Vkontakte, obecnie znany jako VK, był niegdyś popularnym w Rosji i państwach poradzieckich portalem analogicznym wobec Facebooka. Choć lata świetności ma już za sobą i tak trafił na „czarną listę” Unii Europejskiej.
UE ogłosiła w poniedziałek rozszerzenie listy antyrosyjskich sankcji. Jak podała agencja informacyjna Interfax wśród 11 osób prawnych z Rosji objętych represaliami znalazła się również spółka VK, właściciel portalu o tej znanej nazwie, założonego jeszcze jako Vkontakte. Objęcie ich sankcjami eurokraci wytłumaczyli zaangażowaniem objętych sankcjami podmiotów w naruszanie praw człowieka w Rosji.
Vkontakte powstał w 2006 roku założony przez Pawła Durowa. Przyświecał mu pomysł podobny jak Markowi Zuckerbergowi – tworzenia sieci łączącej studentów i absolwetnów wyższych uczelni. Stanowił konkurencję dla wówczas najpopularniejszego rosyjskiego portalu społecznościowego – Odnoklasniki, gromadzącego członków tych samych klas szkolnych, analogicznie jak polski portal Nasza Klasa z pierwszej dekady XX wieku.
Vkontekte wygrał tę konkurencję, na progu drugiej dekady stając się najbardziej popularnym portalem społecznościowym w Rosji, ale też w większości państw poradzieckich. Skutecznie konkurował początkowo z amerykańskimi odpowiednikami.
Jednak Durow popadł konflikt z władzami Rosji dotyczących treści jakie mogą być publikowane na portalu. Ponieważ Vkontakte stał do tego czasu spółką z potężnymi udziałowcami, w 2014 roku Durow został usunięty ze stanowiska dyrektora generalnego spółki przez oligarchów Aliszera Usmanowa i Igora Sieczina.
W wyniku tego Durow emigrował z Rosji i poświęcił się rozwijaniu nowego merium społecznościowego – serwisu Telegram. Natomiast Vkontakte skróciła nazwę do VK.
Portal jeszcze w 2017 roku został zablokowany na Ukrainie. Nie jest dostępny także w Chinach.
Czytaj także: Rosyjski sąd nałożył karę na Telegram
interfax.ru/kresy.pl






























