Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał karę 25 lat pozbawienia wolności dla obywatela Gruzji skazanego za zabójstwo 28-letniej kobiety. Orzeczenie zapadło po uchyleniu wcześniejszego wyroku dożywocia przez Sąd Najwyższy.

W piątek sąd Apelacyjny w Łodzi zdecydował o utrzymaniu kary 25 lat więzienia wobec Mamuki K., skazanego za zabójstwo Pauliny D. w 2018 roku. Oznacza to powrót do wcześniejszego rozstrzygnięcia z 2022 roku, po tym jak Sąd Najwyższy uchylił późniejsze orzeczenie zaostrzające karę do dożywotniego pozbawienia wolności i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

Zgodnie z wyrokiem skazany będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu 20 lat kary. Ponieważ przebywa w izolacji od ośmiu lat, najwcześniej może starać się o zwolnienie za około 12 lat.

„Na skutek apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 19 maja 2022 roku sąd utrzymuje w mocy wyrok w zakresie rozstrzygnięcia o karze oraz obostrzenia warunków skorzystania z warunkowego przedterminowego zwolnienia” — odczytał sentencję przewodniczący składu sędzia Krzysztof Eichstaed.

Postępowanie, podobnie jak wcześniejsze rozprawy, odbywało się z wyłączeniem jawności ze względu na charakter sprawy oraz dobro rodziny ofiary. Również uzasadnienie wyroku zostało przedstawione za zamkniętymi drzwiami.

Po ogłoszeniu orzeczenia matka zamordowanej kobiety nie kryła rozgoryczenia.
„Przez osiem lat rozdrapywania ran wracamy do punktu wyjścia. Czujemy złość. Nie wierzę w wymiar sprawiedliwości. Nie wierzę, po prostu nie wierzę już. Uważam, że nasze prawo chroni oprawców” — powiedziała.

Krytycznie decyzję oceniła także prokuratura. Jej przedstawiciel wskazał, że wyrok jest niesprawiedliwy wobec rodziny ofiary oraz opinii publicznej, zapowiadając podjęcie dalszych kroków prawnych, w tym analizę możliwości złożenia nadzwyczajnych środków zaskarżenia do Sądu Najwyższego.

Do zbrodni doszło 20 października 2018 roku w jednym z mieszkań przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Według ustaleń śledczych 28-letnia kobieta została brutalnie pobita, a następnie śmiertelnie ugodzona nożem. Sprawca po zabójstwie próbował zatrzeć ślady, a ciało ofiary wywiózł i porzucił w rejonie Stawów Jana.

Zwłoki odnaleziono po sześciu dniach. W toku śledztwa ustalono, że podejrzany opuścił Polskę i udał się na Ukrainę. Został zatrzymany w Kijowie na początku listopada 2018 roku, a następnie przekazany polskim organom ścigania.

Pierwszy wyrok w sprawie zapadł w maju 2022 roku i przewidywał 25 lat więzienia. Rok później sąd apelacyjny zaostrzył karę do dożywocia, uznając sprawcę za szczególnie niebezpiecznego. Decyzja ta została jednak uchylona przez Sąd Najwyższy, który wskazał na brak wystarczającego uzasadnienia zmiany wymiaru kary.

tvn24.pl / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności