Przedsiębiorcy działający w Polsce najczęściej wskazują biurokrację i złożoność regulacyjną jako główną przeszkodę w prowadzeniu działalności. Problem ten dotyczy zwłaszcza inwestycji publicznych i relacji wykonawców z administracją. Jednocześnie sytuacja polskich firm ma być lepsza niż innych podmiotów z regionu – pisze raport EY Barometr

W pierwszym kwartale 2026 roku w 14 krajach Europy Centralnej, Południowej i Wschodniej przeprowadzono badanie EY Barometr Przedsiębiorczości, z którego wynika, że w Polsce największą barierą dla firm pozostają biurokracja i złożoność regulacyjna — podał money.pl, który jako pierwszy zapoznał się z badaniem

Dowiedz się więcej:

Polska firma przejmuje portugalskiego lidera płyt warstwowych

Wywiady pięciu państw ostrzegają przed Chinami. Fałszywe oferty pracy mają służyć szpiegostwu wojskowemu

W państwa rozwijających się zabraknie pracy dla ich młodzieży

Badaniem objęto przedsiębiorstwa działające między innymi w przemyśle, energetyce, sektorze produktów konsumenckich, ochronie zdrowia, technologiach, telekomunikacji, mediach i usługach finansowych. Firmy mogły wskazać trzy najpoważniejsze problemy utrudniające prowadzenie działalności.

Na biurokrację i złożoność regulacyjną wskazało 47 proc. firm w Polsce. W całym regionie odsetek ten wyniósł 63 proc. W porównaniu z poprzednią edycją badania sytuacja w Polsce poprawiła się, ponieważ wcześniej na ten problem wskazywało 53 proc. ankietowanych przedsiębiorstw.

Drugim najczęściej wskazywanym problemem było nasycenie rynku i silna konkurencja. W Polsce tę barierę wskazało 38 proc. przedsiębiorców, podczas gdy średnia regionalna wyniosła 21 proc. Częściej niż w Polsce problem ten wskazywały jedynie firmy w Danii, gdzie odpowiedziało tak 56 proc. ankietowanych podmiotów.

Trzecią barierą był brak wykwalifikowanej siły roboczej i talentów. W Polsce wskazało go 30 proc. firm. Wynik ten był lepszy niż średnia regionalna, która wyniosła 46 proc.

Na kolejnych miejscach znalazły się niestabilność polityczna i gospodarcza, wskazana przez 28 proc. ankietowanych, dostęp do finansowania i kapitału inwestycyjnego, który wskazało 25 proc. firm, niewystarczająca infrastruktura z wynikiem 19 proc., postawy kulturowe wobec przedsiębiorczości i ryzyka z wynikiem 15 proc., problemy z ochroną własności intelektualnej wskazane przez 6 proc. firm oraz ograniczony dostęp do rynków międzynarodowych, który wskazało 3 proc. przedsiębiorstw.

Deregulacja i zgłoszone postulaty

W lutym 2025 roku uruchomiono inicjatywę deregulacyjną SprawdzaMY, wspieraną przez środowiska biznesowe i fundację Rafała Brzoski. Jej celem było wskazanie oraz usuwanie przepisów uznawanych za bariery dla firm.

Jedną ze zmian była nowelizacja Ordynacji podatkowej podpisana w październiku 2025 roku. Wprowadziła ona zasadę domniemania niewinności podatnika oraz regułę rozstrzygania na korzyść przedsiębiorcy wątpliwości dotyczących stanu faktycznego, których nie da się usunąć.

Administracja publiczna zaczęła także wdrażać mechanizm milczącego załatwienia sprawy. Jeśli organ nie wyda decyzji w ustawowym terminie, wniosek obywatela lub przedsiębiorcy uznaje się za rozpatrzony pozytywnie. Uproszczono również obowiązki kadrowe i administracyjne, umożliwiając prowadzenie pełnej dokumentacji pracowniczej w formie cyfrowej.

W ramach inicjatywy SprawdzaMY obywatele i przedsiębiorcy zgłosili ponad 16 tys. propozycji zmian. Rządowy Zespół Deregulacyjny rozpatrzył 522 postulaty, z których 354 przyjęto do realizacji. W lutym Rafał Brzoska wskazywał, że po roku udało się wdrożyć 139 zmian, i apelował o kontynuowanie prac nad pozostałymi.

Lokalne bariery i presja inwestycyjna

„Przedsiębiorczość w krajach Europy Centralnej, Północnej, Południowej i Wschodniej pozostaje silnie kształtowana zarówno przez globalne trendy, jak i lokalne uwarunkowania – i to właśnie te drugie, jak pokazują wyniki naszego badania, wciąż odgrywają kluczową rolę” — ocenił partner zarządzający EY w regionie Europy Centralnej Jacek Kędzior.

Kędzior wskazał, że przedsiębiorcy w regionie coraz intensywniej inwestują w technologie, zwłaszcza w rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji i automatyzacji procesów. Działania te są odpowiedzią na brak wykwalifikowanych pracowników oraz rosnące koszty pracy, które będą się pogłębiać w związku z kryzysem demograficznym.

