Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko oświadczył, że Wielkie Księstwo Litewskie było bez wątpienia państwem białoruskim, w którym, jak dodał, mieszkała m.in. „część białoruskich Polaków”.

Białoruski portal opozycyjny „Nasza Niwa” przytoczył w środę wieczorem na swoich łamach fragment wywiadu, jakiego prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko udzielił radio „Echo Moskwy”. Dziennikarz Aleksiej Benediktow zapytał go, czy Litwini są dla Białorusinów braćmi.

– Oczywiście, że braćmi – odpowiedział, według nn.by, Łukaszenko. – Szczególnie biorąc pod uwagę to, że byliśmy kiedyś w Wielkim Księstwie Litewskim.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Białoruski prezydent kontynuował wypowiedź, przedstawiając swoją wizję tego, czym było Wielkie Księstwo Litewskie:

– To było białoruskie państwo. I Litwini tam byli, część Polaków. Białoruskich [tu: „białoruskich” Litwinów i Polaków – red.]. Jako historyk powinniście to wiedzieć. I nikt [tego] nie kwestionuje dzisiaj.

Przeczytaj: Łukaszenko: mamy na Białorusi wielu Polaków, ale to moi Polacy

Portal „Nasza Niwa” w komentarzu zaznacza, że traktowania Wielkiego Księstwa Litewskiego jako państwa białoruskiego „jest charakterystyczne dla białoruskiej narodowej historiografii”, dodając, że w czasach sowieckich uważano, że „litewscy panowie feudalni panowali nad ziemiami białoruskimi”. Zdaniem portalu, słowa Łukaszenki „świadczą o tym, że postrzeganie historii z [białoruskiej] perspektywy narodowej teraz rozciągnęło się też na niego”.

Już wcześniej zwracaliśmy jednak uwagę, że mimo uznawania ciągłości państwowej ze Związkiem Radzieckim, w polityce historycznej władz Białorusi, także w wystąpieniach samego prezydenta Aleksandra Łukaszenki coraz częściej pojawiają się nawiązania do innych struktur państwowych istniejących na ziemiach obecnej Białorusi. W zeszłym roku władze zezwoliły środowiskom opozycyjnym na ograniczoną formę świętowania setnej rocznicy proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej – pierwszej próby utworzenia państwa białoruskiego. Kręgi opozycyjne wprost uznają dawne księstwa ruskie, ale też Wielkie Księstwo Litewskie, czy też polskie powstania narodowe na Kresach w XIX wieku, za narodowo-białoruskie, co zresztą prowadzi do zaprzeczania historycznej roli polskiej kultury i tożsamości na ziemiach zajmowanych obecnie przez Republikę Białoruś.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Prezydent RP: bardzo się cieszę, że Białorusini uważają Kalinowskiego za swojego bohatera [+VIDEO]

W narracji historycznej białoruskich kręgów opozycyjnych Wielkie Księstwo Litewskie ujmowane jest po prostu jako narodowe państwo Białorusinów. Idzie za tym przypisywanie białoruskiej narodowości wielu wybitnym przedstawicielom polskiego życia politycznego i kulturalnego na Kresach Wschodnich. Jako Białorusini, ukazywane są w białoruskiej publicystyce takie postaci jak Tadeusz Kościuszko, Jakub Jasiński, Tadeusz Reytan, Adam Mickiewicz, Michał Ogiński, Wincenty Konstanty Kalinowski, Ignacy Domeyko. W ostatnim okresie narrację tę zaczynają przejmować władze Białorusi. W 2017 r. minister spraw zagranicznych Białorusi, Władimir Makiej stwierdził, że „wiele państw rości sobie prawo do białoruskiej historii” i nieprawidłowe są jest źle, że Ignacy Domeyko w Chile i Tadeusz Kościuszko w Stanach Zjednoczonych są postrzegani jako przedstawiciele innego państwa [niż Białoruś]”.

Przeczytaj: Radio nadające na Białoruś wspierane przez Polskę: Mickiewicz był Białorusinem

W podobnym tonie Makiej wypowiedział się w październiku br. W wywiadzie dla kilku białoruskich niepaństwowych mediów, odpowiadając na jedno z pytań stwierdził, że przywódca powstania styczniowego na wschodnich ziemiach Rzeczpospolitej Wincenty Konstanty Kalinowski, przywódca insurekcji 1794 roku Tadeusz Kościuszko oraz znany badacz Ameryki Południowej Ignacy Domeyko „należą do historii Białorusi”. Dodał przy tym, że były to wspólne dzieje z Polską i Litwą.

Przeczytaj: Białoruska gazeta robi z wybitnych polskich zesłańców na Syberię Białorusinów

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na początku stycznia br. Pawieł Łatuszka, pełniący funkcję ambasadora Białorusi na Francję i Hiszpanię powiedział, że jego służba dyplomatyczna ma bardzo długą tradycję. Na przyjęciu z okazji setnej rocznicy powstania białoruskiej dyplomacji, jakie odbyło się w ambasadzie Białorusi w Hiszpanii oświadczył, że wywodzi się ona m.in. z czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego.

„Białoruska historia stosunków zagranicznych wywodzi się z dawnych wieków, ma swoje źródła w czasach Księstw Połockiego i Turowskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Białoruskiej Republiki Ludowej” – powiedział Łatuszka.

Przypomnijmy, że według ostatniego spisu ludności z 2009 roku na Białorusi żyje 295 tys. narodowych Polaków. Dawało to liczbę większą niż społeczności Polaków mieszkających na Litwie czy Ukrainie, a jednak o 101 tys. mniejszą niż liczba Polaków wykazana na Białorusi przez spis z 1999 r. W październiku odbędzie się kolejny spis. W związku z tym, założona przez polską młodzież ze wschodu Fundacja Młode Kresy rozpoczęła akcję propagującą deklarowanie polskiej tożsamości narodowej i polskiego języka ojczystego w czasie spisu ludności, jaki wkrótce odbędzie się na Białorusi.

PRZECZYTAJ: Czy Białorusini są „prawdziwymi Litwinami”? O giedroycizmie tylnymi drzwiami wchodzącym

nn.by / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Piotrx :

    Następny postsowiecki propagadandysta. Wtedy o jakiejkolwiek Białorusi w ramach Księstwa Litewskiego czy Białorusinach nikt nawet nie słyszał. Wystarczy spojrzeć na ówczesne mapy by zauważyć, że termin „Białoruś” oznaczał tereny przyległe do księstwa moskiewskiego. Np mapa „Polski, Węgier, Czech, Niemiec, Rusi, Litwy” Marcusa Beneventanusa – Rzym 1507 r. Zwraca uwagę szczegół iż termin „Białoruś” /Russia Alba/ oznaczał wtedy tereny w sąsiedztwie księstwa moskiewskiego. „Białoruś albo albo Moskowia” /Russia Alba sive Moskovia/

    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Kartografia/kartografia.html