Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w piątek w Helsingborgu w Szwecji, że Moskwa rozpowszechnia kłamstwa o tym, iż kraje bałtyckie, w tym Łotwa, udostępniają Ukrainie swoją przestrzeń powietrzną do ataków na Rosję, co zdaniem ministra może być „propagandowym przygotowaniem do czegoś szalonego”.

W Helsingborgu w Szwecji, podczas dwudniowego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO, wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostrzegł przed rosyjską narracją wymierzoną w państwa bałtyckie. Szef MSZ odniósł się do twierdzeń Moskwy, według których kraje bałtyckie, w tym Łotwa, miałyby rzekomo udostępniać Ukrainie swoją przestrzeń powietrzną do ataków na Rosję.

Czytaj też: Państwa bałtyckie apelują o więcej NATO po naruszeniach przestrzeni powietrznej

Sikorski ocenił, że takie działania informacyjne mogą stanowić przygotowanie propagandowe do kolejnych posunięć Kremla. Państwa bałtyckie odrzuciły rosyjskie oskarżenia i określiły je jako dezinformację.

Przypominamy, że od marca kilka ukraińskich dronów wojskowych zboczyło z kursu i naruszyło przestrzeń powietrzną państw NATO: FinlandiiŁotwyLitwy i Estonii. Po incydencie rzecznik ukraińskiego MSZ oświadczył, że Rosja nadal przekierowuje ukraińskie drony w stronę państw bałtyckich, wykorzystując środki walki elektronicznej.

Szef MSZ przypomniał, że 13 maja Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej uchwaliła przepisy dające Władimirowi Putinowi mandat do interwencji zbrojnej za granicą. Według Sikorskiego nowe prawo pozwalałoby uzasadniać takie działania domniemaniem, że Rosjanin poza granicami kraju może czuć się niekomfortowo.

„To brzmi groźnie, bo to, że Rosji wojna nie idzie, nie oznacza, że nie mogą zrobić czegoś nieodpowiedzialnego albo gorzej” — powiedział Sikorski.

Minister wskazał, że podobny mechanizm narracji Moskwy był stosowany przed pełnoskalową agresją przeciwko Ukrainie. Rosja przedstawiała wówczas zarzuty dotyczące ukraińskich prowokacji, które miały uzasadniać działania zbrojne.

Sikorski stwierdził także, że oczywistym negocjatorem Unii Europejskiej w ewentualnych rozmowach z Rosją jest szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Dodał, że do tej roli mogliby zostać wyznaczeni również ministrowie spraw zagranicznych państw UE albo specjalni wysłannicy.

Szef polskiej dyplomacji ocenił, że dyskusje o reprezentacji Unii Europejskiej w rozmowach z Rosją pokazują, iż Europy nie można pominąć w procesie dotyczącym zakończenia wojny na Ukrainie.

„A to, że na Węgrzech odnieśliśmy wspaniałe zwycięstwo sił europejskich a co za idzie uwolnienie 90 mld dla Ukrainy, oznacza, że bez Europy Putin nie będzie w stanie zakończyć tej wojny” — powiedział Sikorski.

Kresy.pl/RMF FM

Tagi: , ,
forma płatności