Komisja Europejska zaproponowała przedłużenie ochrony tymczasowej dla osób uciekających przed wojną na Ukrainie do marca 2028 roku. Nowe zasady miałyby jednak wyłączyć mężczyzn objętych obowiązkami wojskowymi, jeśli dopiero przybędą do Unii Europejskiej.
Komisja Europejska zaproponowała w piątek przedłużenie ochrony tymczasowej dla osób uciekających przed wojną na Ukrainie do 4 marca 2028 roku, ale z ograniczeniem dla nowo przybyłych mężczyzn w wieku poborowym — podał portal POLITICO.
Obecny mechanizm ochrony tymczasowej obejmuje ponad 4 mln osób, które opuściły Ukrainę po rozpoczęciu inwazji Rosji. Daje im prawo pobytu, pracy i nauki w państwach Unii Europejskiej. Program był już kilkakrotnie przedłużany, a bez kolejnej decyzji wygasłby w marcu 2027 roku.
Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej ochrona zostałaby utrzymana do 4 marca 2028 roku. Nowe przepisy nie miałyby jednak obejmować osób z „obowiązkami wojskowymi”, którym zgodnie z prawem na Ukrainie nie wolno opuszczać kraju. Chodzi o mężczyzn w wieku od 25 do 60 lat, objętych poborem, oraz mężczyzn w wieku od 23 do 25 lat, znajdujących się na liście rezerwy wojskowej.
Zobacz też: „Oszukano nas za plecami”. Ukraińscy żołnierze krytykują reformę armii
Ograniczenie nie dotyczyłoby mężczyzn, którzy uzyskali ochronę tymczasową przed wejściem w życie nowych zasad.
Komisja Europejska wyjaśniła, że celem propozycji jest pogodzenie potrzeb osób wymagających ochrony z możliwościami obronnymi Ukrainy.
W komunikacie wskazano, że plan ma „pogodzić potrzeby ochrony z ogólną zdolnością Ukrainy do obrony przed nielegalną wojną agresywną Rosji”.
Według POLITICO propozycja pojawiła się po wcześniejszej dyskusji ministerialnej, podczas której plany wyłączenia mężczyzn w wieku poborowym spotkały się z „silnym poparciem”. Tak przekazał szwedzki minister migracji Johan Forssell.
Do sprawy odniósł się także komisarz praw człowieka Rady Europy Michael O’Flaherty. Ostrzegł on przed zbiorowym odrzucaniem wniosków mężczyzn w wieku poborowym.
„Chcę się upewnić, że ci, którzy zgodnie z prawem mogą zostać zwolnieni z poboru, mają możliwość przedstawienia swojej sprawy, jak osoba odmawiająca służby wojskowej ze względu na przekonania. Potrzebne jest indywidualne rozpatrzenie sprawy każdego mężczyzny” – powiedział POLITICO.
O’Flaherty dodał, że Ukraina ma „uzasadnione oczekiwanie i uzasadnione prawo” do prowadzenia poboru, ale musi robić to zgodnie z przepisami prawa.
Zobacz też: „To wszystko jest pokazówką”. Dowódcy na Ukrainie krytykują rozkaz Syrskiego
Kresy.pl/POLITICO































