KE rozpoczęła procedurę naruszeniową wobec Polski w sprawie braku pełnego wdrożenia „dyrektywy policyjnej”. UODO wskazuje, że obecna ustawa nie obejmuje wszystkich obszarów przetwarzania danych osobowych przez organy działające w sferze bezpieczeństwa publicznego i wymiaru sprawiedliwości.

Komisja Europejska wszczęła wobec Polski postępowanie w sprawie niewdrożenia przepisów tzw. „dyrektywy policyjnej”. UODO już wcześniej kilkukrotnie zwracał uwagę na braki w polskich przepisach.

„Dyrektywa policyjna” dotyczy ochrony danych osobowych przetwarzanych przez właściwe organy państwa w sprawach karnych i policyjnych, czyli m.in. przy zapobieganiu przestępstwom, prowadzeniu postępowań, wykrywaniu i ściganiu czynów zabronionych oraz wykonywaniu kar. Chodzi o dane używane przez policję, prokuraturę, sądy, służby i inne organy działające w obszarze porządku publicznego oraz wymiaru sprawiedliwości.

Czytaj też: Komisja Europejska wszczyna postępowanie wobec Polski ws. stanu rzeki Odry

Zastrzeżenia UODO

Jeszcze w kwietniu prezes UODO Mirosław Wróblewski skierował pismo do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Sprawiedliwości. Wskazywał w nim, że ustawa o ochronie danych osobowych z 14 grudnia 2018 roku w obecnym kształcie nie zapewnia pełnych gwarancji osobom, których dane są przetwarzane..

Według urzędu obowiązująca ustawa, z powodu licznych wyłączeń, nie obejmuje wszystkich obszarów przetwarzania danych osobowych przewidzianych w dyrektywie. Chodzi m.in. o dane przetwarzane przy rozpoznawaniu, wykrywaniu i zwalczaniu przestępstw.

Brak gwarancji i sankcji

W procedurze karnej, której obecnie podlegają dane przetwarzane podczas czynności procesowych, brakuje gwarancji praw osób, których te dane dotyczą. UODO wskazuje w tym kontekście m.in. na prawo do informacji, prawo do skargi, prawo dostępu do danych oraz prawo ich sprostowania.

Prezes UODO podkreśla również, że nadzór nad przetwarzaniem danych osobowych powinien być powierzony wyłącznie niezależnym organom. Dyrektywa zakłada ponadto, że państwa UE mają obowiązek przyjęcia regulacji dotyczących sankcji za naruszenie przepisów wdrażających jej postanowienia oraz zapewnienia wykonania tych sankcji. W Polsce prezes UODO nie został wyposażony w takie instrumenty na podstawie obecnie obowiązującej ustawy.

„Decyzja Komisji Europejskiej o wszczęciu postępowania naruszeniowego potwierdza, że zastrzeżenia wielokrotnie zgłaszane przez Prezesa UODO nie miały charakteru wyłącznie interpretacyjnego, lecz dotyczyły rzeczywistych niezgodności polskich przepisów z prawem Unii Europejskiej” — czytamy w komunikacie.

Możliwa skarga do TSUE

Procedura rozpoczęta przez Komisję Europejską obejmuje w pierwszej kolejności wezwanie Polski do usunięcia uchybienia. Jeśli ten etap nie przyniesie skutku, Komisja może wyznaczyć termin na dostosowanie przepisów do prawa UE.

Kolejnym krokiem może być skierowanie skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE. W dalszym etapie Komisja Europejska może złożyć następną skargę, która może skutkować nałożeniem na Polskę kary finansowej.

Kresy.pl/uodo.gov.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności