Grupa WB pokazała pierwszą wizualizację Gladiusa-2, nowego polskiego bezzałogowca uderzeniowego zdolnego do atakowania celów oddalonych nawet o kilkaset kilometrów od miejsca startu. System ma trafić do Wojska Polskiego w ramach kontraktów podpisanych z Agencją Uzbrojenia.
Grupa WB pokazała na początku czerwca pierwszą wizualizację Gladiusa-2, nowego bezzałogowego efektora uderzeniowego opracowywanego dla Wojska Polskiego. Jak podaje MILMAG, system ma znacząco różnić się od obecnie znanej wersji Gladiusa i dać Siłom Zbrojnym RP możliwość skrytego oraz precyzyjnego rażenia celów operacyjnych na dużej odległości.
Informacja o Gladiusie-2 pojawiła się przy okazji kontraktów podpisanych przez Grupę WB z Agencją Uzbrojenia. Najważniejsza z umów dotyczy dostaw 12 bateryjnych modułów ogniowych bezzałogowych systemów poszukiwawczo-uderzeniowych Gladius. Według MILMAG nowe efektory, opracowane na podstawie wyników pracy rozwojowej Gladius-2, mają być zdolne do atakowania wybranych, wysokowartościowych celów oddalonych nawet o kilkaset kilometrów od miejsca startu.
Grupa WB zbudowała nową konstrukcję między innymi na podstawie doświadczeń z wojny na Ukrainie. Polski producent w latach 2022–2024 testował tam system rozpoznawczo-uderzeniowy Gladius. Następcą rozwijanym na bazie tych doświadczeń ma być właśnie Gladius-2.
„Według WB Group ma być to broń «zdolna do atakowania wybranych, wysokowartościowych celów oddalonych nawet o kilkaset kilometrów od miejsca startu»” – podaje Onet.
Przeczytaj: Nowe hełmy, kamizelki, drony i okręty dla Wojska Polskiego
Zobacz: Ponad 5 tys. dronów dla Wojska Polskiego. Wśród nich WARMATE, GLADIUS i FlyEye
Szczegółowe parametry nowego systemu nie zostały jeszcze ujawnione. Z opublikowanej grafiki wynika jednak, że Gladius-2 ma być platformą w układzie latającego skrzydła. MILMAG ocenia, że najprawdopodobniej będzie to konstrukcja z napędem odrzutowym i obniżonym profilem odbicia radarowego.
Według serwisu taki układ oznacza, że Gladius-2 nie będzie jedynie kolejnym narzędziem wsparcia Wojsk Rakietowych i Artylerii. Przy deklarowanym zasięgu kilkuset kilometrów bezzałogowiec może służyć do uderzeń na zaplecze przeciwnika, w tym na elementy systemów rozpoznania, dowodzenia i obrony przeciwlotniczej. MILMAG wskazuje też na potencjalne znaczenie nowego efektora w przełamywaniu stref antydostępowych przeciwnika.
Gladius jako system rozpoznawczo-uderzeniowy łączy bezzałogowce rozpoznawcze, efektory uderzeniowe i system dowodzenia. Misje rozpoznania obrazowego, radarowego i elektronicznego mają być prowadzone między innymi przez bezzałogowce FT-5. Wszystkie elementy systemu mają zostać zintegrowane z wykorzystywanym w Wojsku Polskim systemem zarządzania polem walki Topaz.
W skład każdego bateryjnego modułu mają wejść wyrzutnie, wozy dowodzenia, wozy amunicyjne, pojazdy obsługi technicznej oraz zapas uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych. Jeden moduł Gladiusa może obejmować około setki dronów, w tym maszyny rozpoznawcze i kilka typów efektorów uderzeniowych.
Kontrakty z Grupą WB są częścią szerszych zakupów finansowanych z programu SAFE. Agencja Uzbrojenia zamówiła 12 bateryjnych modułów Gladius, 190 zestawów bezzałogowców rozpoznawczych FlyEye oraz 400 zestawów amunicji krążącej Warmate.
Dostawy mają wzmocnić zdolności Wojska Polskiego do rozpoznania i precyzyjnego rażenia celów. FlyEye ma odpowiadać za wykrywanie i wskazywanie obiektów przeciwnika, Warmate za uderzenia amunicją krążącą, a Gladius za działania rozpoznawczo-uderzeniowe na większą skalę. Wprowadzenie Gladiusa-2 oznaczałoby rozszerzenie tych zdolności na cele położone daleko poza bezpośrednią linią styczności wojsk.
Nowy system pozostaje na razie częściowo niejawny. Nie podano między innymi rodzaju głowicy, masy bojowej, dokładnego zasięgu, sposobu naprowadzania ani konfiguracji łączności. Publicznie potwierdzono jednak sam kierunek rozwoju: Polska chce pozyskać bezzałogowy środek uderzeniowy o zasięgu liczonym w setkach kilometrów, zintegrowany z krajowym systemem dowodzenia i oparty na doświadczeniach z wojny dronowej na Ukrainie.
Zobacz: Gladius i Warmate dla rumuńskiej armii. Grupa WB zawarła porozumienie
Przeczytaj także: Od platformy testowej do efektora antydronowego. Polska Artemida czeka na decyzje
milmag.pl / wiadomosci.onet.pl / Kresy.pl






























