Irańczycy rozpoczęli w piątek ataki rakietowe na pozycje kurdyjskich separatystów w sąsiednim Iraku. Celem stała się między innymi baza komunistycznej partii Komala.
Agencja Bezpieczeństwa autonomicznego irackiego Regionu Kurdystanu podała, że we wczesnych godzinach porannych w piątek siedem pocisków uderzyło w trzy lokalizacje na terenie prowincji As-Sulajmanijja. Cztery z nich spadły w Zargwezeli, jeden w wiosce Kasardi, a dwa w pobliżu Tal Kobani w rejonie Kkaradach, jak przekazał portal „Asharq al-Awsat”.
Jak podał on za miejscowymi źródła, ataki wymierzone były w stanowiska komunistycznej i separatystycznej partii Komala, szeregującej Kurdów z Iranu, tworzącej struktury emigracyjne w Iraku.
Abdullah Azarbar, członek Biura Politycznego Partii Komala, powiedział, że atak rozpoczął się około godziny 6:00 rano i obejmował osiem ciężkich pocisków przeznaczonych do niszczenia umocnionych schronów. Jak przyznali separatyści, zginęło dziewięciu członków ich ruchu, a kolejnych trzech odniosło ciężkie obrażenia.
Mogą to być działacze wysokiego szczebla, bowiem jak twierdzi „Asharq al-Awsat” co najmniej trzy irańskie rakiety trafiły w kwaterę główną organizacji.
W nocy z soboty na niedzielę Irańczycy kontynuowali ostrzał. Tym razem ich celem stała się baza innej organizacji separatystycznej – Kurdyjskiej Partii Wolności położona w Irbilu, jak podał portal Rudaw.net.
The IRGC has overnight and this morning launched a series of attacks against the Autonomous Region of Kurdistan.
The first wave of attacks was aimed at Hawler (Erbil) – several drones were launched to strike sites of the US military within the KRG; the drones were intercepted.… pic.twitter.com/e0TMZfr7Dj
— Scharo Bajalan (@ScharoBajalan) July 17, 2026
Kurdowie stanowią kilka milionów mieszkańców Iranu. Na obszarze graniczącym z Irakiem znajdują się obszary ze zwartym zaludnieniem kurdyjskim. Postało kilka kurdyjskich ugrupowań separatystycznych, zwykle o lewicowym charakterze, które zostały jednak wyparte z Iranu i mają bazy irackim, autonomicznym Regionie Kurdystanu.
Najbardziej znaczącym jego przejawem było proklamowanie w 1946 roku pod osłoną Armii Radzieckiej i przy współpracy z Moskwą Republiki Mahabadu. Jej przywódcą został Kazi Muhammad, który był także założycielem Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu. Republika ta przetrwała niecały rok i upadła wraz z wycofaniem się Armii Radzieckiej z północnego Iranu w grudniu 1946 roku.
Przez dekady wymienione organizacje kurdyjskie prowadziły walkę z władzami Iranu metodami partyzanckimi i terrorystycznymi. Znacznie zaktywizowały się w czasie masowych protestów ulicznych w 2022 roku. Irańskie struktury bezpieczeństwa uderzyły następnie w nie na tyle skutecznie, że nie były one w stanie podjąć bardziej zmasowanej walki ani w czasie uderzeń amerykańsko-izraelskich, ani styczniowych zamieszek ulicznych, w czasie których mogło dochodzić do działań izraelskiego wywiadu.
Tuż przez rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran doszło do konsolidacji głównych kurdyjskich ugrupowań separatystycznych, o czym informowaliśmy na naszym portalu. Uprawdopodobnia to tezę, że rozważały one wsparcie amerykańsko-izraelskiego ataku na Republikę Islamską.
Główne kurdyjskie ugrupowania separatystyczne miały zgodzić się, co do udziału w operacji, by następnie odrzucić plan proponowany im przez administrację Donalda Trumpa i izraelski wywiad.
Na przełomie czerwca i lipca doszło do kilku prób infiltracji Iranu przez komanda kurdyjskich separatystów z Iraku, powstrzymanych jednak przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
english.aawsat.com/rudaw.net/kresy.pl






























