Karol Nawrocki w czasie obchodów Krwawej Niedzieli poinformował, że jego projekt przewidujący penalizację publicznego propagowania ideologii OUN-UPA przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie. Projekt obejmuje również karanie za zaprzeczanie zbrodniom popełnionym przez ukraińskich nacjonalistów.
11 lipca w Radrużu na Podkarpaciu prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach 83. rocznicy „Krwawej Niedzieli”, kulminacyjnego momentu ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach.
Czytaj: Karol Nawrocki zrównał UPA z Hitlerem i Stalinem. „Oskarżamy banderowską ideologię”
W czasie uroczystości zapowiedział działania zmierzające do zakazania publicznego eksponowania czerwono-czarnej flagi OUN-B i UPA.
„Czerwono-czarnej flagi nie chcemy widzieć w Polsce. I zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce. Drodzy Państwo, wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę” — powiedział prezydent.
Projekt jest już w Sejmie
Słowa Nawrockiego odnosiły się do projektu nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz Kodeksu karnego, który prezydent skierował do Sejmu 29 września 2025 roku. Pierwsze czytanie projektu odbyło się 3 lipca 2026 roku.
Zobacz też: MSZ Ukrainy ostrzega Polskę w sprawie ustawy o penalizacji banderyzmu
Proponowane przepisy przewidują penalizację publicznego propagowania ideologii OUN-B i UPA oraz zaprzeczania zbrodniom popełnionym przez te organizacje.
Projekt obejmuje szerszy zakaz propagowania banderyzmu. Nawrocki bezpośrednio połączył go z publicznym eksponowaniem czerwono-czarnej symboliki i wyraził przekonanie, że parlament przyjmie proponowane zmiany.
Symbolika „krwi i ziemi”
Czerwono-czarna flaga jest używana przez ukraińskie środowiska nacjonalistyczne i kojarzona w Polsce przede wszystkim z OUN-B oraz UPA. Jej kolory mają symbolizować krew i ziemię.
Nawrocki zestawił tę symbolikę z nazistowskim hasłem „krwi i ziemi”. Mówił również o ideologicznych podobieństwach między ukraińskim nacjonalizmem spod znaku Stepana Bandery a niemieckim nazizmem. Oba nurty opierały się na przemocy, kulcie narodu oraz dążeniu do usunięcia z określonego terytorium ludzi uznanych za obcych.
Prezydent odrzucił usprawiedliwianie działalności UPA jej walką przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Walka z jednym totalitaryzmem nie może usprawiedliwiać ludobójstwa dokonanego na ludności cywilnej ani służyć przedstawianiu odpowiedzialnych za zbrodnie członków UPA jako bohaterów.
„Mówienie, że Ukraińska Powstańcza Armia walczyła też, bo walczyła, z Moskalami, i dlatego trzeba przywoływać czerwono-czarne barwy, przywołuje inne wyzwanie logiczne. Czy Europa, świat, Polacy, Ukraińcy są gotowi dzisiaj powiedzieć, że Adolf Hitler był dobrym przywódcą i człowiekiem, bo walczył ze złym Stalinem? Albo Józef Stalin czy był dobrym przywódcą, bo walczył z Adolfem Hitlerem?” – mówił prezydent.
Dzień 11 lipca jest obchodzony jako Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – święto upamiętnia Krwawą Niedzielę, która była kulminacją czystki etnicznej Polaków na Wołyniu. Tego dnia oddziały UPA zaatakowały prawie 100 miejscowości i zamordowały do 12 tys. Polaków. W całym okresie trwania rzezi wołyńskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej życie straciło nawet 130 tys. Polaków
Kresy.pl/Polskie Radio































