Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia szczątków zestrzelonego bezzałogowca, który według analityków jest polskim dronem Tiguar M. Maszyna miała być wyposażona w improwizowany terminal Starlink lub Starshield do łączności poza linią widzenia operatora.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia szczątków jednego z zestrzelonych bezzałogowców. Według Babaka Taghvaee, byłego współpracownika m.in. BBC, na fotografiach najprawdopodobniej widoczny jest polski Tiguar M.

Taghvaee napisał, że szczątki wskazują na wojskową wersję cywilnego drona Tiguar, wyposażoną w improwizowany terminal Starlink lub Starshield. Takie rozwiązanie miałoby służyć do utrzymywania łączności poza bezpośrednią linią widzenia operatora, czyli w trybie BLOS.

Tiguar M to lekki taktyczny bezzałogowiec produkowany przez polską firmę uAvionics. Maszyna była już wcześniej widoczna podczas ćwiczeń Balikatan 2026 na Filipinach, gdzie korzystali z niej żołnierze amerykańskich sił specjalnych z 1. Grupy Sił Specjalnych. Bezzałogowce miały być testowane m.in. pod kątem łączności dalekiego zasięgu.

Obecność polskiej konstrukcji na ćwiczeniach zauważyło konto OSINT Abraxas Spa. Wskazywano wówczas, że co najmniej jeden egzemplarz Tiguara M mógł zostać zmodyfikowany przez dodanie anteny SATCOM. Taki element wyposażenia sugerował testy działania poza linią widzenia operatora, istotne zwłaszcza w warunkach Indo-Pacyfiku.

Według danych przytaczanych przez Kresy.pl Tiguar M ma 4,1 m rozpiętości skrzydeł, maksymalną masę startową 25 kg i może przenosić do 11 kg ładunku. Producent deklaruje ponad 20 godzin lotu oraz maksymalny zasięg do 1800 km. Prędkość przelotowa wynosi 90 km/h, a maksymalna 160 km/h.

Dron może przenosić m.in. głowice optoelektroniczne, sensory podczerwieni oraz zestawy EO/IR pozwalające na przekazywanie obrazu HD z 30-krotnym zoomem. Konstrukcja ma być wyposażona w potrójnie redundantny system kontroli lotu, oparty na trzech autopilotach działających jednocześnie. Dodatkowym zabezpieczeniem jest spadochron.

Maszyna może startować z wyrzutni, dzięki czemu nie wymaga pasa startowego ani przygotowanego lotniska. Tiguar M może też zostać rozłożony na główne moduły, co ułatwia transport i szybkie uruchomienie w terenie.

Nie ma obecnie niezależnego potwierdzenia, że szczątki pokazane przez Irańczyków rzeczywiście należą do polskiego Tiguara M.

Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności