Pomimo kryzysu na linii Polska-Izrael i apelu wiceburmisztra Jerozolimy, doroczny Marsz Żywych nadal będzie miał miejsce w Polsce.

Przypomnijmy, że wiceburmistrz Jerozolimy Yael Antebi napisała list do izraelskiego ministra edukacji, w którym apeluje m.in o zakończenie dotowania szkolnych wycieczek do Polski.

Jak napisała w swoim liście Antebi: „Przenieśmy Marsz Żywych do Jerozolimy, stolicy Izraela, centrum Żydów, które symbolizuje odkupienie po holokauście”. Pieniądze izraelskich obywateli, zamiast trafiać do polskiego przemysłu turystycznego, powinny zostać przeznaczone na pomoc ocalałym z holokaustu, postuluje Antebi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

I choć fundacja International March of the Living, która we współpracy z ministerstwem edukacji Izraela współorganizuje wycieczki młodzieży do Polski, które obejmują również udział w Marszu Żywych, sprzeciwiała się polskiej ustawie o IPN, jej prezes, Phyllis Greenberg Heideman, opowiedziała się za podtrzymaniem tradycji Marszu Żywych.

Greenberg Heideman stwierdziła, że w minionych latach „dokonano „ogromnego postępu na płaszczyźnie stosunków polsko-żydowskich, a także w stosunkach między Polską a Państwem Izrael”. Liczy na rozwiązanie kryzysu w polsko-izraelskich relacjach. „Mamy nadzieję, że rządy Izraela i Polski znajdą sposób na rozwiązanie obecnego impasu, abyśmy mogli kontynuować nasze ważne działania edukacyjne, nauczając historii Zagłady i dzięki temu budować bardziej tolerancyjny i pełen współczucia świat dla wszystkich członków ludzkiej rodziny” – napisały władze fundacji w oświadczeniu.

Poinformowano, że tegoroczny Marsz Żywych odbędzie się, jak to miało miejsce w ostatnich latach, w Polsce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kompleks Izraela

Kresy.pl / Rzeczpospolita

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz