Minister spraw zagranicznych Kirgistanu Dżeenbek Kulubajew zaprzeczył, że jego państwo ułatwia Rosjanom omijanie sankcji USA i Unii Europejskiej.
Rozmawiając w poniedziałek z dziennikarzami szef dyplomacji środkowoazjatyckiego państwa powiedział, że jest gotowy przedstawić państwom zachodnim dowody tego, że Kirgistan nie przyczynia się do omijania sankcji. Dodał, że wszystkie towary podwójnego zastosowania przechodzą szczegółową kontrolę przez międzyresortową grupę roboczą. Jeśli ładunek spełnia aktualne wymogi, zostaje wpuszczony na teren republiki, jeśli nie, zostaje skonfiskowany lub zwrócony nadawcy.
Kulubajew, poinstruował pracowników ambasad swojego państwa, że muszą jasno wyjaśniać swoim partnerom aspekty związane z polityką sankcji, w szczególności dotyczące zmian w strukturze handlu zagranicznego Kirgistanu.
„Na przykład strona europejska może pytać o gwałtowny wzrost obrotów handlowych z danym krajem. Nasi dyplomaci muszą jasno wyjaśnić, że wzrost ten wynika z zakupu sprzętu do realizacji krajowych projektów Kirgistanu, a nie z reeksportu towarów objętych sankcjami” – powiedział minister, którego słowa zacytował w poniedziałek portal Fergana.
Jako przykład wskazał zakup sprzętu do budowy linii kolejowej Chiny-Kirgistan-Uzbekistan, a także do prac przygotowawczych w elektrowni wodnej Kambarata-1.
Szef dyplomacji mówił również o nowym rozwiązaniu w zakresie ich funkcjonowania, które wejdzie w życie po nowym roku. Obejmuje ono wprowadzenie ambasadorów wizytujących. Ci pracownicy MSZ będą na stałe przebywać w Kirgistanie, jednocześnie reprezentując kraj za granicą. Oznacza to, że zamiast stałego pobytu za granicą, urzędnicy będą jedynie okazjonalnie podróżować, aby spotykać się z kolegami, promować projekty inwestycyjne i koordynować współpracę.
Władze Kirgistanu chcą w ten sposób zaoszczędzić pieniądze wydawane obecnie na stałe przedstawicielstwa dyplomatyczne.
USA jeszcze w 2023 roku groziły objęciem Kirgistanu sankcjami, za, jak uważała administracja Joe Bidena rolę w omijaniu represaliów wobec Rosji. Jednak środkowoazjatyckie państwo poprawiło swoje relacje z Waszyngtonem po ponownym objęciu władzy przez Donalda Trumpa.
fergana.news/kresy.pl
































