Sąd w Moskwie uznał operatora aplikacji Telegram za winnego odmowy usunięcia teści prawnie zakazanych w Federacji Rosyjskiej. W tle informacje o ograniczeniu działania aplikacji.
„Telegram został uznany winnym dwóch wykroczeń administracyjnych, za które nałożono na niego grzywnę w łącznej wysokości 10 800 000 rubli” – stwierdził sąd, którego orzeczenie zacytowała w środę agencja informacyjna Interfax. Aplikacja do przesyłania wiadomości została uznana za winną zaniechania usunięcia informacji zakazanych w Federacji Rosyjskiej.
Szyfrowany komunikator cyfrowy Telegram, z nieco ponad miliardem użytkowników, jest szczególnie popularny w Rosji, na Ukrainie i w innych republikach byłego Związku Radzieckiego. Jest on uznawany za jedną z głównych platform mediów społecznościowych po Facebooku, YouTube, WhatsApp, Instagramie i TikToku.
Założycielem Telegramu jest urodzony w Rosji Pawieł Durow założył Telegram ze swoim bratem w 2013 roku. Opuścił Rosję w 2014 roku po odmowie spełnienia rządowych żądań zamknięcia społeczności opozycyjnych na swojej platformie społecznościowej VKontakte, którą w efekcie sprzedał.
Jednak Durow miał już w probemy nie tylko z rosyjskim wymiarem sądowniczym. W 2024 roku został aresztowany na lotnisku Bourget pod Paryżem. Ponieważ obok rosyjskiego i emirackiego, Durow posiada także obywatelstwo Francji, jest on traktowany przez francuskie organa ścigania wyłącznie w tych kategoriach.
28 sierpnia został przez francuski sąd zwolniony z aresztu za kaucją w wysokości 5 mln euro. Francuski prokurator postawił mu kilkanaście zarzutów, w tym odmowa współpracy z funkcjonariuszami organów ścigania w badaniu nielegalnych treści. Durow ugiął się przed żądaniami Francji deklarując, że komunikator będzie ujawniać adresy IP i numery telefonów użytkowników na uzasadnione żądanie odpowiednich władz.
Z Rosji napływają informacje o spowolnieniu działania aplikacji na terytorium tego państwa. Niespodziewanie krytycznie odniósł się do nich Siergiej Mironow, przewodniczący frakcji partii “Sprawiedliwa Rosja” w Dumie Państwowej.
“Kto spowalnia Telegram? Idźcie na linię frontu, na SWO. Ci, którzy przelewają krew – ich jedyny kontakt z rodzinami i przyjaciółmi to Telegram. Co wy robicie, idioci? Nazywam rzeczy po imieniu. Idioci! Co wy robicie?” – słowa z nagrania wystąpienia Mironowa zamieszczone na tym serwisie przytoczył portal Meduza. Jak uznał polityk – “ajmy ludziom możliwość samodzielnego decydowania, co [jaki komunikator] wybiorą. Chcę to powtórzyć: ci, którzy to robią, to łajdacy. Łajdacy! Ludzie tam giną za Rosję, za rosyjski świat. A wy co robicie? Opamiętajcie się!”.
interfax.ru/meduza.io/kresy.pl






























