Minister Funduszy i Polityki Regionalnej opowiedziała się za ujednoliceniem zasad przechodzenia na emeryturę przez kobiety i mężczyzn. Odrębne rozwiązania mogłyby obejmować matki, podczas gdy kobiety bez dzieci podlegałyby takim samym regułom jak mężczyźni.
Podczas rozmowy w programie „Tłit” Wirtualnej Polski minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opowiedziała się za rozpoczęciem debaty nad zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Jej zdaniem obecne różnice powinny zostać ograniczone, jednak system mógłby uwzględniać szczególne rozwiązania dla matek.
Obecnie kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, natomiast mężczyźni nabywają to prawo w wieku 65 lat. Minister oceniła, że docelowy wiek zakończenia aktywności zawodowej obu płci powinien zostać do siebie zbliżony.
Inne zasady dla matek
Pełczyńska-Nałęcz dopuściła możliwość zachowania niższego wieku emerytalnego dla kobiet, które urodziły dzieci. Kobiety bezdzietne miałyby natomiast przechodzić na emeryturę na takich samych zasadach jak mężczyźni.
„I powinny być też dodatkowe rozwiązania. Być może, jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci – a dzisiaj co druga kobieta młoda ma taki najczęściej wybór życiowy, że nie ma dzieci – to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni” —oceniła Pełczyńska-Nałęcz.
Szczegółowy sposób obliczania wieku emerytalnego dla matek nie został jeszcze przedstawiony.
Seniorzy pozostają na rynku pracy
Pomimo obowiązujących progów emerytalnych Polacy coraz częściej kontynuują zatrudnienie po osiągnięciu wieku uprawniającego do pobierania świadczenia. W ciągu ostatniej dekady liczba pracujących seniorów wzrosła o ponad połowę.
W przypadku kobiet w wieku 60-64 lata, współczynnik zatrudnienia wynosi w Polsce zaledwie 27,7 proc., wobec średniej unijnej na poziomie 48,8 proc. i ponad 70 proc. w krajach bałtyckich.
Dłuższa aktywność zawodowa rozwija się bez ustawowego podnoszenia wieku emerytalnego. Zjawisko to nabiera znaczenia w związku ze zmniejszaniem się liczby osób w wieku produkcyjnym i rosnącą liczbą emerytów.
Prognozy demograficzne
Do 2060 roku liczba mieszkańców Polski ma spaść do 30,9 mln, czyli o niemal 7 mln w porównaniu z 2022 rokiem. W 2050 roku osoby w wieku poprodukcyjnym mogą stanowić 40 proc. ludności kraju.
Obecnie na 100 osób w wieku produkcyjnym przypada 35 emerytów. Do 2060 roku liczba ta może wzrosnąć do 64, co zwiększy obciążenie rynku pracy i systemu emerytalnego.
Najnowsze dane GUS z kwietnia 2026 roku wskazują spadek liczby mieszkańców Polski do 37,28 mln.
W 2025 roku w Polsce urodziło się ok. 238 tys. dzieci – o blisko 40 procent mniej niż w 2017. Jednocześnie rośnie udział cudzoziemek w ogólnej liczbie urodzeń. W 2017 roku odpowiadały one za promil wszystkich narodzin, obecnie jest to już 5,8 proc. – najwięcej w historii. Dane przygotowało Ministerstwo Cyfryzacji.
Kresy.pl/money.pl





























