Johannes Luchner, zastępca dyrektora generalnego w Dyrekcji Generalnej ds. Migracji i Spraw Wewnętrznych Komisji Europejskiej, odwiedził Armenię, by zbadać możliwości liberalizacji wizowej dla obywateli tego państwa.
W środę Luchner spotkał się w Erywaniu z ministrem spraw wewnętrznych Armenii, Arpine Sarkisjan, która odpowiada w rządzie kaukaskiego państwa za wdrażanie Planu działań na rzecz liberalizacji wizowej (VLAP). Wizyta eurokraty związana jest właśnie z monitorowaniem postępów implementacji zasad, które mają pozwolić na zniesienie w przyszłości wiz dla obywateli Armenii wybierających się do strefy Schengen.
Sarkisjan, najpierw wyraziła wdzięczność Komisji Europejskiej za ciągłą i konstruktywną współpracę z Armenią, podkreślając pozytywne oceny zawarte w raporcie o postępach w sprawie VLAP.
“Ważne jest również, aby w raporcie o postępach ponownie odnotowano polityczne zaangażowanie Armenii w zapewnienie wdrożenia planu działania. Proces ten nie polega jedynie na ułatwianiu mobilności obywateli Armenii; chodzi o zaufanie, godne partnerstwo i zacieśnianie więzi z europejską rodziną” – słowa minister spraw wewnętrznych zacytowała w środę agencja Armenpress.
Jak oceniła “dzięki naszym wysiłkom z dnia na dzień zbliżamy się do liberalizacji wizowej”, co nazwała możliwością “godnego podróżowania” dla Ormian. Jak podsumowała – “Niniejsza ocena jest w istocie kolejną okazją do stwierdzenia, że Armenia jest przewidywalnym, odpowiedzialnym i godnym zaufania partnerem Unii Europejskiej”.
Sarkisjan odwołała się do szczytu Armenia-UE, jaki odbywał się w Erywaniu w pierwszym tygodniu maja. Było to pierwsze tego rodzaju zgromadzenie w historii.
Premier Armenii, Nikol Paszynian dokonał w bieżącej dekadzie generalnej reorientacji polityki zagranicznej Armenii. Rząd Paszyniana oczekiwał od formalnych sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) wsparcia wobec konfliktu z Azerbejdżanem, który nie należy do organizacji. Nie miało to wszakże podstaw formalnych w przypadku Górskiego Karabachu, który to region jest przez wszystkie państwa uważany za terytorium Azerbejdżanu, to jednak wraz upadkiem nieuznawanej karabaskiej republiki Ormian, Baku zaczęło naruszać uznaną międzynarodowo granicę Armenii.
W efekcie Armenia praktycznie zawiesiła swoją aktywność w ramach animowanego przez Rosji sojuszu. Paszynian uznał przynależność Górskiego Karabachu do Azerbejdżanu i podjął kroki na rzecz normalizacji relacji z Azerbejdżanem i Turcją, co odbywa się pod patronatem USA.
Jednocześnie Paszynian unika odpowiedzi na pytanie co dalej z przynależnością jego państwa do animowanego przez Moskwę Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). W zeszłek dekadzie Erywań wybrał go zamiast pogłębionego stowarzyszenia ekonomicznego z Unią Europejską, które nawiązały Ukraina, Gruzja i Mołdawia.
armenpress.am/kresy.pl
































