Operacja wojskowa Kijowa w Donbasie nieuchronnie doprowadzi do licznych ofiar wśród ludności cywilnej i personelu wojskowego, co jest dla Ukrainy nie do przyjęcia – napisał w specjalnym oświadczeniu Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Rusłan Chomczak.

Chomczak zaznaczył, że najwyższe wojskowo-polityczne kierownictwo Ukrainy już wcześniej określiło polityczny i dyplomatyczny scenariusz rozwiązania konfliktu w Donbasie jako priorytet.

Jednocześnie wódz naczelny powiedział, że Siły Zbrojne Ukrainy są gotowe na „odpowiednią reakcję zarówno w przypadku eskalacji konfliktu w rejonie operacji”, jak i w przypadku komplikacji sytuacji militarno-politycznej i wojskowo-strategicznej wokół Ukrainy.

Chomczak określił twierdzenia, że ​​Kijów przygotowuje ofensywę w Donbasie, jako dezinformację. Powiedział też, że współpraca tego kraju z NATO ma „wyłącznie pokojowy charakter”, mający na celu wzmocnienie zdolności obronnych kraju i „przyczynienie się do spełnienia wojskowych kryteriów” uzyskania pełnego członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja zagroziła Ukrainie „nieodwracalnymi skutkami dla państwowości” w razie wstąpienia do NATO

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wzrost napięcia w Donbasie

Prezydenci USA i Ukrainy odbyli w piątek (2 marca) rozmowę telefoniczną, w której Joe Biden zapewnił Wołodymyra Zełenskiego o „niezachwianym poparciu Stanów Zjednoczonych dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”.

Do rozmowy Joe Bidena i Wołodymyra Zełenskiego doszło w momencie wyraźnego wzrostu napięcia w Donbasie. Strony konfliktu wzajemnie oskarżają się o łamanie zawieszenia broni, „prowokacje” i przerzucanie dodatkowych jednostek wojskowych w rejon konfliktu.

W poprzedni wtorek na nadzwyczajnym posiedzeniu ukraińskiego parlamentu głównodowodzący ukraińskich sił zbrojnych gen. Rusłan Chomczak mówił, że Rosja utrzymuje na granicy z Ukrainą 28 batalionowych grup taktycznych, jednak w ostatnim czasie obserwuje się przerzucanie w ten rejon kolejnych jednostek „pod pozorem ćwiczeń”. Według niego oczekuje się koncentracji kolejnych 25 batalionowych grup taktycznych, co jego zdaniem w połączeniu z dotychczas rozmieszczonymi siłami zagraża bezpieczeństwu militarnemu Ukrainy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tego samego dnia dziennik „The New York Times” napisał, że Rosja ściąga na granicę z Ukrainą 4 tys. żołnierzy. W sieci pojawiły się też zdjęcia, pokazujące pociąg z rosyjskim sprzętem wojskowym w drodze na Krym przez most nad Cieśniną Kerczeńską. „NYT” poinformował też, że dowództwo sił USA w Europie już w ubiegłym tygodniu zwiększyło w związku z tym swoją gotowość bojową do maksymalnego możliwego poziomu, oznaczającego „potencjalnie nieuchronny kryzys”. Siergiej Ławrow ostrzegł, że próby zaostrzenia konfliktu w Donbasie mogą skończyć się zniszczeniem Ukrainy.

W następujący czwartek rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow przekonywał, że nagromadzenie rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą wynika z aktywności NATO i innych państw.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czasie niedzielnej konferencji prasowej rzecznik Departamentu Stanu Ned Price ocenił „gromadzenie” rosyjskich sił militarnych przy granicy z Ukrainą w kategoriach „eskalowania” konfliktu w Donbasie przez Moskwę. Dwa okręty amerykańskiej marynarki wojennej będą przebywać na wodach Morza Czarnego do 4 maja.

