Łukaszenko o migrantach: będziemy ich prosić, żeby wrócili do siebie

Białoruski przywódca Aleksandr Łukaszenko powiedział, że władze Białorusi będą prosić migrantów, żeby wrócili do swoich krajów, bo żaden korytarz humanitarny nie zostanie utworzony.

Niedawno pisaliśmy, że białoruski przywódca, Aleksandr Łukaszenko, udzielił wywiadu Dmitrijowi Kisielowowi – szefowi rosyjskiej, państwowej agencji informacyjnej „Rossija Siegodnia”. Rozmowa dotyczyła między innymi zagadnień z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego, w tym relacji z NATO.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

410 PLN    (1.86%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rozmowa dotyczyła także kwestii kryzysu migracyjnego na granicy Białorusi z Polską, a także Litwą i Łotwą. Łukaszenko nawiązał do swojej wcześniejszej rozmowy telefonicznej z p.o. kanclerz Niemiec, Angelą Merkel. Mówił, że poprosiła go, żeby zajął się repatriacją tych ludzi z białoruskiego terytorium.

– Mówię: wiesz, Angela, nie używajmy więcej takich mocnych słów – relacjonował swoją rozmowę z Merkel białoruski przywódca. – To znaczy: bierz stąd i wywoź siłą. Od razu jej powiedziałem, w końcu już dwukrotnie powtórzyłem: będę się starał rozwiązać ten problem do Nowego Roku, bo nam to niepotrzebne. Ludzie włóczą się po Mińskie, po Grodnie itd. Wiesz, jak reagują mieszkańcy. Będziemy prosić tych, którzy są u nas legalnie na wizach turystycznych w hotelu itd., żeby oni wrócili do siebie, bo korytarza humanitarnego nie będzie – mówił Łukaszenko.

– Ja już ponad tysiąc z nich odesłałem do Iraku, ale ja jej zaoferowałem właśnie tych – dodał. W kontekście jego wcześniejszych relacji z rozmowy z Merkel, chodzi najpewniej o migrantów przebywających w tymczasowym ośrodku w Bruzgach, przy przejściu granicznym z Polską. Łukaszenko uważa, że Niemcy mogliby zabrać tych ludzi do siebie, tym bardziej, że takie deklaracje złożyły m.in. władze Monachium.

Czytaj także: Łukaszenko: napływ migrantów to zorganizowany proceder

Według przywódcy Białorusi, za ewakuacyjne rejsy lotnicze zapłacił Irak. Twierdzi też, że Białoruś wydała, według danych z ubiegłego tygodnia, już 12,5 mln dolarów, a „teraz to będzie z dwa razy więcej”. Dopytywany przyznał, że takie są łączne koszty opieki, wyżywienia, leczenia i ogrzewania migrantów.

Przeczytaj: Łukaszenko: Zrobimy wszystko dla imigrantów, nawet jeśli jest to złe dla Polaków i Łotyszy

Czytaj także: Łukaszenko: USA, Wielka Brytania i Polska chcą zniszczyć UE

Przypomnijmy, że Łukaszenko został w wywiadzie zapytany także o niedawne wypowiedzi sekretarza generalnego NATO, Jensa Stoltenberga, w których mówił o możliwości przeniesienie broni jądrowej z Niemiec do Europy Wschodniej. Potwierdził, że zna tę wypowiedź. Zapowiedział, że jeśli NATO przeniesie amerykańską broń jądrową z Niemiec do Europy Środkowej, to wtedy zaproponuje, żeby Rosja rozmieściła swoją broń nuklearną na Białorusi.

Czytaj również: Polska alarmuje: Środki UE dla imigrantów są przeznaczane na propagandę Łukaszenki

sb.by / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz