Na uruchomionej w Sochaczewie linii Boryszew produkuje serię próbną dronów Hornet opracowanych przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych. Bezzałogowiec może osiągać zasięg do 1200 km, a w wersji uderzeniowej przenosić głowicę o masie 16–20 kg. Wojsko ma przetestować nowe konstrukcje w sierpniu, podczas gdy spółka czeka na koncesję i pierwsze zamówienia.

Po zawarciu 17 października 2025 roku porozumienia z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych Grupa Boryszew uruchomiła w Sochaczewie linię produkcyjną dronów Hornet i rozpoczęła wytwarzanie serii próbnej. Instytut odpowiada za dalszy rozwój konstrukcji i zaplecze technologiczne projektu, natomiast zakład przygotowuje się do produkcji seryjnej, która będzie mogła ruszyć po uzyskaniu wymaganej koncesji.

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych prowadzi obecnie prace badawczo-rozwojowe nad dronami Hornet, przygotowuje kolejne wersje bezzałogowców oraz odpowiada za dokumentację techniczną i certyfikację konstrukcji. Boryszew finansuje te działania, wytwarza serię próbną i przygotowuje zaplecze do produkcji seryjnej.

Większość podzespołów wykorzystywanych do budowy bezzałogowców pochodzi z Polski, a pozostałe są dostarczane z innych państw Unii Europejskiej. Docelowo wszystkie elementy mają być wytwarzane przez polskie przedsiębiorstwa, tworzące krajowy łańcuch dostaw dla programu Hornet.

„Wzmocnienie obronności to założenia największych gospodarek świata na minimum 10 lat. Trudno nie przestawić na ten typ produkcji grupy przemysłowej, która ma tak dużo kompetencji w obszarach powiązanych. Grupa Boryszew ma unikalne kompetencje nie tylko w zakresie produkcji metali, potrzebnych dla przemysłu obronnego, ale także w produkcji chemicznej” — powiedział prezes Grupy Boryszew Wojciech Kowalczyk.

Zasięg do 1200 km

Hornet jest bezzałogowym statkiem powietrznym w układzie delta, wyposażonym w napęd spalinowy ze śmigłem pchającym. Konstrukcja ma 2,6 m długości, rozpiętość skrzydeł wynoszącą 2,2 m oraz masę 85 kg.

Dron może rozwijać prędkość przekraczającą 200 km/h. Jego zasięg operacyjny wynosi 400 km w wersji podstawowej, a zależnie od wyposażenia może wzrosnąć do 900–1200 km. Ze względu na wymiary, układ płatowca i przeznaczenie konstrukcja bywa określana jako „polski Shahed”.

Wariant PL-AT-1 został zaprojektowany jako cel latający imitujący amunicję krążącą. Wersja OWA, przeznaczona do ataku jednokierunkowego, może zostać wyposażona w głowicę uderzeniową zawierającą 16–20 kg ładunku.

Wojsko przeprowadzi kolejne testy

Program prototypowy ma objąć 20 bezzałogowców w wersjach przeznaczonych do imitowania celów oraz przenoszenia głowic bojowych. Koszt prac ma zamknąć się w kwocie kilkunastu mln zł, a testy wojskowe zaplanowano na sierpień.

„Cały program prototypowy powinien zamknąć się w przeciągu miesiąca, dwóch, do kwoty kilkunastu milionów złotych. Tak jak deklarowaliśmy, będzie gotowych 20 statków bezzałogowych, zarówno AT, czyli Arial Target, jak i uzbrojonych w głowice. Myślę, że już w sierpniu będą testowane przez wojsko nasze bezzałogowce” — powiedział Kowalczyk.

Polska armia chce sprawdzić przede wszystkim nową wersję Horneta o zwiększonym zasięgu. Po zakończeniu prób żołnierze mają ocenić konstrukcję i zdecydować o ewentualnym zamówieniu.

Zmiany przepisów dotyczących pozyskiwania bezzałogowców mają umożliwić wojsku samodzielne testowanie oferowanych rozwiązań i wybieranie systemów odpowiadających potrzebom operacyjnym.

„Nie chodzi o to, żeby posiadać dziesiątki tysięcy dronów, ale żeby mieć możliwość wyprodukowania dziesiątek tysięcy w krótkim czasie” — powiedział wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

Linia gotowa do zwiększenia produkcji

Boryszew przygotował procesy potrzebne do seryjnego wytwarzania Hornetów. Największym wyzwaniem było opanowanie technologii układania kompozytów oraz przeszkolenie pracowników.

Na linii pracuje obecnie 20 przeszkolonych osób. Zwiększenie zatrudnienia o kolejnych 50–100 pracowników nie będzie wymagało rozbudowy istniejącej infrastruktury.

