Boom na sztuczną inteligencję coraz wyraźniej zmienia priorytety największych firm technologicznych i inwestorów związanych z centrami danych.
W oficjalnych deklaracjach nadal dominuje język transformacji energetycznej i redukcji emisji, ale w praktyce coraz większe znaczenie ma jedno kryterium: szybki dostęp do dużych ilości energii elektrycznej.
„Czystość” energii schodzi na dalszy plan
Najnowszym przykładem jest transakcja DigitalBridge, które ma zostać przejęte przez SoftBank. Firma ogłosiła zawarcie umowy nabycia ArcLight Capital Partners za kwotę do 1,05 mld dolarów. ArcLight jest inwestorem wyspecjalizowanym w energetyce i infrastrukturze elektroenergetycznej w Ameryce Północnej.
Według „The Wall Street Journal” część aktywów ArcLight znajduje się w regionach istotnych dla rozwoju centrów danych, m.in. w Wirginii i Pensylwanii, gdzie szybki rozwój serwerowni obciąża sieci energetyczne. Połączenie DigitalBridge i ArcLight ma stworzyć podmiot zarządzający aktywami o wartości ponad 150 mld dolarów w obszarze infrastruktury cyfrowej i energetycznej.
Sens tej transakcji dobrze pokazuje zmianę zachodzącą na rynku: w wyścigu o sztuczną inteligencję nie wystarczą już chipy, serwery i modele językowe. Potrzebne są także elektrownie, przyłącza, transformatory, sieci przesyłowe i gwarancja zasilania.
Dla centrów danych obsługujących AI „czystość” energii schodzi na dalszy plan, gdy stawką jest szybkie uruchomienie nowych mocy obliczeniowych. Firmy technologiczne nadal podpisują kontrakty na energię odnawialną i utrzymują deklaracje klimatyczne, ale rosnące zapotrzebowanie serwerowni wymusza zwrot ku źródłom dyspozycyjnym, czyli takim, które mogą pracować niezależnie od pogody i pory dnia. W praktyce oznacza to gaz, istniejące bloki energetyczne, stare aktywa węglowe, elektrownie szczytowe oraz infrastrukturę po dawnych jednostkach konwencjonalnych.
W Europie AI skorzysta z zamykanych elektrowni węglowych
Podobny trend Reuters opisywał już w Europie. Według agencji część terenów po starzejących się elektrowniach węglowych i gazowych może zostać wykorzystana pod centra danych, ponieważ firmy takie jak Microsoft i Amazon szukają lokalizacji z gotowym dostępem do energii i wody potrzebnej do chłodzenia serwerowni. Na tym trendzie chcą skorzystać m.in. Engie, RWE i Enel, które analizują przekształcanie dawnych terenów energetycznych w centra danych albo zawieranie z ich operatorami długoterminowych kontraktów na dostawy prądu.
Reuters wskazuje, że większość spośród ponad 150 czynnych elektrowni węglowych w UE i Wielkiej Brytanii ma zostać zamknięta do 2038 roku, a od 2005 roku zamknięto już 190 takich obiektów. Dla operatorów centrów danych to potencjalnie atrakcyjne lokalizacje, ponieważ mają już przyłącza, teren, dostęp do wody i część zaplecza technicznego.
Największą przewagą takich miejsc jest czas. Reuters zwraca uwagę, że w Europie oczekiwanie na przyłączenie do sieci może trwać ponad dekadę. Dawne elektrownie dają natomiast możliwość szybszego uruchomienia projektów, bo część infrastruktury już istnieje.
Nie oznacza to jednak, że każda stara elektrownia ma dalej produkować prąd dla serwerowni. W części przypadków dawne bloki węglowe lub gazowe mogą zostać całkowicie zastąpione przez centra danych. W innych chodzi przede wszystkim o wykorzystanie infrastruktury pozostawionej po elektrowni: przyłączy do sieci, transformatorów, gruntów, dostępu do wody i systemów chłodzenia. Jeszcze inny model zakłada budowę nowych źródeł energii, najczęściej gazowych, przy kampusach centrów danych. Wspólny mianownik jest ten sam: stare lokalizacje energetyczne pozwalają ominąć część barier, które przy nowych inwestycjach mogą opóźniać dostęp do prądu o wiele lat.
JLL pracuje m.in. nad przekształceniem dawnej niemieckiej elektrowni węglowej w centrum danych o mocy 2,5 GW oraz nad czterema lokalizacjami w Wielkiej Brytanii dla dużego klienta technologicznego. Drax szuka z kolei partnera do zagospodarowania niewykorzystanych części dawnej elektrowni węglowej w Yorkshire, oferując m.in. dostęp do niewykorzystanego systemu chłodzenia wodą.
Podobny kierunek widać w Azji. Reuters, powołując się na Bloomberg News, podał 29 maja, że japoński koncern Mitsui szuka inwestycji w projekty LNG na Bliskim Wschodzie, w USA i Australii. Celem ma być zabezpieczenie energii dla centrów danych, w tym infrastruktury sztucznej inteligencji. Firma rozważa zarówno udziały w projektach gazowych, jak i długoterminowe kontrakty na dostawy LNG.
Microsoft łagodzi cele ekologiczne
Presja energetyczna zaczyna uderzać również w wcześniejsze zobowiązania klimatyczne Big Tech. Bloomberg informował w maju, że Microsoft rozważa opóźnienie lub porzucenie celu, zgodnie z którym do 2030 roku całe godzinowe zużycie energii miało być równoważone zakupami energii odnawialnej w tej samej sieci. Według źródeł agencji problemem jest tempo rozbudowy centrów danych i ryzyko, że rygorystyczne cele klimatyczne mogą stać się przeszkodą w wyścigu AI.
To może mieć znaczenie także dla segmentu zielonej energii. Popyt na OZE nie zniknie, ale nowe farmy wiatrowe, instalacje słoneczne, magazyny energii i linie przesyłowe wymagają czasu, pozwoleń i przyłączeń. Centra danych potrzebują natomiast prądu natychmiast. W krótkim terminie przewagę zyskują więc aktywa już podłączone do sieci, nawet jeśli są emisyjne.
Zużycie energii ma się podwoić do 2030 roku
Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że centra danych zużyły około 415 TWh energii elektrycznej w 2024 roku, czyli około 1,5 proc. światowego zużycia prądu. W scenariuszu bazowym IEA ich zapotrzebowanie ma wzrosnąć do około 945 TWh w 2030 roku.
Według IEA odnawialne źródła energii pokryją znaczną część dodatkowego popytu, ale gaz ziemny i węgiel również będą miały istotny udział w zasilaniu nowych serwerowni. W praktyce oznacza to, że wyścig o sztuczną inteligencję wzmacnia znaczenie tradycyjnej energetyki.
Dla największych graczy liczy się dziś przede wszystkim szybkość: kto pierwszy zapewni sobie energię, ten szybciej uruchomi kolejne centra danych. Deklaracje klimatyczne pozostają elementem komunikacji, ale w realnych decyzjach inwestycyjnych coraz częściej ustępują wymogowi natychmiastowego dostępu do prądu.
Czytaj też:
AI bywa dziś droższa od pracowników. Menedżer Nvidii wskazuje na koszt mocy obliczeniowej
Pentagon otwiera tajne systemy dla AI. Giganci technologiczni wchodzą do gry, Anthropic na wylocie
Kresy.pl / IEA / Reuters / SEC / Bloomberg































