Ruch jemeńskich szyitów-zajdytów ogłosił w poniedziałek rozpoczęcie blokady Arabii Saudysjkiej. Grozi atakowanie statków zmierzających do portów tego państwa.
Rzecznik sił zbrojnych kierowanych przez Ansarullah, gen. Jahja Sari ogłosił morską blokadę Arabii Saudyjskiej, jako odwet za bombardowanie lotniska w stolicy Jemenu – Sanie, jakie miało miejsce równo tydzień temu. Sari zauważył, że Saudowie próbują prowadzić blokadę terytorium kontrolowanego przez jego ruch od 12 lat określając ją jako „niesprawiedliwą”, jak zacytował portal Al Mayadeen. Blokada ma być realizowana przez Ansarullah „wszelkimi środkami”.
Sari mówił o „zbrodniczym wrogu” i prawie „naszego wspaniałego narodu do odpowiedzenia blokadą na blokadę i kompleksowej eskalacji”.
W piątek w Sanie i innych miesjcowściach znajdujących się pod kontrolą ruchu szyitów-zajdytów odbyły się masowe manifestacje antysaudyjskie.
Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonywał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji.
W 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jednak interwencja ta poniosła klęską i w efekcie Saudyjczycy zawiesili naloty.
Tymczasem we wrześniu tegoż roku Ansarullah zaatakował pole naftowe i rafinerię Saudyjczyków, wyłączając na krótki czas 50 proc. ich mocy produkcyjnych w sektorze naftowym.
Od 2022 roku w Jemenie zawarto rozejm między Ansarullahem i stronnikami oficjalnego, prosaudyjskiego rządu, który choć nie został formalnie przedłużony w praktyce był przestrzegany. Dopiero ubiegłotygodniowa wymiana ciosów podniosła napięcie w kraju.
W dodatku Jemeńczycy rozważają zablokowanie cieśniny Bab al-Mandab, przez którą przebiega główny morski szlak handlowy między Azją a Europą.
english.almayadeen.net/kresy.pl






