„Wszystkie procesy mamy ustawione pod produkcję seryjną, są ocertyfikowane, przygotowane. Dla nas zmultiplikować ten proces to jest kwestia miesięcy i może to zrobić bardzo szybko. Największe nakłady to było kładzenie kompozytu i ta nauka. Obecnie mamy przeszkolonych 20 pracowników. Dodatkowe 50 czy 100 pracowników to jest już w tej chwili kwestia czasu, a nie infrastruktury, którą mamy na miejscu” — wyjaśnił prezes Boryszewa.

W ciągu sześciu miesięcy na linii powstało 15 bezzałogowców w wersjach celu latającego i uderzeniowej. Spółka deklaruje możliwość przygotowania się do produkcji wielkoskalowej w ciągu trzech–sześciu miesięcy oraz gotowość do wytworzenia 1000 dronów.

Zainteresowanie z Polski i zagranicy

Boryszew otrzymał pierwsze zapytania dotyczące Hornetów już godzinę po ogłoszeniu terminu konferencji prasowej poświęconej projektowi. Zainteresowanie wyraziły również podmioty zagraniczne, w tym przedsiębiorstwa z Francji i Ukrainy zajmujące się między innymi systemami antydronowymi.

Pierwsze zamówienia mogą pojawić się jeszcze w tym roku, choć ich nabywcą nie musi być w pierwszej kolejności Wojsko Polskie. Spółka podkreśla jednak, że priorytetem pozostają potrzeby polskiej armii.

Boryszew rozwija działalność obronną

Produkcja wyrobów przeznaczonych do zastosowań wojskowych i cywilnych jest częścią strategii Grupy Boryszew na lata 2025–2029. Przedsiębiorstwo chce wykorzystać swoje doświadczenie w przetwórstwie metali, produkcji chemicznej i przemyśle motoryzacyjnym do rozwoju nowych zdolności dla sektora obronnego.

Grupa posiada 29 zakładów produkcyjnych w Polsce, Hiszpanii, Czechach, Włoszech, Chinach, Indiach, Meksyku i Brazylii. Zatrudniają one łącznie ponad 6 tys. pracowników.

Boryszew działa w pięciu segmentach. Segment Metale zajmuje się przetwórstwem aluminium, mosiądzu, stali, cynku i ołowiu oraz wytwarzaniem zaawansowanych produktów dla energetyki, motoryzacji i budownictwa. Grupa zamierza wykorzystać te kompetencje również w produkcji amunicji i innych wyrobów dla przemysłu obronnego.

Wydatki na drony wzrosły do 26 mld zł

W grudniu 2023 roku wydatki na drony oraz systemy antydronowe w Polsce wynosiły 100 mln zł. Obecnie wartość programów w tym obszarze osiągnęła 26 mld zł.

W 10 wybranych jednostkach wojskowych działają już „laboratoria dronowe”, w których żołnierze otrzymują sprzęt oraz wiedzę potrzebną do konstruowania i modyfikowania bezzałogowców. W kolejnych miesiącach liczba takich jednostek ma wzrosnąć do 20.

Wyposażenie laboratoriów obejmuje między innymi drukarki 3D, które mają pozwolić na produkowanie lekkich dronów w pobliżu linii frontu. Rozwiązanie ma umożliwić szybsze dostosowywanie sprzętu do zmieniających się warunków działań.

Pod koniec maj Agencja Uzbrojenia podpisała ze spółką WB Electronics umowę na ponad 5 tys. dronów dla Wojska Polskiego.  Wojsko Polskie otrzyma drony poszukiwawczo-uderzeniowe Gladius, amunicję krążącą Warmate i bezzałogowce FlyEye.

W ostatnim czasie odbyło się również kilka testów rodzimych bezzałogowców. W maju pierwszy polski dron z napędem turboodrzutowym opracowanym w Polsce – MTJD 15, przeszedł testy na jednym z poligonów wojskowych. Konstrukcja rozwijana przez TKH i TOP GUN ma osiągać prędkość ponad 600 km/h, zasięg do 1000 km i pułap do 13 km. Bezzałogowiec może być używany do rozpoznania, misji bojowych, transportu lub patrolowania.

W czerwcu Grupa WB pokazała pierwszą wizualizację Gladiusa-2, nowego polskiego bezzałogowca uderzeniowego zdolnego do atakowania celów oddalonych nawet o kilkaset kilometrów od miejsca startu. System ma trafić do Wojska Polskiego w ramach kontraktów podpisanych z Agencją Uzbrojenia.

Kresy.pl/biznes24.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności