Bartosz Cichocki, były ambasador Polski na Ukrainie, zwrócił ukraińskie odznaczenie „Za zasługi”. Dyplomata poinformował, że decyzję podjął w związku z działaniami Wołodymyra Zełenskiego honorującymi UPA i „kolaboranta niemieckich nazistów”.
Bartosz Cichocki, były ambasador Polski na Ukrainie, zwrócił ukraińskie odznaczenie „Za zasługi”. Decyzja ma związek z nadaniem jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”.
Cichocki, który kierował polską placówką dyplomatyczną w Kijowie w latach 2019–2023, poinformował o swojej decyzji w oświadczeniu przekazanym Polskiej Agencji Prasowej.
Jak wyjaśnił, zwrot orderu „Za zasługi” jest reakcją na „decyzje prezydenta Ukrainy honorujące UPA i kolaboranta niemieckich nazistów”. Odznaczenie zostało przekazane stronie ukraińskiej za pośrednictwem ambasady w Warszawie.
„W piśmie towarzyszącym zwróconemu odznaczeniu podkreśliłem jednocześnie, że każdy Ukrainiec walczący z najeźdźcą, kłamstwem historycznym i korupcją może liczyć na moje wsparcie” — przekazał były ambasador.
Zobacz też: Lubelski Ratusz zdjął ukraińską flagę. To reakcja na decyzję Zełenskiego o UPA
W zeszłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wydał dekret, na mocy którego Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” otrzymało imię „Bohaterów UPA”. Jednostka wchodzi w skład Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Ukraiński prezydent uzasadniał decyzję „przywróceniem historycznych tradycji narodowego wojska” oraz „wzorowym wykonywaniem powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja Zełenskiego wywołała krytyczne reakcje w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że zaproponuje odebranie ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego.
„Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie swoją decyzją. Oceniam to bardzo krytycznie” — stwierdził Nawrocki.
Zobacz też: The Telegraph: Zełenski zraził jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Ocenił, że decyzja Zełenskiego narusza polską wrażliwość historyczną i niepotrzebnie podnosi temperaturę sporu o przeszłość. Jednocześnie krytycznie odniósł się do zapowiedzi Nawrockiego.
„Oczekiwałbym od obu prezydentów, żeby raczej potrafili wznieść się ponad te historyczne emocje i próbować jednak budować tę trudną, ale konieczną przyjaźń i współpracę polsko-ukraińską” — powiedział Tusk.
Kresy.pl/Interia






























