Toczy się proces dotyczący międzynarodowego handlu narkotykami i prania pieniędzy o wartości 1,4 mld zł przez organizację przestępczą kierowaną przez Shaloma Liora A., obywatela Izraela. Jeden z głównych świadków oskarżenia kilkukrotnie wycofał zeznania złożone wcześniej przed agentami amerykańskiej DEA.

W czerwcu 2019 roku  ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował podczas konferencji prasowej o zabezpieczeniu środków finansowych o wartości 1,4 mld zł w śledztwie prowadzonym z udziałem polskich służb oraz amerykańskich instytucji. Sprawa dotyczyła międzynarodowego handlu narkotykami i prania pieniędzy z wykorzystaniem kryptowalut.

Śledztwo, prowadzone od sierpnia 2017 roku przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, dotyczyło grupy przestępczej kierowanej przez Shaloma Liora A., obywatela Izraela mieszkającego w Panamie. Według śledczych grupa miała przemycać do 100 kg kokainy miesięcznie, ukrywając narkotyki w generatorach prądu, a wartość procederu miała przekraczać 3 mld zł.

Czytaj też: „Jesteśmy drugą Kolumbią”. Rozbito międzynarodowy gang narkotykowy

Z ustaleń śledztwa wynikało, że środki pochodzące z handlu narkotykami były „czyszczone” przy użyciu kryptowalut i sieci spółek pośredniczących, zarządzanych przez Ivana M.-L. z Panamy. Jedna z firm była zarejestrowana w Michałowicach na Mazowszu, miała kapitał zakładowy w wysokości 5 tys. zł i prowadziła rachunki depozytowe jednej z największych giełd kryptowalut na świecie w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach.

Shalom Lior A. został zatrzymany w Holandii, a Ivan M.-L. w Grecji. Obaj trafili do Polski i zostali tymczasowo aresztowani, a następnie zwolnieni za kaucją z zakazem opuszczania kraju. Akt oskarżenia trafił do sądu 6 lutego 2023 roku i liczy ponad 130 tomów. Materiał dowodowy obejmuje przepływy finansowe między kilkudziesięcioma państwami, od Polski i Stanów Zjednoczonych, przez Kolumbię i Panamę, po Izrael, Indie, Japonię, Maroko i Wybrzeże Kości Słoniowej.

Shalom Lior A. został oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, obrót kokainą wartą ponad 3 mld zł oraz pranie 1,4 mld zł. Ivan M.-L. oraz dwie Polki, Agnieszka B.-K. i Adrianna D.K., usłyszeli zarzuty udziału w grupie przestępczej i prania pieniędzy. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności oraz przepadek zabezpieczonych środków na rzecz Skarbu Państwa.

Jednym z kluczowych dowodów oskarżenia były zeznania Dana B., obywatela Izraela prowadzącego interesy w Argentynie. W listopadzie 2017 roku w Bogocie spotkał się on z agentami amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej oraz funkcjonariuszami izraelskiej policji. Dokument sporządzony przez DEA trafił następnie do polskiej prokuratury i zawierał twierdzenia, że Ivan M.-L. był jedynie fasadowym właścicielem spółek, a za operacjami miały stać kartele narkotykowe z Ameryki Łacińskiej.

Warto zobaczyć: Ukraińskie Call Center oszukiwało Polaków

W kolejnych latach Dan B. kilkukrotnie wycofywał swoje wcześniejsze twierdzenia. W grudniu 2020 roku oświadczył w nagraniu, że jego zeznania złożone przed DEA były nieprawdziwe. W kwietniu 2022 roku napisał do Prokuratury Krajowej: „Wszystko, co powiedziałem agentom DEA na temat Shaloma Liora A., jest absolutnym kłamstwem. Bardzo mi przykro, że w celu ratowania swojej skóry dopuściłem się tak okropnej rzeczy, wciągając niewinnego człowieka w działalność przestępczą”.

W lutym 2025 roku do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło notarialnie poświadczone oświadczenie Dana B., w którym ponownie wycofał się z zeznań. „W listopadzie 2017 r. odbyłem w Bogocie poufne spotkanie z agentami DEA oraz dwoma agentami izraelskiej policji. […] Przedstawiciele DEA wyrazili, że moje oświadczenia nie będą wykorzystywane do oficjalnych celów” — stwierdził, dodając, że nie składał zeznań pod przysięgą i nie był przesłuchiwany w charakterze świadka.

Na początku grudnia 2025 roku Dan B. zeznawał przed warszawskim sądem w trybie wideokonferencji z Buenos Aires, podtrzymując wcześniejsze oświadczenia o braku wiedzy na temat prania pieniędzy i handlu narkotykami przez oskarżonych. Prokuratura Krajowa podtrzymała jednak stanowisko o mocy dowodowej zgromadzonych materiałów. „Dotychczas przeprowadzone przed sądem dowody pozwalają w całej rozciągłości podtrzymywać tezy zawarte w akcie oskarżenia” — przekazała Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Równolegle do procesu toczy się spór o zabezpieczone środki finansowe. Roszczenia do części z 1,4 mld zł zgłosiły giełdy kryptowalut. Według ekspertyzy przedstawionej przez właściciela giełdy Bitfinex co najmniej 768,6 mln zł miało stanowić legalne depozyty użytkowników, a brytyjska giełda CEX.IO domaga się zwrotu około 135 mln zł. Jak wskazano, dotychczas uwzględniono jedno roszczenie potwierdzone prawomocnym wyrokiem, a pozostałe oddalono jako przedwczesne.

Kolejna rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na 20 lutego.

Kresy.pl/Wirtualna Polska

Tagi: ,
forma płatności