Minister obrony Litwy Robertas Kaunas ostrzegł, że niepowodzenia Rosji na Ukrainie mogą skłonić Kreml do eskalacji w regionie bałtyckim. Według niego najbliższym celem rosyjskich prowokacji mogą być Polska oraz państwa bałtyckie.

Niepowodzenia Rosji na Ukrainie mogą skłonić Moskwę do rozszerzenia konfliktu na państwa bałtyckie i Polskę – ostrzegł litewski minister obrony Robertas Kaunas w rozmowie z publicznym nadawcą LRT.

Zobacz też: Dowódca armii Łotwy: Rosja może wykorzystać „okno” w latach 2027–2029 do przygotowania agresji

Jak ocenił, wojna na Ukrainie „nie przebiega tak, jak Rosja planowała”. Litewski minister wskazał na eksplozje i niedobory paliwa w samej Rosji oraz rosnące pytania rosyjskiego społeczeństwa o zapowiadane przez Kreml zwycięstwo.

„Kreml, Putin, potrzebuje nowej eskalacji, jakiegoś nowego zwycięstwa, a region bałtycki i Polska są w tym przypadku najbliższym celem” – powiedział Kaunas.

Jego wypowiedź pojawiła się po tym, jak prezydent Litwy Gitanas Nausėda potwierdził wcześniejsze doniesienia zagranicznych mediów o możliwych rosyjskich prowokacjach w Polsce lub państwach bałtyckich. Celem takich działań miałoby być testowanie jedności NATO.

Nausėda wskazał, że informacje te opierają się na danych wywiadowczych dotyczących możliwych rosyjskich ataków – konwencjonalnych lub niekonwencjonalnych – na kluczową infrastrukturę w regionie.

Wcześniej minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski sugerował, że Rosja może przeprowadzić operację pod fałszywą flagą z użyciem ukraińskich dronów.

Kaunas poinformował, że Litwa wzmocniła ochronę infrastruktury transportowej i energetycznej. Dodał, że służby wywiadowcze stale monitorują sytuację i koordynują działania z sojusznikami.

Litewski minister podkreślił jednocześnie, że wzmacnianie obronności Litwy oraz pogłębianie współpracy z NATO i Unią Europejską nie jest prowokacją wobec Rosji.

Zobacz też: Litwa ostrzega przed rosyjskimi atakami na infrastrukturę krytyczną

Kresy.pl/LRT

Tagi: ,
forma płatności