Prezydent USA Donald Trump ostrzegł przywódców Rosji i Chin przed zmianą stanowiska w sprawie dostarczania broni Iranowi. Wypowiedź padła po śmierci czterech amerykańskich żołnierzy i pojawieniu się podejrzeń o możliwe zagraniczne wsparcie techniczne dla Teheranu.

W piątek prezydent Stanów Zjednoczonych odniósł się na platformie Truth Social do doniesień o możliwym wsparciu Iranu przez Chiny i Rosję, deklarując, że wierzy zapewnieniom przywódców obu państw. Amerykański prezydent ostrzegł jednocześnie Pekin i Moskwę przed dostarczaniem uzbrojenia Teheranowi.

„Prezydent Xi, podczas naszego niedawnego spotkania w Pekinie, w Chinach, powiedział mi, że pod żadnym pozorem nie przekaże ani nie sprzeda broni Islamskiej Republice Iranu – a to oświadczenie dotyczyło również chińskich firm. Biorąc pod uwagę nasze relacje, wierzę mu na słowo, a poza tym wyświadczam mu również ogromną przysługę” — napisał prezydent USA.

Trump przekazał, że zapewnienia chińskiego przywódcy miały obejmować nie tylko działania władz w Pekinie, lecz także sprzedaż uzbrojenia prowadzoną przez przedsiębiorstwa z Chin.

Putin miał złożyć podobną deklarację

Amerykański prezydent poinformował również, że otrzymał podobną deklarację od prezydenta Rosji Władimira Putina.

„Podobnie prezydent Putin, pomimo straszliwej wojny na Ukrainie (relacje te nadal istnieją, podobnie jak z prezydentem Zełenskim), powiedział mi, że nie sprzeda broni Iranowi” — napisał Trump.

Prezydent USA nawiązał następnie do amerykańskich dostaw uzbrojenia dla państw NATO, które później przekazują sprzęt na Ukrainę.

„Rozumie, że ja nie sprzedaję broni Ukrainie, ale krajom NATO. Płacą pełną cenę, a jak ta broń jest dystrybuowana, nie mam pojęcia” — podkreślił amerykański przywódca.

Ostrzeżenie pod adresem Pekinu i Moskwy

Trump ocenił, że Chiny i Rosja nie uczestniczą obecnie w konflikcie z Iranem. Zastrzegł jednak, że ewentualne zaangażowanie obu państw miałoby dla nich poważne konsekwencje.

„Dlatego dwa główne kraje, o których często mówi się w kontekście Iranu, moim zdaniem nie biorą w tym udziału. Gdyby to zrobiły, byłoby to dla nich bardzo złe – z pewnością nie w ich najlepszym interesie. Dziękuję za uwagę” — podsumował Trump.

Stany Zjednoczone nałożyły wcześniej sankcje na osoby i przedsiębiorstwa z Rosji oraz Chin oskarżane o pomoc Iranowi w pozyskiwaniu uzbrojenia.

Podejrzenia dotyczące wsparcia technicznego

W ostatnich dniach pojawiły się spekulacje, że skuteczność irańskich ataków na amerykańskie cele może wynikać ze wsparcia technicznego udzielanego przez Rosję lub Chiny. W pierwszej fazie konfliktu Iran miał dysponować ograniczonymi możliwościami precyzyjnego lokalizowania celów należących do Stanów Zjednoczonych.

Według Reutersa cztery osoby zaznajomione z informacjami amerykańskiego wywiadu przekazały, że ataki na cele CIA w Zatoce Perskiej skłoniły służby USA do zbadania, czy Rosja pomagała Iranowi w zdobywaniu danych o celach lub technologii dronów. Kreml odmówił skomentowania tych doniesień.

Według doniesień The Wall Street Journal w marca – Rosja rozszerzyła współpracę wojskową i wywiadowczą z Iranem. Wsparcie ma obejmować zdjęcia satelitarne, dane o ruchach sił amerykańskich oraz technologię dronów.

Z kolei jak w maju podał „The Economist”, z poufnego dokumentu rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU wynika, że Moskwa miała proponować Teheranowi dostawy nowoczesnych dronów oraz szkolenia dla ich operatorów.

Natomiast Chiny, wedle kwietniowego artykułu The Telegraph, dostarczyły Iranowi surowce do paliwa rakietowego.

Czterech amerykańskich żołnierzy nie żyje

W przeprowadzonym 17 lipca irańskim ataku na amerykańską bazę w Jordanii zginęło troje żołnierzy USA. W kolejnym ataku na południu Iraku zginął jeden amerykański wojskowy.

Po śmierci żołnierzy Trump zapowiedział, że każdy atak Iranu zakończony amerykańskimi stratami spotka się z odpowiedzią Waszyngtonu.

„Za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, zapłaci za to wielokrotnie” — ostrzegł prezydent USA.

„Ich ofiara wzmacnia tylko naszą determinację” — oświadczył sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth.

Eskalacja na Bliskim Wschodzie

Tymczasowe porozumienie mające zakończyć wojnę upadło 7 lipca, gdy Iran zaatakował statki w Cieśninie Ormuz, a Stany Zjednoczone odpowiedziały nalotami. Teheran ogłosił następnie zamknięcie cieśniny.

13 lipca Donald Trump notyfikował w Kongresie USA wznowienie działań zbrojnych przeciwko Iranowi i ogłosił zarządzenie o blokadzie irańskich portów.

23 lipca Donald Trump oświadczył, że jest bliski decyzji w sprawie „masowego ataku” na Iran, większego niż dotychczasowe uderzenia. Kilka godzin później USA przeprowadziły 13. noc z rzędu nalotów na Iran, a ONZ ostrzegła, że Bliski Wschód zbliża się do „granicy niewyobrażalnego”.

Wypowiedź Trumpa nastąpiła po wcześniejszej groźbie „poważnej kary militarnej” wobec Iranu i jemeńskich rebeliantów Huti, wspieranych przez Teheran. Była to reakcja na ataki Huti na dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności