Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
Paliwowy „krwiobieg” NATO
Central Europe Pipeline System, czyli CEPS, jest strategiczną siecią rurociągów paliwowych NATO, określaną jako paliwowy „krwiobieg Sojuszu”. System powstał w 1958 roku, w okresie zimnej wojny, aby zagwarantować ciągłość dostaw paliwa dla sił zbrojnych państw członkowskich.
Obecnie sieć przebiega przez Francję, Belgię, Luksemburg, Holandię i Niemcy, a jej długość wynosi 5279 km. Po planowanej rozbudowie system ma liczyć około 10 tys. km i zostać połączony z nowszymi państwami NATO położonymi na wschodzie i północy Europy, w tym z Polską.
Rozbudowa infrastruktury jest elementem przygotowywania Sojuszu do możliwego konfliktu z Rosją. Nowe rurociągi mają ułatwić szybkie i regularne zaopatrywanie wojsk w paliwo zarówno podczas ćwiczeń, jak i w warunkach wojennych.
Turcja domaga się szybszego finansowania
Przed spotkaniem ambasadorów państwa NATO osiągnęły tymczasowy kompromis dotyczący wieloletniego programu. Turcja zażądała jednak, aby inwestycje planowane na jej terytorium zostały potraktowane priorytetowo i otrzymały finansowanie w przyspieszonym trybie.
Żądania Ankary dotyczą 21 przedsięwzięć. Naciski Turcji mają związek z harmonogramem programu, który przewiduje przeznaczenie największej części środków w ciągu pierwszych pięciu lat realizacji inwestycji.
„Oni po prostu chcą przyspieszyć realizację swoich projektów, kosztem bardziej dojrzałych i lepiej dopracowanych planów innych sojuszników” – powiedział jeden z dyplomatów NATO.
Rozmówca ocenił również, że z opóźnienia najbardziej zadowolona będzie Rosja. Brak zgody Turcji może przesunąć ostateczną decyzję do września, kiedy ambasadorowie NATO powrócą do rozmów po przerwie wakacyjnej.
Rutte zapowiadał historyczną inwestycję
Podczas lipcowego szczytu przywódców NATO w Ankarze sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte zapowiadał, że zawarcie porozumienia jest bliskie, a państwa członkowskie dopracowują szczegóły programu.
„Sojusznicy podejmują historyczny krok w celu usprawnienia łańcucha dostaw paliw NATO, aby zapewnić naszym siłom zbrojnym niezbędne zapasy energii” – powiedział sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Program ma unowocześnić infrastrukturę przeznaczoną do magazynowania i dystrybucji paliwa. Wcześniej jego realizację utrudniały spory dotyczące kosztów. Część państw obawiała się, że przeznaczenie 27 mld euro na sieć rurociągów ograniczy możliwości finansowania innych wspólnych projektów NATO przez kolejne dekady.
Sprzeciw udało się przezwyciężyć pod naciskiem państw wschodniej flanki, w tym Polski, które zabiegały o szybkie zatwierdzenie inwestycji.
Polska chce zostać centrum budowy rurociągów
We wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zdecydował o zgłoszeniu Polski jako miejsca ulokowania centrum budowy rurociągów paliwowych NATO. Warszawa należy do państw najmocniej popierających szybkie rozszerzenie sieci w kierunku wschodniej flanki.
Centrum miałoby uczestniczyć w przygotowywaniu i realizowaniu nowych inwestycji infrastrukturalnych. Rozbudowana sieć mogłaby zaopatrywać zarówno wojsko, jak i odbiorców cywilnych.
„To jest najlepszy przykład dual use” – powiedział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON podkreślił, że infrastruktura będzie służyć Polsce zarówno podczas pokoju, jak i w warunkach wojennych. Rozbudowa systemu CEPS ma zwiększyć odporność państwa oraz zdolność do przyjmowania i zaopatrywania sił sojuszniczych.
Podczas szczytu NATO prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że Polska będzie zabiegać o rozszerzenie sieci rurociągów na wschodnią flankę.
Przypominamy, że pod koniec zeszłego roku w Warszawie podpisano wstępne porozumienie o współpracy przy realizacji programu rozbudowy polskiej infrastruktury paliwowej w celu przyłączenia jej do systemu rurociągów NATO.
Czym jest CEPS?
System CEPS (Central Europe Pipeline System), do którego Polska zostanie przyłączona, powstał w latach 60. i 70. XX w. jako element przygotowań NATO do konfrontacji z ZSRR. Jest największym z dziesięciu systemów rurociągowych Sojuszu, obejmuje 5279 km i obecnie przebiega przez pięć krajów Europy Zachodniej. Jego zadaniem jest zaopatrywanie sił NATO, baz wojskowych, lotnisk i punktów załadunku w paliwa. Najbardziej na wschód wysunięte przyłączenia kończą się obecnie w Niemczech, na linii dawnego podziału RFN-NRD.
CEPS jest największym z 10 systemów rurociągowych NATO i liczy łącznie 12 tys. km rur. Przez CEPS transportowanych jest 13 mln m sześc. produktów ropopochodnych rocznie. Rurociągi NATO łączą w sumie 36 obiektów o znaczeniu militarnym w Europie, 20 baz lotniczych i dziewięć lotnisk, z czego sześć w zachodniej Europie.
Kresy.pl/eenews.net





