CZYTAJ TAKŻE: Daily Mirror: Wojna między Ukrainą a Rosją może wybuchnąć w ciągu kilku dni

Jak pisaliśmy wcześniej, we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiał z sekretarzem generalnym Sojuszu Północnoatlantyckiego Jensem Stoltenbergiem. Ukraiński przywódca ogłosił, że przystąpienie jego państwa do NATO jest jedynym sposobem rozwiązanie konfliktu w Donbasie. Postulował też sformułowanie przez Sojusz formalnego planu działań na rzecz przyjęcia Ukrainy. Prezydent Ukrainy wezwał też państwa członkowskie NATO do rozszerzenia swojej obecności wojskowej na Morzu Czarnym. Jego zdaniem, powinna ona nabrać charakteru stałego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czwartek rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki powiedziała, że Rosja ma więcej żołnierzy przy wschodniej granicy Ukrainy niż kiedykolwiek od 2014 roku. Zaznaczyła, że Stany Zjednoczone „są coraz bardziej zaniepokojone niedawną eskalacją rosyjskiej agresji na wschodniej Ukrainie, w tym ruchami wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą”. Rzeczniczka nie podała liczby rosyjskich żołnierzy rozmieszczonych na granicy z Ukrainą, ale był to pierwszy raz, kiedy administracja Bidena otwarcie podniosła temat liczby rosyjskich żołnierzy.

CZYTAJ TAKŻE: Rosjanie przemieszczają „Iskandery” w stronę granicy z Ukrainą

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Informowaliśmy też, że tego samego dnia odbywał się rozmowa telefoniczna kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Rosji Władimira Putina. Jak podały służby prasowe Kremla i niemieckiego rządu, Merkel i Putin omówili sytuację w Donbasie, w tym ostatnie zaostrzenie sytuacji w tym regionie. „Władimir Putin zwrócił uwagę na prowokacyjne działania Kijowa, który w ostatnim czasie celowo zaostrza sytuację na linii kontaktowej” – podał Kreml. Tymczasem zastępca rzecznika rządu federalnego Ulrike Demmer poinformowała, że kanclerz Merkel zwróciła uwagę na zwiększoną rosyjską obecność wojskową przy granicy z Ukrainą i „zażądała” redukcji tej obecności w celu złagodzenia sytuacji.

W komunikacie Kremla podano, że w trakcie rozmowy „podkreślono potrzebę ścisłej realizacji przez władze w Kijowie wcześniej osiągniętych porozumień, przede wszystkim w zakresie nawiązania bezpośredniego dialogu z Donieckiem i Ługańskiem oraz zalegalizowania specjalnego statusu Donbasu”. Wezwano „strony konfliktu” do wstrzemięźliwości i intensyfikacji rozmów w celu pełnego wdrożenia porozumień z 2015 roku, które nazwano „bezalternatywną podstawą” uregulowania konfliktu. Rosja i Niemcy mają w dalszym ciągu koordynować swoje wysiłki, w tym za pośrednictwem „formatu normandzkiego”. We wtorek Ukraina zawiesiła swój udział w  trójstronnej Grupy Kontaktowej stworzonej dla rozwiązania konfliktu w Donbasie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ukraiński parlament dał w zeszłym tygodniu prezydentowi prawo do powoływania rezerwistów do wojska bez ogłoszenia powszechnej mobilizacji. Przyjęta ustawa wprowadza nowy rodzaj służby wojskowej – „służbę wojskową na wezwanie osób z grona rezerwistów w szczególnym okresie”. Ukraiński prezydent na wniosek głównodowodzącego armią będzie mógł wezwać takie osoby do służby wojskowej w celu „operacyjnego uzupełnienia” sił zbrojnych. Takie wezwanie będzie możliwe tylko w „szczególnym okresie” – ale, jak zauważa BBC News Ukraine, taki okres obowiązuje na Ukrainie od marca 2014 roku wraz z ogłoszeniem pierwszej mobilizacji i trwa do dziś.

Kresy.pl / news.liga.net

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz