Szyickie ugrupowanie Ansarullah użyło rakiety i drona by ostrzelać paradę oddziałów prosaudyjskiego rządu w jemeńskim Adenie. Zginęło kilkudziesięciu oficerów i żołnierzy.

Według agencji informacyjnej Reuters, Ansarullah, zwany od nazwiska klanu przywódców także ruchem Huthi, zaatakował koszary Al-Dżala znajdujące się Adenie, gdzie paradowały oddziały powiązane ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. ZEA od czterech lat wraz z Saudyjczykami prowadzą interwencje wojskową w Jemenie. Do wybuchów miało dojść za trybuną na której stali oficerowi odbierający paradę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według agencji Reuters zginęło co najmniej 32 żołnierzy sił rządu wspieranego przez Arabię Saudyjską i ZEA. Jednak specjalizujący się w kwestiach bliskowschodnich dziennikarz Jarosław Kociszewski napisał na Twitterze, powołując się na lokalne źródła, że w ataku w Adenie poległo 51 osób, w tym jeden z dowódców oddziałów, którym patronują ZEA, przedstawiony jako Abu Jamamah. Reuters pisze o generale brygady Munirze al-Jafiji jako ofierze ataku, który był jednym z przywódców separatystycznego ruchu południowojemeńskiego. Jest wielu rannych.

Reuters cytuje kanał telewizyjny Ansarullahu, przez który Huthi poinformowali, że do ataku użyli rakiety średniego zasięgu i uzbrojonego drona. Ansarullah twierdzi, że zaatakowane oddziały szykowały się do rozpoczęcia ofensywy przeciw ich pozycjom.

Czwartkowe uderzenie jest kolejnym tego typu udanym atakiem Huthich na przeciwnika. W styczniu bieżącego roku Ansarullah skutecznie zaatakował dronem największą w Jemenie bazę lotniczą Al-Anad, w mieście Lahidż. Także wówczas dron eksplodował koło trybuny z której oficerowie wrogich sił odbierali paradę.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu.

26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie. Huthi konsekwentnie prowadzą ataki na strategiczne obiekty na terytorium Arabii Saudyjskiej: lotniska, bazy wojskowe, instalacje naftowe.

reuters.com/twitter.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz