Prezydent Karol Nawrocki zakwestionował ustawę nakładającą 60-procentowy podatek na nadzwyczajne zyski ze sprzedaży paliw. Regulacja miała przynieść budżetowi około 4 mld zł, jednak obejmowałaby dochody osiągane przed jej wejściem w życie. Prezydent ostrzegł również, że nowe obciążenie może zostać przerzucone na kierowców, rolników, przewoźników i konsumentów.
W piątek prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych od 1 marca do 31 grudnia 2026 roku. Decyzja oznacza, że ustawa nie została ani podpisana, ani zawetowana.
„Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną” — powiedział prezydent Karol Nawrocki w nagraniu opublikowanym w serwisie X.
Prezydent zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych.
Prezydent Nawrocki przekazał, że nie podpisze ustawy, wobec… pic.twitter.com/4AfodDZ7A6
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) July 24, 2026
Przypomniał przy tym zasadę „Lex retro non agit”, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
Czytaj też:
Nawrocki ponawia wniosek o referendum klimatyczne. Przedstawił nowe pytanie
Jakubiak: Ukraina nie płaci Orlenowi. Chodzi o miliardy złotych za paliwa, smary i oleje
Podatek miał przynieść budżetowi 4 mld zł
Rząd zakładał, że podatek od nadzwyczajnych zysków przyniesie około 4 mld zł dodatkowych wpływów. Obciążeniem mieli zostać objęci między innymi producenci paliw oraz przedsiębiorstwa prowadzące obrót paliwami ciekłymi z zagranicą na podstawie koncesji.
Stawka podatku została ustalona na poziomie 60 proc. podstawy opodatkowania. Środki miały sfinansować program obniżający ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach, który obowiązywał do końca czerwca.
Ustawa określała sposób obliczania nadmiarowych zysków, rozszerzała katalog kosztów uwzględnianych przy ustalaniu marży oraz wyłączała z opodatkowania oleje opałowe, smary i półprodukty. Regulowała również zasady zwrotu nadpłaty i przesuwała termin zapłaty pierwszej zaliczki.
Prezydent ostrzega przed wzrostem cen
Nawrocki ocenił, że nowe obciążenie nie doprowadziłoby do obniżenia cen paliw, lecz mogłoby zostać przeniesione przez przedsiębiorstwa na odbiorców końcowych. Skutki podwyżek odczuliby nie tylko kierowcy, lecz także rolnicy, firmy transportowe, małe przedsiębiorstwa oraz konsumenci kupujący towary zależne od kosztów przewozu.
„Dodatkowy podatek, wynoszący aż 60 proc. podstawy opodatkowania, zostanie w efekcie przerzucony na klientów stacji benzynowych. Rachunek zapłacą wtedy nie tylko kierowcy. Zapłacą rolnicy, transportowcy, małe przedsiębiorstwa i rodziny kupujące żywność, której cena zależy przecież również od kosztów przewozu” — wskazał prezydent.
Po zakończeniu działań osłonowych ceny paliw wzrosły. Zdaniem Nawrockiego nałożenie dodatkowego podatku mogłoby wywołać kolejne podwyżki i zwiększyć koszty transportu, produkcji oraz dystrybucji towarów.
„Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek” — oświadczył Nawrocki.
Kontrola prewencyjna zamiast weta
Prezydent podkreślił, że nie zdecydował się na zawetowanie ustawy. Skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego ma doprowadzić do rozstrzygnięcia, czy objęcie podatkiem dochodów osiągniętych przed wejściem przepisów w życie jest zgodne z konstytucją.
„Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens. To będzie ważna wytyczna na przyszłość” — dodał prezydent.
Do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny ustawa nie może wejść w życie, a rząd nie może uwzględnić planowanych wpływów z podatku w finansowaniu programu obniżania cen paliw.
Kresy.pl/prezydent.pl






























