Pozostałości rosyjskiej Grupy Wagnera miały uczynić nielegalny handel tramadolem jednym ze źródeł finansowania swojej działalności w Republice Środkowoafrykańskiej – podaje „The Wall Street Journal”. Według gazety w procederze ważną rolę odgrywa Pawieł Prigożyn, syn Jewgienija Prigożyna.

Pozostałości rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej Wagnera miały przekształcić nielegalny handel narkotykami w jedno z głównych źródeł finansowania swojej działalności w Republice Środkowoafrykańskiej – podał „The Wall Street Journal”.

Według dziennika członkowie tej struktury, w tym przede wszystkim Pawieł Prigożyn, syn Jewgienija Prigożyna, uczestniczą w nielegalnym handlu tramadolem. Jest to narkotyczny lek przeciwbólowy, który silnie uzależnia i w większości państw świata, także na Ukrainie, znajduje się na listach substancji kontrolowanych.

Zobacz też: FT: Grupa Wagnera przestawia się na sabotaż w Europie – twierdzą zachodni urzędnicy

„The Wall Street Journal” wskazuje, że tramadol w wysokich dawkach działa pobudzająco, dlatego bywa określany jako „kokaina dla ubogich”. Zalecana dawka leku wynosi 50–100 mg, jednak w Republice Środkowoafrykańskiej szeroko dostępne mają być tabletki zawierające 200 mg substancji czynnej lub więcej.

Większość tramadolu powstaje w Indiach. Stamtąd firmy farmaceutyczne eksportują lek do Republiki Konga, po czym przemytnicy transportują go rzeką Ubangi do Republiki Środkowoafrykańskiej.

Według gazety kontrola nad handlem tramadolem pozwala pozostałościom Grupy Wagnera finansować eksploatację miejscowych lasów oraz złóż złota. „The Wall Street Journal” powołuje się na dane Global Initiative Against Transnational Organized Crime, według których nielegalny eksport złota przynosi grupie około 180 mln dolarów rocznie. Przemyt tramadolu do sąsiednich państw ma zapewniać dodatkowe zyski.

Dane Uniwersytetu w Uppsali wskazują, że wzrost konsumpcji tramadolu zbiegł się ze zwiększeniem liczby ofiar walk o kontrolę nad terenami wydobywczymi. Według tych danych liczba zabitych w takich starciach wzrosła o niemal 20 proc., do około 500 osób w ostatnim roku.

„The Wall Street Journal” podaje, że w ostatnich miesiącach weterani Wagnera jeszcze bardziej umocnili kontrolę nad handlem narkotykami. Według badaczy i handlarzy z Bangi dostarczają tramadol członkom Gwardii Prezydenckiej oraz młodzieżowej milicji Sharks. Gazeta przytacza również relację byłego pracownika Grupy Wagnera, który miał potwierdzić te informacje.

Według dziennika pozostałości Grupy Wagnera zostały tak głęboko włączone w system polityczny i siłowy Republiki Środkowoafrykańskiej, że nawet po przejęciu większości aktywów grupy przez Moskwę Kreml nie zdołał w pełni podporządkować sobie tej struktury w tym kraju.

Kresy.pl/The Wall Street Journal

Tagi: , , ,
forma płatności