„Nie można jednak pomijać faktu, że cały region nadal funkcjonuje w warunkach podwyższonej niepewności. Decyzje inwestycyjne pozostają pod presją ryzyk makroekonomicznych, zmienności rynkowej oraz niestabilności geopolitycznej” — dodał Kędzior.

Partner zarządzający EY Polska Mateusz Pociask ocenił, że w warunkach nasycenia rynku i rosnącej konkurencji przewagę pozwalają budować innowacyjność, efektywność operacyjna oraz możliwość szybkiej reakcji.

„Automatyzacja procesów, cyfryzacja obiegu dokumentów czy wykorzystanie sztucznej inteligencji w zarządzaniu organizacją pomagają ograniczać wpływ barier administracyjnych, zwiększać produktywność i przyspieszać podejmowanie decyzji. Dlatego firmy, które traktują transformację cyfrową jako element swojej długoterminowej strategii, będą lepiej przygotowane do budowania trwałej przewagi konkurencyjnej i skutecznego rozwoju w wymagającym otoczeniu biznesowym” — ocenił Pociask.

Zamówienia publiczne pod presją procedur

Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Damian Kaźmierczak ocenił, że biurokracja pozostaje jednym z największych hamulców procesu inwestycyjnego w Polsce, zwłaszcza w obszarze zamówień publicznych. Zaznaczył jednak, że „Polska w tej kwestii wcale nie wypada szczególnie źle na tle innych państw”.

„To raczej specyfika większości rynków zamówień publicznych w Europie, gdzie urzędnicy funkcjonują w ciasnym gorsecie prawnym, który skutecznie paraliżuje ich ruchy i wydłuża proces inwestycyjny. To, co wyróżnia nas negatywnie, to podejście instytucji publicznych do wykonawców zamówień publicznych” — twierdził w rozmowie z money.pl Kaźmierczak.

Na wielu zachodnich rynkach relacje między administracją a wykonawcami mają bardziej partnerski charakter. Urzędnicy mogą w transparentnych okolicznościach omawiać z przedstawicielami wykonawców problemy pojawiające się na etapie realizacji zamówienia. W Polsce taka zmiana ma potrwać długo.

„Tempo realizacji inwestycji po stronie publicznej w dużej mierze zależy od ludzi. Okazuje się, że ręczne sterowanie, oczywiście przy pełnym poszanowaniu prawa, potrafi być w polskich realiach bardzo skuteczne. Często zawodzi bowiem zwykła ludzka opieszałość i rozmyta odpowiedzialność za ewentualne opóźnienia” — dodał Kaźmierczak.

Wiceszef PZPB ocenił również, że „urzędnicy zbyt kurczowo trzymają się litery prawa tam, gdzie mogliby pozwolić sobie na większą swobodę interpretacyjną bez żadnego uszczerbku dla interesu państwa”.

Cyfryzacja jako możliwa odpowiedź

Kaźmierczak wskazał, że w ograniczeniu biurokracji pomogłaby kompleksowa cyfryzacja procesów. Zmiany w tym obszarze postępują, ale w sferze inwestycji publicznych po stronie zamawiających zachodzą wolno. Ten obszar wymaga koordynacji między Ministerstwem Cyfryzacji, Ministerstwem Infrastruktury, Ministerstwem Energii oraz Ministerstwem Aktywów Państwowych.

„Godne rozważenia wydaje się powołanie pełnomocnika rządu do spraw cyfryzacji zamówień publicznych, który uspójniłby wszystkie działania i tchnął w nie nowego ducha. Jeśli Polska ma szukać przewag nad innymi państwami, żeby rozwijać się jeszcze szybciej, to właśnie w domenie mądrej cyfryzacji” — zaproponował przedstawiciel branży budowlanej.

Polskie firmy bardziej optymistyczne niż region

Wyniki badania pokazują również poprawę nastrojów wśród polskich przedsiębiorców. Odsetek respondentów, którzy uznają warunki prowadzenia firmy za sprzyjające, wzrósł z 36 proc. w 2025 roku do 43 proc. w najnowszej edycji badania. Jednocześnie 29 proc. polskich przedsiębiorców oceniło te warunki jako niekorzystne.

Dla porównania średnia dla regionu wyniosła 28 proc. wskazań pozytywnych oraz 45 proc. odpowiedzi negatywnych. Polskie firmy wyróżniły się więc większym optymizmem na tle przedsiębiorstw z Europy Centralnej, Południowej i Wschodniej.

W badaniu najczęściej brały udział firmy z przychodami od 40 do 199 mln zł. Kolejną grupę stanowiły przedsiębiorstwa z przychodami od 200 do 399 mln zł. W przypadku 4 proc. ankietowanych firm przychody przekraczały 2 mld zł rocznie. Zdecydowana większość przedsiębiorstw, czyli 73 proc., zatrudniała do 499 osób, a 10 proc. ponad 2 tys. pracowników.

Kresy.pl/money.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności