Avatar

tutejszy @tutejszy

185

Popioły Sobiboru

…istotnie było to piekło, mimo że faszyści dbali o elegancki wygląd obozu (dla uśpienia czujności przywożonych z Europy Zachodniej Żydów), ba nawet nazwy poszczególnych obiektów nie sugerowały niczego złego. Dom komendanta nazywał się „Jaskółcze Gniazdo”, droga do komór gazowych „Drogą do Nieba”…

Nie tylko ks. Brzóska – śladami Powstania Styczniowego po Ziemi Łukowskiej

„Wszystko musieli być młode chłopaki, bo zęby w czaszkach wszystkie, a wie Pan kto tam kiedy do dentysty chodził. … Myśmy powiadomili gminne rade. Przyjechał taki jeden zobaczył, że to nie z wojny znaczy nie żadne ichnie towarzysze, i pojechał. A chłopy rozwieźli to wszystko pod drogę. I oni leżą tu gdzieś pod naszymi drogami”

Powstańcy i cerkiew, czyli o uroczystościach ku pamięci Powstańców Styczniowych w Suchawie

„Kapitan Krysiński … otrzymawszy wiadomość o wyruszeniu przeciw niemu 4 rot z kozakami z Włodawy stanął za Suchą Wolą pod Wyrykami, na brzegu lasu w dogodnej pozycji, wyczekując ataku nieprzyjaciela. … Atoli celny ogień strzelców i nadzwyczaj śmiały atak kosynierów, dowodzonych przez Grundmana, spędził ułanów z pola i odebrał moskalom ochotę do dalszej walki. Moskale, straciwszy 15 zabitych, cofnęli się na wzgórze o 1000 kroków odległe.”

„Im się naprawdę udało”

„Ja jestem przedwojennym chorążym, dostałem broń ze zrzutu z rozkazem, że to dla polskiego wojska. – Staje przed Żbikiem na baczność. – I choć mam rozkaz współpracować z Armią Ludową, stwierdzam obiektywnie, że to nie jest Polskie Wojsko. Pan według mego rozeznania reprezentuje naród. I oddaję ten zrzut dla NSZ.”

Pamięci majora Bronisława Deskura

„Nie będę was pouczał o miłości ojczyzny, bo to uczucie wyssaliście z piersi matek waszych, przypomnę wam tylko, że: kto nie poczuwa się do obowiązków Polaka, kogo więzy niewoli nie palą wstydem a męstwo nie porwie do czynu, ten nie wart stąpać po tej świętej ziemi naszej przesiąkniętej krwią męczenników za wolność.”

Polscy legioniści w Kijowie

„Zwiedziłem też cmentarz wojskowy, ten z roku 1920. Stoją tam na otwartym, nieogrodzonym polu, … równe szeregi polskich mogił z żelaznymi krzyżami. Ręka nieszanująca tradycji oszczędziła je. Stoją w ordynku: równo, porządnie, jakby przy apelu.”

Powstańcza Lubelszczyzna

Wchodząc na ten cmentarz ogarnia osobliwe uczucie spokoju, majestatu starych drzew, po których ślizgają się promienie zachodzącego słońca. … Wydaje się, że przenieśliśmy się w wiek XIX i tylko patrzeć jak gdzieś zza krzyża wyłoni się posiwiały i spokojny „wysoki, bosy, w ciemnej do kolan sięgającej kapocie i wielkiej baraniej czapce” Anzelm Bohatyrowicz i opowie o tym, jak szli na moskala…

Pamięci powstańców styczniowych w Kijowie

„Okrzyk bojowy Rusinów ‚Sława Bohu” przed którym w roku 1831 pierzchała Moskwa, rozlega się znowu tak u mogił Ukrainy jak i wśród nieprzebytych puszcz Polesia. Na sztandarach powstańczych obok Orła powiewa Michał Archanioł, okrywający swemi skrzydły świeżo uzbrojone hufce.” – donosiło entuzjastycznie powstańcze pismo sprzed półtorej wieku.

Ku Inflantom

„Piszę o wszystkim – o polityce, ludziach, kuchni i zabytkach. O przyrodzie, architekturze, ekonomii, zwyczajach, mitach i życiu codziennym. Mam nadzieję, że zachęci to czytelników do spakowania bagaży i wyruszenia w podróż. Kto wie, może dla niektórych będzie to, tak jak dla mnie, podróż życia?”

Wróć do Sorrento?

„I muszę z przyjemnością stwierdzić, że im dalej od miast, od głównych traktów, tym serdeczniej nas witano, tym goręcej oklaskiwano. A przyjęcia, na których nas po imprezie tak gościnnie częstowano bigosem, zsiadłym mlekiem, chlebem razowym, ciepłym jeszcze i pachnącym – czyż można porównać z jakimkolwiek balem na lśniącej posadzce, w powodzi świateł?”

Huculszczyzna wciąż fascynująca

„…skręcają po kilka liści razem, pakują je w baryłki od wódki, żeby tytoń od niej nabrał mocy, pełną baryłkę pokrywają szczelnie dnem i chowają ją w lesie w kopcu mrówki rudnicy, gdzie ona leżąc dłuższy czas, przechodzi wódką i kwasem mrówkowym, skutkiem czego nabiera mocy.”

Ucieczka z Sybiru

„Jednakże szczerze mówiąc to Sybir nie jest taki straszny. Najbardziej straszne jest to słowo. W słowie tym słyszy się głuchy brzęk łańcucha, kajdan, dźwięki męczeństwa naszych praojców.”

O Białym Aniele

Pieśni Anny German do dziś zachwycają i cieszą się olbrzymią popularnością. Mamy wspaniałą okazję zapoznać się z jej życiem w rosyjskim serialu „Anna German. Tajemnica Białego Anioła”