Polskie MSZ wyraziło solidarność z Łotwą po rosyjskich oskarżeniach dotyczących rzekomego wykorzystywania terytorium państw NATO do ataków ukraińskich dronów na Rosję. Warszawa potępiła rosyjskie narracje i wezwała Moskwę do zaprzestania kierowania gróźb pod adresem sojuszników.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wyraziło solidarność z Łotwą oraz innymi państwami, które – jak wskazał resort – mierzą się z rosnącą presją ze strony Federacji Rosyjskiej. Komunikat opublikowano po rosyjskich oskarżeniach dotyczących rzekomego wykorzystywania terytorium i przestrzeni powietrznej Łotwy oraz innych państw NATO do ataków ukraińskich dronów na Rosję.

Polski resort dyplomacji potępił rosyjskie twierdzenia, określając je jako fałszywe narracje i bezpodstawne oskarżenia. MSZ podkreśliło, że Federacja Rosyjska jest agresorem, który rozpoczął niesprowokowaną wojnę przeciwko Ukrainie, a Ukraina zgodnie z prawem międzynarodowym ma prawo do obrony.

„Wzywamy stronę rosyjską do zaprzestania rozpowszechniania kłamstw oraz formułowania eskalacyjnych wypowiedzi. Stanowczo sprzeciwiamy się kierowaniu gróźb wobec Łotwy lub innych Sojuszników z NATO” – przekazało polskie MSZ.

Sprawa dotyczy komunikatu rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, która we wtorek twierdziła, że ukraińskie dowództwo przygotowuje nowe uderzenia na Rosję i planuje wystrzelenie dronów z terytorium państw bałtyckich. Według SVR Kijów miał „przekonać Rygę do wyrażenia zgody na operację”.

W rosyjskim komunikacie znalazło się także stwierdzenie, że „jaskiniowa rusofobia obecnych łotewskich władz okazała się silniejsza niż ich zdolność krytycznego myślenia i instynkt samozachowawczy”.

Łotwa zareagowała na te oskarżenia protestem dyplomatycznym. We wtorek łotewskie MSZ wezwało chargé d’affaires ad interim ambasady Rosji Dmitrija Kasatkina i przekazało mu oficjalną notę protestacyjną.

Resort w Rydze oświadczył, że Rosja nadal „rozpowszechnia kłamstwa i wygłasza eskalacyjne oświadczenia”. Przypomniał, że łotewskie władze wielokrotnie informowały Moskwę, zarówno kanałami dyplomatycznymi, jak i publicznie, że Republika Łotewska nie wyraziła zgody na wykorzystywanie swojego terytorium ani przestrzeni powietrznej do ataków na cele w Rosji.

Do rosyjskich twierdzeń odniosła się również minister spraw zagranicznych Łotwy Baiba Braže. „Rosja znowu kłamie” – napisała szefowa łotewskiej dyplomacji.

Od marca kilka ukraińskich dronów wojskowych naruszyło przestrzeń powietrzną państw NATO graniczących z Rosją, w tym Finlandii, Łotwy, Litwy i Estonii. Były to najczęściej uzbrojone maszyny, które rozbiły się na terytorium tych państw. Kijów twierdzi, że drony zbaczają z kursu z powodu rosyjskiej walki radioelektronicznej.

Prezydent Litwy stanowczo zaprzeczył, by jego państwo pozwalało komukolwiek wykorzystywać swoje terytorium do prowadzenia działań zbrojnych. W ubiegłym tygodniu rząd Łotwy podał się do dymisji w związku ze sposobem reakcji na podobne incydenty.

Kresy.pl/Gov.pl

Tagi: , ,
forma płatności