktu bazowania Machaczkała na Morze Czarne. Strona rosyjska oficjalnie wyjaśnia, że manewry odbędą się w ramach sprawdzenia poziomu przygotowania wojsk po zimowych określenie szkoleniowym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

MSZ Turcji poinformowało w piątek, że otrzymało powiadomienie od Stanów Zjednoczonych o planowanym przejściu przez kontrolowane przez Turków cieśniny dwóch okrętów marynarki wojennej USA. Będą przebywać na wodach Morza Czarnego do 4 maja.

Zdaniem ministra obrony Ukrainy Andrija Tarana, Rosja celowo pogarsza sytuację w obszarze konfliktu na wschodzie Ukrainy w celu sprowokowania tego kraju. Wcześniej Dmitrij Kozak, wiceszef Administracji Prezydenta Rosji powiedział, że władze Ukrainy imitują działania bojowe w Donbasie i zagrożenie wojenne, próbując odwrócić uwagę od własnego kryzysu wewnętrznego. Kozak zadeklarował również, że Moskwa nie pozostanie obojętna wobec rozwoju sytuacji w Donbasie i będzie bronić „swoich obywateli w Donbasie”. Kozak posunął się też do stwierdzenia, że eskalacja działań zbrojnych w Donbasie przez Ukrainę będzie początkiem jej końca. Twierdził również, że Rosja jest gotowa do otwartych negocjacji. Rosjanin komentując koncentrację sił ukraińskich przy linii frontu w Donbasie oraz rosyjskich przy granicach Ukrainy poczynił porównanie do największe zbrodni wojennej w czasie konfliktu w byłej Jugosławii, sugerując, że oddziały ukraińskie mogłyby się takich dopuścić na obszarze samozwańczych republik ludowych Donbasu: „Dziś wszystko zależy do tego jaka będzie skala pożaru. Jeśli tam będzie, jak mówi nasz prezydent, Srebrenica, my, widocznie, będziemy zmuszeni ruszyć do obrony”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Operacja wojskowa Kijowa w Donbasie nieuchronnie doprowadzi do licznych ofiar wśród ludności cywilnej i personelu wojskowego, co jest dla Ukrainy nie do przyjęcia” – napisał w specjalnym oświadczeniu Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Rusłan Chomczak. Jednocześnie wódz naczelny powiedział, że Siły Zbrojne Ukrainy są gotowe na „odpowiednią reakcję zarówno w przypadku eskalacji konfliktu w rejonie operacji”, jak i w przypadku komplikacji sytuacji militarno-politycznej i wojskowo-strategicznej wokół Ukrainy. Chomczak określił twierdzenia, że ​​Kijów przygotowuje ofensywę w Donbasie, jako dezinformację.

Na początku kwietnia br. Grupa Socjologiczna Rating przeprowadziła nowe badanie opinii społecznej wśród Ukraińców. Wynika z niego, że zdaniem 68 proc. badanych sytuacja na Ukrainie idzie w złym kierunku. Jedynie 22 proc. ankietowanych odpowiedziało, że sytuacja w ich kraju idzie w dobrym kierunku. W porównaniu z badaniem przeprowadzonym w ubiegłym miesiącu, sytuacja pod tym względem nie uległa zmianie.

Ponad 80 proc. Ukraińców uważa, że zagrożenie inwazją wojskową ze strony Rosji jest w jakimś stopniu realne. Wtargnięcie wojsk rosyjskich na Ukrainę za wysoce prawdopodobne uważa 36 proc. respondentów. Zdaniem 31 proc. badanych jest to średnio prawdopodobne, a według 15 procent – mało prawdopodobne. 12 proc. ankietowanych uważa, że tego rodzaju zagrożenie nie istnieje. Grupa Rating zwraca uwagę, że w porównaniu z grudniem 2018 roku, gdy w wyniku tzw. incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej Rosjanie zajęli ukraińskie statki i schwytali marynarzy, odsetek osób uważających prawdopodobieństwo rosyjskiej inwazji za wysokie wzrósł prawie półtora raza.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podała we wtorek ukraińska państwowa agencja prasowa Ukrinform, służba prasowa Grupy Operacyjno-Taktycznej „Wschód” podała, że w wyniku ostrzału ukraińskich pozycji przez „rosyjskich najemników” w pobliżu miejscowości Newelśke w obwodzie donieckim zginął ukraiński żołnierz, a inny został zabity w pobliżu miejscowości Stepne w wyniku eksplozji nieznanego ładunku wybuchowego.

W zaplanowanych na lato br. ćwiczeniach Cossack Mace 2021 (Kozacka Buława 2021) organizowanych wspólnie z Brytyjczykami weźmie udział ponad 1000 żołnierzy z co najmniej pięciu krajów członkowskich NATO. Tło operacyjne i strategiczne tych manewrów zakłada probabilistyczną naturę rozwoju sytuacji militarnej i politycznej na Ukrainie. Według scenariusza, kwatery główne i oddziały brygady wielonarodowej są zaangażowane w odpieranie wielkoskalowej ofensywy sił zbrojnych „umownego państwa-agresora”. Przede wszystkim opracowywane mają być działania defensywne, po których ma nastąpić ofensywa, której celem będzie przywrócenie granic i integralności terytorialnej kraju, zaatakowanego przez „wrogi kraj sąsiedni”.

W tym roku na Ukrainie zaplanowano szereg manewrów wojskowych, z udziałem wojsk z zagranicznych. Wspólnie z siłami amerykańskimi mają odbyć się ćwiczenia Rapid Trident 2021 i Sea Breeze 2021, ukraińsko-brytyjskie Cossack Mace 2021 i Warrior Watcher 2021, ukraińsko-rumuńskie Riverine 2021, a także ukraińsko-polskie Three Swords 2021 i Silver Sabre 2021.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiał z sekretarzem generalnym Sojuszu Północnoatlantyckiego Jensem Stoltenbergiem. Ukraiński przywódca ogłosił, że przystąpienie jego państwa do NATO jest jedynym sposobem rozwiązanie konfliktu w Donbasie. Postulował też sformułowanie przez Sojusz formalnego planu działań na rzecz przyjęcia Ukrainy. Prezydent Ukrainy wezwał też państwa członkowskie NATO do rozszerzenia swojej obecności wojskowej na Morzu Czarnym. Jego zdaniem, powinna ona nabrać charakteru stałego.

Według szefa litewskiego MSZ, Litwa już niebawem, we współpracy z innymi krajami bałtyckimi, zaproponuje sojusznikom z NATO przedstawienie Ukrainie formalnego planu działań na rzecz przyjęcia tego kraju do Sojuszu.

Ukraina jest obecnie jednym a sześciu państw, obok Australii, Finlandii, Gruzji, Jordanii i Szwecji, będących specjalnym partnerem Sojuszu Północnoatlantyckiego o rozszerzonych możliwościach współpracy. W lutym 2021 roku prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że kolejny krokiem powinno być otrzymanie NATO Membership Action Plan. Według ukraińskiej wicepremier ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej, Ołhy Stefanyszyn, co najmniej 14 z 30 krajów członkowskich NATO jest gotowych do praktycznego zastosowania polityki „otwartych drzwi dla Ukrainy”.

Jeśli Ukraina wstąpi do NATO, dojdzie do eskalacji wojny na wschodzie tego kraju i „nieodwracalnych konsekwencji dla ukraińskiej państwowości” – zagroziło w piątek rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz