Aleksandr Łukaszenko uczestniczył w poniedziałek w naradzie w białoruskim ministerstwie obrony, gdzie m.in. wyraził swoją opinię na temat rzekomych planów USA, Wielkiej Brytanii i Polski wobec Unii Europejskiej.

Białoruski przywódca stwierdził, że sytuacja na granicy z Polską jest nieprosta. „Widzicie, że ci polscy dranie już jeździli po krajach. Wczoraj zwróciliśmy uwagę, dokąd pojechał Morawiecki – do Wielkiej Brytanii. Jestem pewien, zobaczycie, w ciągu roku lub dwóch chcą na zlecenie Ameryki zburzyć Unię Europejską” – powiedział nieuznawany przez kraje zachodnie prezydent Białorusi cytowany przez państwową agencję Biełta.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

851.62 PLN    (3.87%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zdaniem Łukaszenki „Amerykanie nie potrzebują partnerów, którzy mogą im dorównać”. Według niego jedną z przyczyn „problemów” wewnątrz euroatlantyckiego bloku jest zagrożenie dla dolara, jakie stwarza waluta euro.

„Dlatego jestem pewien, że to nie przypadek, że Wielka Brytania opuściła Unię Europejską, wszak nic w niej nie znalazła. Niektórzy już zaczynają otwarcie deklarować: dotacje z Unii Europejskiej się skończą, miliardy euro – nie potrzebujemy UE. Dlatego robi się wszystko, aby Unię Europejską zniszczyć” – powiedział Aleksander Łukaszenko.

Narada w ministerstwie obrony miała na celu omówienie planów reakcji białoruskich sił zbrojnych na ewentualne „nieprzyjazne i agresywne kroki wobec Białorusi”. Łukaszenko zapewniał na niej, że Białoruś nie „wymachuje szablą”, ale w razie potrzeby jest gotowa odpowiedzieć.

„Jeśli ktoś chce z nami rozmawiać jak ze spokojnymi ludźmi, to proszę, choćby dziś. Jesteśmy gotowi do rozmowy. Ale jeśli ktoś przyjdzie do nas z mieczem lub pistoletem, to mamy czym odpowiedzieć” – podkreślił.

CZYTAJ TAKŻE: Polska alarmuje: Środki UE dla imigrantów są przeznaczane na propagandę Łukaszenki

Kresy.pl / belta.by

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz