Przywódcy Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji zgromadzeni na szczycie EAES uznali, że ewentualne wystąpienie Armenii z tego Związku i dołączenia do Unii Europejskiej powinno odbyć się po ogólnonarodowym referendum w kaukaskim państwie.

„Podzielamy stanowisko co do potrzeby jak najszybszego przeprowadzenia w Republice Armenii referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej lub pozostania w Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej” – można przeczytać we wspólnym oświadczeniu Aleksandra Łukaszenki, Kasyma-Żomarta Tokajewa, Sadyra Dżaparowa i Władimira Putina, którego fragmant zacytował portal Gazeta.uz.

W czwartek i piątek w kazachstańskiej Astanie odbywało się posiedzenie Najwyższej Rady Gospodarczej Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Składa się ona z przywódców władzy wykonawczej państw członkowskich. Armenia jako jedyne z nich, nie przysłała na szczyt swojego premiera – Nikola Paszyniana lecz wicepremier Mher Grigorjan.

W oświadczeniu zaznaczono również, że raport na temat możliwych konsekwencji zawieszenia traktatu EAES w odniesieniu do Armenii zostanie przedstawiony na posiedzeniu Najwyższej Rady Gospodarczej w grudniu 2026 roku.  Decyzja ta została podjęta z uwzględnieniem istotnych zagrożeń dla bezpieczeństwa gospodarczego państw członkowskich EAEU „w związku z przygotowaniami Armenii do przystąpienia do Unii Europejskiej”, zacytował portal Gazeta.uz.

Ze swojej strony prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że ewentualne wyjście Armenii z EAEU doprowadzi do poważnych konsekwencji gospodarczych dla kraju, w tym wzrostu cen energii i zmian warunków zatrudnienia obywateli kaukaskiego państwa w Rosji, która nada jest celem emigracji zarobkowej Ormian.

„[Umowy o wolnym handlu] zostaną rozwiązane. Do czego to doprowadzi? Po pierwsze, do przywrócenia pełnej kontroli celnej i ceł. Po drugie, do zaprzestania uznawania dokumentów, zwłaszcza w zakresie przepisów technicznych i norm fitosanitarnych” – powiedział Putin na zakończeniu szczytu w Astanie 29 maja.

Prezydent Rosji zwrócił również uwagę na możliwe zmiany dla ormiańskich migrantów zarobkowych w Rosji. Według niego obywatele Armenii będą musieli uzyskiwać pozwolenia na pracę, a dostęp do obowiązkowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych będzie możliwy dopiero po pięciu latach pobytu w kraju.

“Według naszych wstępnych szacunków – nawet nie naszych, ale na poziomie eksperckim, w co wierzą różni eksperci – doprowadzi to do utraty co najmniej 14 proc. PKB Armenii” – powiedział Putin.

25 maja rzecznik prezydenta Rosji ostrzegł Armenię, że może stracić ona niską cenę rosyjskiego gazu, jeśli będzie odchodzić od integracji z Rosją. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił o tym przed wtorkową wizytą sekretarza stanu USA Marco Rubio w Erywaniu. Natomiast dwa tygodnie temu sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu stwierdził, że Armenia podjęła „szereg działań” mających „wyraźnie nieprzyjazny” charakter i niezgodnych z duchem sojuszniczych relacji z Moskwą.

Armenia płaci obecnie Gazpromowi 165 dol. za tysiąc metrów sześciennych, według kontraktu z 2019 roku. To daleko poniżej europejskiego benchmarku dla gazu, czyli na holenderskim węźle, na którym wynosiła ona na koniec maja około 500 dol. za tysiąc m. sześc.

Nikol Paszynian wybrał jednak asertywną odpowiedź. „Dziś mamy już linię kolejową ze wschodu na zachód. Linia kolejowa Achalkalaki-Kars [Gruzja-Turcja] została dla nas otwarta, linia kolejowa przez terytorium Azerbejdżanu została otwarta, a wkrótce zostanie otwarty TRIPP [korytarz administrowany przez Amerykanów]. Przez nasz kraj będzie przebiegał gazociąg, a my w zamian za ten tranzyt otrzymamy gaz” – powiedział na środowym wiecu premier Armenii.

Paszynian stwierdził również, że decyzja w sprawie dalszej przynależności do EAES lub UE zapadnie, kiedy nadejdzie “pora”.

Ta wymiana głosów między dwoma państwami zachodzi na tle zbliżenia między Armenią a Unią Europejską w bieżącym roku. Na początku maja w Erywaniu odbył się pierwszy szczyt Armenii z Unią Europejską, podczas którego podpisano umowę o partnerstwie w zakresie łączności.

Następnie Johannes Luchner, zastępca dyrektora generalnego w Dyrekcji Generalnej ds. Migracji i Spraw Wewnętrznych Komisji Europejskiej  spotkał się w Erywaniu z minister spraw wewnętrznych Armenii, Arpine Sarkisjan, która odpowiada w rządzie kaukaskiego państwa za wdrażanie Planu działań na rzecz liberalizacji wizowej (VLAP). Wizyta eurokraty związana była z monitorowaniem postępów implementacji zasad, które mają pozwolić na zniesienie w przyszłości wiz dla obywateli Armenii wybierających się do strefy Schengen.

W najbliższą niedzielę w Armenii odbędą się wybory parlamentarne.

gazeta.uz/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności