Aleksandr Łukaszenko zagroził Polsce, że jeśli zamknie granicę z Białorusią, to on jest gotów zablokować przesył surowców energetycznych z Rosji. Twierdził też, że zamknięcie granicy wyrządzi większe szkody Polsce i UE niż Białorusi.

Białoruski przywódca, Aleksandr Łukaszenko, w wywiadzie dla Dmitrija Kisielowa, szefa rosyjskiej, państwowej agencji informacyjnej „Rossija Siegodnia”, skomentował kwestię możliwego zamknięcia przez Polskę granicy z Białorusią.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

210 PLN    (0.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Kiedy mnie będą „dusić” Polacy czy jeszcze jacyś inni, to ja będę patrzył na jakieś tam umowy? Dajcie spokój, o czym wy mówicie – powiedział białoruski przywódca.

– Oni, Polacy, postanowili zamknąć granicę z Białorusią. Dobra, zamykajcie! My niezbyt często jeździmy do Unii Europejskiej. Dziś nasze interesy są w Rosji, Chinach i na Wschodzie przede wszystkim – oświadczył.

– A jeśli ja zamknę [granicę-red.]? – zapytał Łukaszenko. – Co się wtedy stanie z tym strumieniem, który idzie przez nas, głównie do Rosji, Chin?

Polityk dodał, że na południu granica ukraińsko-rosyjska jest zamknięta i tamtędy tranzyt z Europy nie pojedzie. Według niego, podobna sytuacja jest z krajami bałtyckimi, gdzie towary „na plecach trzeba by nosić, bo tam nie ma dróg”.

– [Zostaje-red.] Tylko Białoruś. (…) Tak więc, zanim się wypowiedzą, niech wezmą w ręce swoje ptasie móżdżki, jak ludzie mawiają, i pomyślą, czym pobrzękują – powiedział Łukaszenko. – On zamknie granicę… To zamykaj, komu ty tym zamykaniem zaszkodzisz? Sam sobie. A później, ty zamkniesz – a wtedy pomyślcie, jak będziecie surowce nośniki energii [surowce energetyczne – red.] z Rosji kupować – oświadczył Łukaszenko.

Przeczytaj: Łukaszenko o migrantach: będziemy ich prosić, żeby wrócili do siebie

Czytaj także: Łukaszenko grozi rozmieszczeniem rosyjskiej broni jądrowej na Białorusi

Jak pisaliśmy, Aleksandr Łukaszenko tydzień wcześniej, w podobnym tonie, ostrzegł polskich polityków przed konsekwencjami zamknięcia przejścia granicznego Kuźnica.

„Ich lekkomyślni politycy i wysocy rangą urzędnicy masowo grożą zamknięciem granicy, zamknięciem kolejowego przejścia granicznego Kuźnica. Jeśli chcą to zamknąć, niech to zrobią. Jeśli uważają, że to lepsze rozwiązanie, pozwólmy im. Ale sugeruję, aby zastanowili się przede wszystkim nad komunikacją z Rosją, Chinami i ogólnie Azją. Będą musieli skorzystać z tras przez Donbas. Tamci są twardzi. Szybko pokażą im ich miejsce” – powiedział głowa państwa. „Używam Donbasu w przenośni. Nikt tam na nich nie czeka. Granica Rosji z Ukrainą jest zamknięta” – powiedział.

Przypomnijmy, że przywódca Białorusi już wcześniej groził, m.in. Polsce, odcięciem dostaw rosyjskiego gazu. Parę tygodni temu, podczas spotkania z ministrami rządu, Łukaszenko m.in. straszył bronią w rękach migrantów, a także groził Polsce odcięciem od gazu i towarów. Rosyjski prezydent Władimir Putin pytany o tę kwestię powiedział, że Łukaszenko niczego z nim nie konsultował. Zapowiedział, że porozmawia z nim na temat jego wcześniejszych gróźb, dotyczących odcięcia dostaw rosyjskiego gazu do Europy.

Belta / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz