Szyicki ruch polityczno-wojkowy Ansarullah, zwany popularnie ruchem Huthi, zaatakował za pomocą drona największe pole naftowe znajdujące się w Arabii Saudyjskiej.

Pierwsze informacje o ataku Ansarullahu na pole naftowe Szajbah pojawiły się w sobotę na portalach społecznościowych na kontach symaptyzujących z tym ruchem szyitów-zajdytów kontrolujących stolicę i dużą część Jemenu. Po południu informacje o ataku potwierdził zarządzajacy polem koncern naftowy Saudi Aramco. Według komunikatu przedsiębiorstwa cytowanego przez telewizję Al Jazeera doszło do „ograniczonego pożaru” w tej części pola, w której sprężany jest gaz ziemny. Saudi Aramco twierdzi, że atak nie pociągnął za sobą ofiar w ludziach, ani nie doszło do przerw w wydobyciu ropy naftowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rzecznik Ansarullahu poinformował, że w ataku na saudyjskie pole nafotowe użyto aż 10 dronów. Był to więc największy z tego typu ataków przeprowadzonych z terytorium Jemenu na cele w Arabii Saudyjskiej. Huthi wielokrotnie dokonywali wcześniej ataków z wykorzystaniem rakiet oraz przeprowadzali przez granicę wypady swoich oddziałów lądowych a suadyjskie oddziały pograniczne.

Pole Szajbah jest największym złożem eksploatowanym w Arabii Saudyjskiej. Położone jest we wschodniej części tego kraju, a więc w odległości około tysiąca kilometrów od terytorium Jemenu kontrolowanego przez Ansurullah. Potwierdza to coraz większe zdolności bojowe jemeńskich szyitów. Rzecznik Ansarullahu przkazał za pośrednictwem telewizji nadającej ze stolicy Jemenu, Sany, iż Huthi są zdolni do przeprowadzenia „groźniejszych i większych ataków” jeśli Arabia Saudyjska nie zaprzestanie swoich działań militarnych w tym państwie.

Huthi od miesięcy z dużym powodzeniem używają dronów do ataków na swoich przeciwników. To prawdopodobnie Huthi zabili przy pomocy drona dowódcę wojsk południowojemeńskich separatystów w czasie gdy odbierał on paradę wojskową.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonywał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu.

26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie. ZEA popierają jednak południowojemeńskich separatystów, którzy ostatnio podnieśli bunt przeciwko oficjalnym władzom Jemenu rezydującym w Arabii Saudyjskiej.

aljazeera.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz