Komisja Europejska przedstawiła 3 czerwca 2026 roku w Brukseli projekt regulacji, które mają wzmocnić europejski sektor chmury, sztucznej inteligencji i półprzewodników oraz ograniczyć zależność UE od amerykańskich gigantów technologicznych. Chodzi m.in. o bezpieczeństwo europejskich danych.
Jak podał Reuters, elementem pakietu jest projekt ustawy o rozwoju chmury i sztucznej inteligencji, czyli Cloud and AI Development Act (CADA). Komisja zapowiedziała także prace nad nową odsłoną unijnej polityki półprzewodnikowej, określaną jako Chips Act 2.0. Celem Brukseli jest zwiększenie popytu na rozwiązania tworzone w Europie i wzmocnienie pozycji miejscowych firm w strategicznych sektorach technologicznych.
Projekt przewiduje między innymi wymagania dotyczące suwerenności wobec dostawców usług chmurowych w sektorach uznawanych za szczególnie wrażliwe. Chodzi o takie obszary jak bankowość, energetyka, ochrona zdrowia i administracja publiczna. W praktyce Bruksela chce, aby przy wybranych kategoriach danych samo przechowywanie ich na serwerze znajdującym się w Europie nie było uznawane za wystarczające.
Przepisy są częściowo odpowiedzią na obawy związane z amerykańskim CLOUD Act. To uchwalona w 2018 roku ustawa, której pełna nazwa brzmi Clarifying Lawful Overseas Use of Data Act. Pozwala ona amerykańskim organom ścigania żądać od firm z USA dostępu do danych znajdujących się pod ich kontrolą, także wtedy, gdy dane te są fizycznie przechowywane poza terytorium Stanów Zjednoczonych.
Właśnie ten mechanizm budzi w Europie zastrzeżenia. Jeżeli administracja publiczna lub firma z sektora krytycznego korzysta z usług amerykańskiego dostawcy chmury, to dane mogą formalnie znajdować się w centrum danych w UE, ale dostawca nadal podlega amerykańskiemu prawu. W ocenie zwolenników nowych regulacji oznacza to ryzyko, że europejskie dane strategiczne mogą znaleźć się w zasięgu instytucji państwa trzeciego.
Nowe regulacje mogą utrudnić Amazonowi, Microsoftowi i Google’owi udział w części strategicznych zamówień publicznych w UE. Z dokumentów, do których wcześniej dotarł Reuters, wynikało, że Bruksela rozważa kryteria, które w najbardziej krytycznych przetargach państwowych mogłyby wykluczać największych amerykańskich dostawców chmury.
Reuters zwraca uwagę, że amerykańskie firmy już próbują odpowiadać na rosnące oczekiwania Europy. Microsoft rozwija europejskie rozwiązania chmurowe, Amazon zapowiedział usługę przeznaczoną wyłącznie dla Europy, a Google również oferuje lokalne warianty usług. Problemem pozostaje jednak nie tylko fizyczna lokalizacja danych, lecz także kontrola nad dostawcą, zależność od prawa państw trzecich i dostęp zagranicznych władz do infrastruktury cyfrowej.
Częścią pakietu ma być także wsparcie dla europejskiej produkcji półprzewodników. UE chce zwiększyć swój udział w globalnym rynku chipów do 20 proc. do 2030 roku. Reuters podał, że propozycje mają również obejmować szybsze procedury dla centrów danych wykorzystujących europejskie półprzewodniki.
Propozycje Komisji Europejskiej nie są jeszcze obowiązującym prawem. Projekt musi zostać uzgodniony z państwami członkowskimi oraz Parlamentem Europejskim. Reuters ocenia, że inicjatywa może zaostrzyć napięcia transatlantyckie, ponieważ uderza w dominującą pozycję największych amerykańskich koncernów technologicznych na europejskim rynku.
Czytaj też:
Ponad dwieście tysięcy Brytyjczyków chce zerwania współpracy z firmą Palantir
Niemiecki kontrwywiad wybiera francuską firmę AI zamiast Palantira
Kresy.pl / Reuters































